Przepływomierz już podmieniałem, choć nie mam 100% pewności co do jego sprawności. Niemniej przy niskich przepływach mierzona masa powietrza zgadza się z oczekiwaną. Obawiam się teraz bardziej o drożność katalizatora. Chyba, że nowy EGR był wadliwy... ale on był fabrycznie nowy. Niestety ja nie mam warunków, a mechanik za nic nie chce się podjąć demontażu i czyszczenia kolektora. Zresztą demontaż EGRu to też dość karkołomna operacja w tym silniku.
Przy okazji - jakieś wskazówki jak sprawdzać przepływomierze HFM-6 "na stole"? Przebieg wyjściowy to zmienna częstotliwość, wyjście otwarty kolektor. Do jakiego napięcia podciągać wyjście i przez jaki rezystor? Mam dwie sztuki - podciągając przez 10kΩ do 12V mam piłę 12V. Przy braku przepływu powietrza generują 1,84kHz. Wraz ze wzrostem przepływu powietrza rośnie częstotliwość ale maleje amplituda przebiegu.
Bez przepływu:
Przy dmuchaniu w czujnik:
***
Eksperymentów ciąg dalszy:
MAF na wolnych obrotach (~800rpm):
EGR 50%: 150mg/w (~14kg/h)
EGR 0%: 280mg/w (~27kg/h)
Tak to wygląda jak auto "jedzie" - MAP:
ten sam moment MAF:
...a jak nie che jechać (po przekroczeniu ok 2300rpm jednak się "decyduje", że pojedzie, ale nie zawsze, czasem pomaga dopiero odpuszczenie gazu i ponowne wciśnięcie) - MAP:
MAF:
Te logi są robione na oryginalnym czujniku MAP, który trochę zawyża wskazania, mam drugi w którym na wolnych obrotach ciśnienie jest nieco niższe niż oczekiwane, na tym jest wyższe niż oczekiwane.
Teraz na nowym MAPie z
odpiętym przepływomierzem:
Przy tej próbie auto jechało gorzej niż z przepływomierzem, w momentach "braku mocy" wyraźnie wyczuwalne było delikatne szarpanie.
Dla odmiany z wszystkimi czujnikami ale na stałe zasilanym siłownikiem VNT (czyli maks. wydajność turbiny):
Tutaj niestety krótka próba, bo widząc jak przeładowuje bałem się, że coś strzeli i stanę na środku drogi. Ale nie złapało żadnego błędu, a jeździło doskonale.
Teraz jak wygląda sterowanie elektrozaworu VNT - na wolnych obrotach jest przebieg 300Hz o wypełnieniu 68-70%, na siłownik idzie ok -0,45 bara, w miarę wzrostu obrotów podciśnienie na siłowniku VNT maleje aż do ok -0,25 bara (i to niezależnie od tego czy ciśnienie doładowania pokrywa się z oczekiwanym czy nie, podciśnienie zależy wyłącznie od obrotów i pozycji pedały przyspieszenia). Pompa podciśnienia daje stabilne -0.9 bara na siłowniki (na serwo hamulców ma osobne wyjście).
Przy pomocy ręcznej pompki sprawdziłem, że cięgno VNT jest w skrajnej pozycji dopiero przy ok -0,55 bara, więc w trakcie jazdy nigdy tej pozycji nie osiąga. Przy gwałtownym puszczeniu i dodaniu gazy jest nagły skok ciśnienia i być może wtedy cięgno podciąga się niego wyżej.
Po rozpięciu dolotu za IC silnik gaśnie chwilę po uruchomieniu.