Witam
kupiłem fiacika. Na miejscu kupna zapalił od szczału. Przejechał 150 km do domu. Pod blokiem wieczorem był jeszcze gaszony i odpalany. Wszystko działało.
Następnego dnia wieczorem rozrusznik kręcił ale silnik niemógł załapać. Potem pojamiły sie objawy wyczerpania baterii. Po przełożeniu aku z innego pojazdu okazało się ze to nie aku. Wogóle nie kręci rozrusznik (nawet nie pyka) tylko delikatnie przygasają kontrolki i licznik km. Kontrolka CODE gasnie ale tzw. marcherka pali sie cały czas.Przed kupnem sprzedający poinformoweł mnie że robiony był silnik z powodu braku kompresji.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być???
kupiłem fiacika. Na miejscu kupna zapalił od szczału. Przejechał 150 km do domu. Pod blokiem wieczorem był jeszcze gaszony i odpalany. Wszystko działało.
Następnego dnia wieczorem rozrusznik kręcił ale silnik niemógł załapać. Potem pojamiły sie objawy wyczerpania baterii. Po przełożeniu aku z innego pojazdu okazało się ze to nie aku. Wogóle nie kręci rozrusznik (nawet nie pyka) tylko delikatnie przygasają kontrolki i licznik km. Kontrolka CODE gasnie ale tzw. marcherka pali sie cały czas.Przed kupnem sprzedający poinformoweł mnie że robiony był silnik z powodu braku kompresji.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być???