Witam,
Problem z przepustnicą w Felicii opisywany był na forum wielokrotnie, ale dotychczas nie znalazłem rozwiązania swojego problemu, zatem proszę o pomoc w następującej sprawie.
Skoda Felicia 1.3 MPI 98 r. - problemy zaczęły się od zawieszających się obrotów do 2000 tys. (czasem zaraz po odpaleniu czasem po przejechaniu kilku km). Wizyta u mechanika - błąd sondy lambda - wymiana - brak, błędów ale problem obrotów pozostał. Diagnoza mechanika czyszczenie przepustnicy. Po wyczyszczeniu falowanie obrotów 1500-3000 na biegu jałowym (przepustnica bez adaptacji - może się ustawi). Po trzech dniach wycia silnika siadła mi psycha i elektryk. Skasował ustawienia przepustnicy SIMOS MENAGER zgodnie z instrukcją i dokonał ustawień VCDS-em na kanale 098. Adaptacja zakończona powodzeniem. Zapłon i znowu 1500-3000. Kasowanie i adaptacja wielokrotna - bez skutku. Wymiana przepustnicy na używaną i to samo. W końcu skasowanie ustawień SIMOSEM bez adaptacji obroty ustabilizowały się na 1500 ale przy hamowaniu silnikiem (noga z gazu szarpanie) i sterownie pedałem gazu. Po 100 km obroty znowu zaczęły falować 1500-3000.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania.
1. Na jednym z wątków wyczytałem że SIMOS nie tylko kasuje ustawienia ale także wgrywa nowe ,czy to prawda. Jeżeli tak to proszę o wskazanie wersji lubp odesłanie linka.
2. czy w tej sytuacji mogłaby pomóc wymiana sterownika silnika czy może należy dalej jeździć aż się ustawi ( w necie znalazłem opinie ze pomaga elektryk twierdzi że nie pomoże),
3. w chwili obecnej przepustnica nie jest adaptowana, czy zrobić jej adaptacje i jeździć, czy zostawić to tak jak jest.
Jeżeli ktoś z Was potrafi rozwiązać ten problem i jest z okolic Skierniewic (do 100 km) to proszę o kontakt chętnie podjadę i zapłacę. Za udzieloną pomoc z góry dziękuję i pozdrawiam.
Problem z przepustnicą w Felicii opisywany był na forum wielokrotnie, ale dotychczas nie znalazłem rozwiązania swojego problemu, zatem proszę o pomoc w następującej sprawie.
Skoda Felicia 1.3 MPI 98 r. - problemy zaczęły się od zawieszających się obrotów do 2000 tys. (czasem zaraz po odpaleniu czasem po przejechaniu kilku km). Wizyta u mechanika - błąd sondy lambda - wymiana - brak, błędów ale problem obrotów pozostał. Diagnoza mechanika czyszczenie przepustnicy. Po wyczyszczeniu falowanie obrotów 1500-3000 na biegu jałowym (przepustnica bez adaptacji - może się ustawi). Po trzech dniach wycia silnika siadła mi psycha i elektryk. Skasował ustawienia przepustnicy SIMOS MENAGER zgodnie z instrukcją i dokonał ustawień VCDS-em na kanale 098. Adaptacja zakończona powodzeniem. Zapłon i znowu 1500-3000. Kasowanie i adaptacja wielokrotna - bez skutku. Wymiana przepustnicy na używaną i to samo. W końcu skasowanie ustawień SIMOSEM bez adaptacji obroty ustabilizowały się na 1500 ale przy hamowaniu silnikiem (noga z gazu szarpanie) i sterownie pedałem gazu. Po 100 km obroty znowu zaczęły falować 1500-3000.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania.
1. Na jednym z wątków wyczytałem że SIMOS nie tylko kasuje ustawienia ale także wgrywa nowe ,czy to prawda. Jeżeli tak to proszę o wskazanie wersji lubp odesłanie linka.
2. czy w tej sytuacji mogłaby pomóc wymiana sterownika silnika czy może należy dalej jeździć aż się ustawi ( w necie znalazłem opinie ze pomaga elektryk twierdzi że nie pomoże),
3. w chwili obecnej przepustnica nie jest adaptowana, czy zrobić jej adaptacje i jeździć, czy zostawić to tak jak jest.
Jeżeli ktoś z Was potrafi rozwiązać ten problem i jest z okolic Skierniewic (do 100 km) to proszę o kontakt chętnie podjadę i zapłacę. Za udzieloną pomoc z góry dziękuję i pozdrawiam.