logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Zlecę] Zlecę wykonanie automatycznej klawiatury

polifon 22 Lut 2013 00:38 3483 10
REKLAMA
  • #1 11968988
    polifon
    Poziom 10  
    Witam.
    Poszukuję osoby, która potrafiłaby wykonać (oczywiście odpłatnie) następujące urządzenie - automatyczna klawiatura.
    Mianowicie chodzi mi o wykonanie urządzenia sprzętowego w postaci niedużego pudełka, które będzie podłączane pomiędzy klawiaturę, a komputer (płytę główną), którego zadaniem będzie automatyczne wpisywanie zaprogramowanego tekstu (hasła) podczas uruchamiania komputera. Czyli urządzenie musi umieć rozpoznać kiedy komputer został włączony/zrestartowany a następnie po odliczeniu ustalonego czasu wpisać hasło i nacisnąć [Enter] (np. hasło z biosu blokujące dostęp do komputera lub hasło bootloadera programu zabezpieczającego dostęp do komp.) tak jakby było wpisywane z klawiatury, po czym samoczynnie się wyłączyć i pozwolić na pracę zwykłej klawiatury. Fajnie jakby urządzenie było zasilane z portu płyty gł. ale może być też osobno zasilane.
    Docelowo chciałbym umieścić to urządzenie w jakimś bezpiecznym miejscu i doprowadzić do niego kabel od klawiatury oraz od płyty gł.
    Interesują mnie dwie wersje takiego urządzenia, tzn. na port PS2 i USB.
    Ważne też, żeby bez wielkiego wysiłku dało się to urządzenie programować, tj. zmieniać hasła, zmieniać czas odliczania do wpisania hasła, a może nawet wprowadzać kilka haseł i przerw:
    np.
    włączam komputer
    przerwa ok. 10 sek.
    1. hasło biosu, [Enter]
    przerwa ok. 5 sek.
    2. hasło bootloadera, [Enter]
    przerwa ok. 30 sek.
    3. login i hasło do windows, [Enter]
    Myślę, że takie urządzenie może w pewien sposób zwiększyć bezpieczeństwo komputera (nawet użytkownik nie wie jakie hasła są wpisywane podczas uruchamiania) lub serwera (w przypadku kradzieży utrudniony dostęp przez złodzieja), a jednocześnie pozwoli to serwerowi na pracę z regularnymi restartami bez potrzeby każdorazowego ręcznego wpisywania hasła.
    Kontaktuj się z ogłoszeniodawcą poprzez Prywatną Wiadomość (ikonka PW).
  • REKLAMA
  • #2 11969115
    freeamericanwomen
    Poziom 14  
    Urządzenie wpięte między klawiaturę a PC nie będzie wiedziało co się dzieje i jeżeli pojawi się jakaś nietypowa sytuacja (jakikolwiek błąd przy restarcie) nie zareaguje.
    W przypadku kradzieży sprzętu jego bezpieczeństwo będzie zerowe, bo jeśli ktoś już ukradnie kompa, będzie miał do niego pełen dostęp (co z tego że nie zna hasła skoro samo mu się wpisuje?). No chyba że na obudowie nakleisz znaczek "Uwaga GPS" ;)
  • REKLAMA
  • #3 11970874
    Grzegorz77
    Poziom 25  
    Urządzenie jest do z robienia .
    Jeśli to aktualne to czekam na informacje na PRIV
  • #4 11974323
    polifon
    Poziom 10  
    Otóż mylisz się kolego/koleżanko freeamericanwomen. Wynika to najprawdopodobniej z Twojej krytycznej wobec innych natury lub braku umiejętności czytania ze zrozumieniem, co w połączeniu z frustracją spowodowaną niepowodzeniami prowadzi do takich prześmiewczych postów. Nie interesują mnie takie stanowiska, gdyż nic nowego nie wnoszą do tematu, lecz tylko zaśmiecają forum, a autorowi wydaje się, że jest zabawny.
    Uważam, że gdybyś uważniej przeczytał moje wcześniejsze "wypociny", to z pewnością wyciągnąłbyś bardziej słuszne wnioski.

    I. Urządzenie wpięte pomiędzy klawiaturę, a PC nie potrzebuje wiedzieć więcej niż to kiedy komputer został włączony bądź zrestartowany. W przypadku jakiegokolwiek błędu podczas uruchamiania i tak jestem zmuszony do osobistej interwencji, bo BIOS ma ustawioną funkcję blokowania bootowania po napotkaniu jakiegokolwiek błędu (można też wyłączyć błędy klawiatury, a nawet ignorowanie wszystkich błędów - czego i ja nie polecam) i o tym wie każdy kto regularnie "grzebie" w biosach.

    II. Wyobraź sobie teraz następującą sytuację:
    Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
    ... w wydzielonym pomieszczeniu w biurowcu stał sobie serwer, na którym przedsiębiorstwo (polskie, nieduże - broń Boże korporacja) przechowywało swoje cenne dane (wręcz strategiczne) i obawiało się o ich przejęcie przez "wrogie siły".
    Właściciel przedsiębiorstwa poprosił zatem admina, by ten zabezpieczył je w jakiś sposób. Wobec tego admin zaproponował i postanowił wykonać szyfrowanie całej powierzchni dysków twardych celem uniemożliwienia przechwycenia danych przez intruzuów nawet mimo skradzenia sprzętu, na którym te dane się znajdują. Wykorzystał oprogramowanie typu np. DriveCrypt lub TrueCrypt itp. Taki soft instaluje w bootsectorze dysku swój loader, który zapytuje szanownego użytkownika podczas uruchamiania komputera o hasło, po wpisaniu którego zaczyna startować system. Lecz niestety biedny admin został w ten sposób zmuszony do każdorazowego odwiedzania serwera i pieszczenia jego klawiszy swymi delikatnymi palcoma ;) <-- neologizm.
    I tutaj następuje zwrot akcji...
    ...admin wzruszony zaistniałą sytuacją postanawia się nie poddawać i odzyskać dawną wygodę i więcej spokoju w pracy. Wyrusza zatem wraz z przyjacielem "Wójkiem Góglem" (nazwanym tak przez wiele pokoleń wychowanej przez niego młodzieży) u boku do Mekki artystów zwanej elektrodą na poszukiwania świętego Graala, który wyzwoliłby jego lud z panowania przygnębiającego wysiłku. Na swej drodze napotykają wiele postaci o przeróżnych charakterach - krasnali, troli, gnomów, elfów i freeamericanwomenów. Aż wreszcie napotykają na trop wielkiego wybawiciela... i tak dalejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj..........

    III. Wyobraź sobie, że niniejsze urządzenie, na którego temat wiedziemy tu mniej lub bardziej uczoną dysputę, umieściłbym w zupełnie innym pomieszczeniu niż serwerownia biurowca, a biorąc po uwagę fakt, iż jest ono nieduże, to taka możliwość staje się coraz bardziej realna. Rozwiązać wypadałoby tutaj oczywiście kwestię przekroju i długości kabla jakim nasze szacowne urządzenie będzie się komunikować z komputerem.

    IV. Na obecnym etapie naszej twórczości skupiłbym się jednak na urządzeniu podpinanym do portu USB. Wyznam, iż ostatnio dokonałem "niezwykłego odkrycia" ;) że można do komputera podłączyć jednocześnie więcej niż jedną klawiaturę USB i będą działać obie (widzę, że freeamericanwomen się śmieje ;). Zatem znika nam tutaj problem urządzenia przelotowego (z wejściem i wyjściem, niczym keylogger), a pojawia się proste urządzenie USB wpinane do np. sąsiedniego portu co klawiatura. Trzeba jeszcze posłużyć się jakimś przedłużaczem USB by cała zabawa się udała.
    Przy okazji mych poszukiwań znalazłem urządzenie, które może stanowić pewną formę inspiracji dla twórcy. Oto i ono: Link.
    Mimo, iż służy ono do nieco odmiennych zadań :) , to jednak wykonuje bardzo zbliżone funkcje, co pożądane przeze mnie.

    Podsumowując, reasumując, kończąc, dręcząc zwracam się "to open minded people" o pomoc w realizacji tego niezwykłego przedsięwzięcia.
    Później, to już wiecie, odczyty, wykłady, nagrody, wyróżnienia, miliony sprzedanych egzemplarzy, uznanie autorytetów i odcinanie kuponów od sukcesu do końca życia :D

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich ludzi dobrej woli.
  • #6 11975835
    polifon
    Poziom 10  
    Dziękuję koledze szwagros za głos w dyskusji.
    Problem polega na tym, iż nie należę do zbyt jasno oświeconych osobników. W związku z tym zwracam się z uprzejmą prośbą o dalsze rozwinięcie wątku, który wprowadziłeś do naszej dotychczasowej fabuły :)
    Mówiąc więc w skrócie:
    Jak tego użyć? W sytuacji np.:
    1. zainstalowany TrueCrypt
    2. zaszyfrowana partycja systemowa
    3. po włączeniu komputera TrueCrypt pyta o hasło.

    Dziękuję i pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #7 11976519
    fotonn
    Poziom 28  
    Jak juz ci to wykonają, wrzuć adres tego firmowego "sejfu".
    Mam już gotową przejściówkę do podglądu i rejestracji stanów magistrali USB, a także kieszonkowy rozkład jazdy PKP.
    Jak myślisz, co z tym zrobię?
    Podpowiem: "za moich czasów" leciały bajki o Stirlitzu.
  • #8 11976640
    polifon
    Poziom 10  
    Zaskoczę Cię mój słodki fotonnie, gdyż urządzenie będzie pracowało tylko w chwili planowanego restartu serwera, ponieważ sprzęgnięte zostanie z programatorem czasowym (oraz kontrolerem GSM, dla nieplanowanych restartów), który to będzie je załączał tylko raz w tygodniu na 1 minutę (słownie 1 minutę ;), co daje Ci sporo możliwości do wyboru 24 godz. x 60 min. x 7 dni = 10080 minut. Zgadnij, w której :)
    Więc zachęcam do działania z tym Twoim zmyślnym urządzeniem i polecam dobrze nauczyć się na pamięć rozkładu PKP. A jeżeli już o PKP mowa to, w ogóle życzę powodzenia, jeżeli w nich pokładasz nadzieję. Przynajmniej będziemy się mogli dobrze pośmiać z profesjonalnej akcji zorganizowanej grupy... :D
    Swego czasu nie dalej jak niedawno w Krakowie bodajże nawet naszej dzielnej policji udało się za pomocą niekonwencjonalnych metod schwytać "niebezpiecznego" złodzieja (studenta), co obrabował bank i uciekał autobusem...
    ...a oni za nim w następnym busie. Ważne, że się udało.
  • #9 11977775
    fotonn
    Poziom 28  
    Pozostawmy czułości na bliżej niedookreślone dalej, tj., kiedy / jeśli się bliżej poznamy, ok?
    Tymczasem: 10080 minut? A cóż to jest do wieczności?
    Elektronika jest cierpliwa...

    A po minucie "W" wypinamy, pakujemy serwer z przystawką - tą moją - ładujemy do brankarda i wiejemy na Dziki Zachód albo Daleki Wschód - zależy, kto da więcej za rewelacje na dyskach.
    Twój "nibyklawesyn" zostaje w ukryciu i pies go wąchał (o właśnie: na pamiątkę i a'propos, dla krakowskiej grupy pościgowej), bo na co nam on? Hasełko mamy zgrane.

    Teraz kombinuj, jak to ugryźć, bo sam układzik jest o tyleż ciekawy, co prościutki do zrobienia.
    Ale, coś czuję, że mi zadania raczej nie powierzysz...
  • REKLAMA
  • #10 11980261
    polifon
    Poziom 10  
    Hmmm... coraz bardziej urzekają mnie Twe hist(e)(o)rie drogi Fotonnie.
    Nie jestem, aż tak wybredny by odmówić Tobie udziału w tym przedsięwzięciu.
    Choć jak przystało na zdolnego ucznia, wypadałoby Ci zadać trudniejsze zadanie:
    (Jak w dowcipie o panu Bogu: Czy potrafi stworzyć taki kamień, którego sam nie podniesie?)
    Uczyń zatem, takie urządzenie, którego w prosty sposób sam nie będziesz w stanie "wykiwać". Bym i ja nie musiał jak przed dwoma tysiącami lat powtórzyć słów: - Et tu Fotonne contra me? :)
    Sądzę też, iż jako wierny Gwardianin Bogini Elektrody nie odważysz się złamać Kodeksu Etyki Rycerskiej i wystąpić przeciw braciom w wierze, lecz kierując się honorem postąpisz godnie i wesprzesz ciemiężony lud naszych przez wieki doświadczonych ziem.
    Dostrzegłem też, iż nie jest Ci obca terminologia kolejowa, co zasługuje na szczere wyrazy uznania. Ale podejrzewam, że współcześnie metody te mogą okazać się nie do końca skuteczne. No chyba, że jak w ostatnim Dżejmsie Bądzie świadomie użyjesz tych (klasycznych) rozwiązań, by lepiej zmylić przeciwnika. Podziwiam.
    Teraz abstrahując od całej tej zbędnej grafomanii...
    ...wypowiem się w ojczystym języku:
    Jeżeli chciałbyś wesprzeć mnie, to zapraszam do współpracy, w końcu to tylko interesy, więc najważniejszą rolę odgrywa tutaj cena.
    Zapraszam na "prajva".

    Dziękuję.
  • #11 11981810
    JarekC
    Poziom 32  
    Proszę o sprecyzowanie zlecenia:
    Czy to ma być projekt z pełną dokumentacją produkcyjną czy moją to być gotowe
    urządzenia z programem konfiguracyjnym.
    Jaką ilością sztuk jesteś zainteresowany?

    Zwracam również uwagę, że w przypadku USB kabel nie może być dłuższy niż 3m(Low Speed) 5m (Full Speed). Wynika to ze standardu USB.

    Pozdrawiam
    JarekC
REKLAMA