Usiłuję wymontować alternator i nie mogę sobie dać rady. Książka, która traktuje o naprawie Golfów III, pisze o 2-ch śrubach mocujących 10 od dołu i 11 od góry.
Mimo odkręcenia śrub, podważając łyżką (do opon) udało mi się drgnąć alternatorem o 3-4 stopnie (obrót), co widać na poniższym zdjęciu. Wyraźnie przeszkadzają tu stalowe gwintowane tuleje wciśnięte w gniazda korpusu.
Co robić? Obawiam się , że wyrwać to do góry to jeszcze nie problem, ale jak go z powrotem wcisnąć - to może być problem nie do rozwiązania.
Książka książką- ale inne jest upakowanie pod maską w Variancie , a inne np.w klasycznym benzyniaku z 92. Może w Variancie jest jeszcze jakaś 3-cia śruba?
Mimo odkręcenia śrub, podważając łyżką (do opon) udało mi się drgnąć alternatorem o 3-4 stopnie (obrót), co widać na poniższym zdjęciu. Wyraźnie przeszkadzają tu stalowe gwintowane tuleje wciśnięte w gniazda korpusu.
Co robić? Obawiam się , że wyrwać to do góry to jeszcze nie problem, ale jak go z powrotem wcisnąć - to może być problem nie do rozwiązania.
Książka książką- ale inne jest upakowanie pod maską w Variancie , a inne np.w klasycznym benzyniaku z 92. Może w Variancie jest jeszcze jakaś 3-cia śruba?
