Witam
Od kilku dni zmagam sie z kilkoma głowicami epsona.
I powoli trace pomysły.
Drukarki trafiły do mnie oryginalne zapakowane(zafoliowane) , po "profesjonalnym" przeglądzie w angielskim serwisie.
Wiekszosc ma prawie wszystkie dysze niedrożne.
Nie pomaga nic, próbowałem myjki ultradzwiękowej z bardzo silnym płynem na bazie amoniaku (dawał sobie rade z rocznym zaschnietym tuszem).
Próbowałem wtłaczania gorącego płynu pod Cisnieniem (tak wiem czym to grozi) i nic...
Pewne efekty przyniosło jedynie zastosowanie czystego ALKOHOLU IZOPROPYLOWEGO + myjka. Ale 2 dysze udrożnione na 3 dni zmagan to masakra...
Problem w tym ze w głowicach nie ma zaschnietego atramentu ale jakis "smar" o bardzo gęstej konsystencji. Do każdej drukarki była krótka informacja iż głowice są zalane "specjalnym" płynem na czas transportu.
Czy ktoś się z tym spotkał i ma pomysł jak to udrożnic?
Wielkie Dzieki z góry.
Od kilku dni zmagam sie z kilkoma głowicami epsona.
I powoli trace pomysły.
Drukarki trafiły do mnie oryginalne zapakowane(zafoliowane) , po "profesjonalnym" przeglądzie w angielskim serwisie.
Wiekszosc ma prawie wszystkie dysze niedrożne.
Nie pomaga nic, próbowałem myjki ultradzwiękowej z bardzo silnym płynem na bazie amoniaku (dawał sobie rade z rocznym zaschnietym tuszem).
Próbowałem wtłaczania gorącego płynu pod Cisnieniem (tak wiem czym to grozi) i nic...
Pewne efekty przyniosło jedynie zastosowanie czystego ALKOHOLU IZOPROPYLOWEGO + myjka. Ale 2 dysze udrożnione na 3 dni zmagan to masakra...
Problem w tym ze w głowicach nie ma zaschnietego atramentu ale jakis "smar" o bardzo gęstej konsystencji. Do każdej drukarki była krótka informacja iż głowice są zalane "specjalnym" płynem na czas transportu.
Czy ktoś się z tym spotkał i ma pomysł jak to udrożnic?
Wielkie Dzieki z góry.