Witam. ten temat dotyczy raczej tylko automatów.
w manualu przy nagłym puszczeniu sprzęgła bez dodania gazu po prostu zadusi się silnik
to tego pomysłu zmusiła mnie dzisiaj nieprzyjemna sytuacja najechania na tył mojego samochodu przez inny samochód.
coś mnie delikatnie walnęło kiedy ustępowałem pierwszeństwa jako pierwszy do wjazdu na rondo. w pośpiechu i nerwach wysiadłem zobaczyć co się dzieje, czy nikomu nie się nie stało (niekontrolowany odruch bezwarunkowy)
i....samochód ruszył. przejechał może ze 40cm i zdarzyłem go zatrzymać na szczęście ale chciałbym takich sytuacji w przyszłości uniknąć.
postanowiłem wykombinować i zamontować jakiś głośny i dobitny alarm wewnątrz kabiny który przypomni o włączonym biegu.
chciałbym do tego wykorzystać czujnik położenia "P" i "N"
czujnik otwarcia drzwi
czujnik wciśniętego hamulca.
mniej więcej będzie to działało tak że kiedy jest włączony jakiś bieg, zostaną otwarte drzwi kierowcy i puszczony hamulec żeby wyraźnie alarmowało kierowcę o niebezpieczeństwie. wiem będzie wku!@#ać przy cofaniu z otwartymi drzwiami ale nie mnie bo ja umiem na lusterka
dodatkowo jeśli by się dało jakiś czujnik w siedzeniu który doprowadzi do zgaszenia silnika kiedy wszystkie warunki zostaną spełnione.
tj. puszczony hamulec, otwarte drzwi, włączony jakiś bieg i kierowca wstanie z siedzenia.
ewentualnie siłownik który naciągnie hamulec awaryjny w tej sytuacji. auto wtedy nie ruszy na wolnych obrotach. bo konwerter nie odda dość dużego momentu obrotowego
natomiast ze schematu wyczytałem że na przewodzie do czujnika położenia wybieraka biegów w skrzyni pojawia się napięcie tylko w momencie rozruchu więc
niejako przeróbki w instalacji nieuniknione, chciałem tego uniknąć ale niestety bezpieczeństwo jest ważniejsze od przeróbek i ich późniejszych ewentualnych komplikacji czy awarii. czego można uniknąć robiąc to solidnie.
tak więc czekam na sugestie i pomysły. bo na pewno wielu z was miało już podobne zajścia
pozdrawiam
w manualu przy nagłym puszczeniu sprzęgła bez dodania gazu po prostu zadusi się silnik
to tego pomysłu zmusiła mnie dzisiaj nieprzyjemna sytuacja najechania na tył mojego samochodu przez inny samochód.
coś mnie delikatnie walnęło kiedy ustępowałem pierwszeństwa jako pierwszy do wjazdu na rondo. w pośpiechu i nerwach wysiadłem zobaczyć co się dzieje, czy nikomu nie się nie stało (niekontrolowany odruch bezwarunkowy)
i....samochód ruszył. przejechał może ze 40cm i zdarzyłem go zatrzymać na szczęście ale chciałbym takich sytuacji w przyszłości uniknąć.
postanowiłem wykombinować i zamontować jakiś głośny i dobitny alarm wewnątrz kabiny który przypomni o włączonym biegu.
chciałbym do tego wykorzystać czujnik położenia "P" i "N"
czujnik otwarcia drzwi
czujnik wciśniętego hamulca.
mniej więcej będzie to działało tak że kiedy jest włączony jakiś bieg, zostaną otwarte drzwi kierowcy i puszczony hamulec żeby wyraźnie alarmowało kierowcę o niebezpieczeństwie. wiem będzie wku!@#ać przy cofaniu z otwartymi drzwiami ale nie mnie bo ja umiem na lusterka
dodatkowo jeśli by się dało jakiś czujnik w siedzeniu który doprowadzi do zgaszenia silnika kiedy wszystkie warunki zostaną spełnione.
tj. puszczony hamulec, otwarte drzwi, włączony jakiś bieg i kierowca wstanie z siedzenia.
ewentualnie siłownik który naciągnie hamulec awaryjny w tej sytuacji. auto wtedy nie ruszy na wolnych obrotach. bo konwerter nie odda dość dużego momentu obrotowego
natomiast ze schematu wyczytałem że na przewodzie do czujnika położenia wybieraka biegów w skrzyni pojawia się napięcie tylko w momencie rozruchu więc
niejako przeróbki w instalacji nieuniknione, chciałem tego uniknąć ale niestety bezpieczeństwo jest ważniejsze od przeróbek i ich późniejszych ewentualnych komplikacji czy awarii. czego można uniknąć robiąc to solidnie.
tak więc czekam na sugestie i pomysły. bo na pewno wielu z was miało już podobne zajścia
pozdrawiam