Jednym z najważniejszych elementów wzmacniacza lampowego jest zasilacz; od niego często zależy jakość całego systemu audio. Zwłaszcza początkujący napotykają problemy z obwodami zasilania, objawiające się szumami albo brumem, które są stanowczo irytujące. Niniejszy układ stanowi nowoczesny zasilacz do systemów lampowych oparty o tranzystor MOSFET, który zapewnia stabilne i pozbawione szumów zasilanie. Autor używa takiego zasilacza ze wzmacniaczem słuchawkowym i dwoma wzmacniaczami mocy na lampach EL84.
W dodatku, dzięki dobrze zaprojektowanej płytce drukowanej taki zasilacz może być zbudowany szybko i niewielkim kosztem. Nie ma także konieczności użytkowania drogich i ciężkich dławików. Autor testował jakość dźwięku w porównaniu z klasycznymi rozwiązaniami zasilaczy (C-L-C oraz C-R-C) i jakość dźwięku była zadowalająca.
Schemat całości można zobaczyć poniżej:
Płytka drukowana widoczna jest na poniższym rysunku:
Działanie zasilacza jest następujące: napięcie zmienne z transformatora podawane jest na złącze X1 i prostowane przy użyci diod D6-D9 oraz filtrowane na kondensatorze C3. Z wykorzystaniem rezystora R2 i diod Zenera D2-D5 generowane jest napięcie odniesienia, filtrowane z użyciem kondensatora C1. Obecność rezystora i kondensatora sprawia również, że napięcie narasta powoli. Napięcie odniesienia podawane jest na bramkę tranzystora mosfet przez rezystor R1. Potencjał źródła tranzystora Q1 ustalony jest na poziomie napięcia referencyjnego pomniejszonego o wartość progową napięcia bramka-źródło i jest bardzo stabilny. Dioda D1 zabezpiecza tranzystor przed przekroczeniem maksymalnego napięcia bramka-źródło, a rezystor R3 ogranicza prąd płynący przez diodę w razie zwarcia układu. Wartość rezystora można dobrać eksperymentalnie, z zakresu 10 – 300 Ω. Poziom napięcia wyjściowego określony jest za pomocą kombinacji diod Zenera D2-D5, które muszą być dobrane wedle potrzeb. Bezpieczniki są elementami opcjonalnymi, mają za zadanie chronić transformator w momencie uszkodzenia prostownika bądź kondensatora filtrującego. Zasilacz może wytrzymać krótkotrwałe zwarcie wyjść, dłuższe spowoduje termiczne uszkodzenie rezystora R1 i tranzystora Q1. Do zasilacza można podłączyć typowy transformator lub transformator z odczepem środkowym. W przypadku użycia tego ostatniego, odczep podłącza się do złącza X1-3 i nie montuje diod D8 i D9.
Napięcie żarzenia pobierane jest ze złącza X3. Zastosowany dla tranzystora radiator jest odpowiedni dla poboru prądu rzędu 50-80 mA. Poniżej można zobaczyć zdjęcie zmontowanego układu i wzmacniacza, z którym współpracuje.
Źródło
Fajne? Ranking DIY
