Witam
Mam problem ze scenikiem 1,9 dti z 1998 r. Sprawa wygląda tak, że od jakiegoś miesiąca samochód zimny odpala bez problemów (nie ważne ile stoi), jak jest gorący to też w miarę ok (odpalenie krótko po zgaszeniu), problem zaczyna się gdy postoi troszkę dłużej i trochę ostygnie, wówczas nie ma mocnych by zapalił (kręci kręci i nic jakby brakowało paliwa). Jak postoi jeszcze dłużej i ostygnie znowu odpala i można jechać. A dodam jeszcze, że zdarzyło się, iż stojąc na biegu jałowym samochód zgasł i nie można go było uruchomić do momentu ostygnięcia. Auto było już u kilku mechaników i brak efektów. Kluczyk na podczerwień działa i otwiera c.z. W wyniku tych wizyt warsztatowych wymieniłem najpierw filtr paliwa, następnie czujnik temp. płynu ten do sterownika (3 pinowy), później wymieniony został czujnik wału "bo stary był popękany". Ponadto w międzyczasie auto było podłączone do kompa i też nic się nie dowiedziałem - niby były jakieś błędy które usunięto, ale żadnych szczegółów. Efektu nadal brak, a kasa leci. U ostatniego mechanika stwierdzili jakiś problem z podawaniem paliwa, a właściwie z jego odcinaniem i że to może byś wina sterownika. Może ktoś spotkał się z podobnym problemem. Proszę o pomoc i z góry dziekuję
Mam problem ze scenikiem 1,9 dti z 1998 r. Sprawa wygląda tak, że od jakiegoś miesiąca samochód zimny odpala bez problemów (nie ważne ile stoi), jak jest gorący to też w miarę ok (odpalenie krótko po zgaszeniu), problem zaczyna się gdy postoi troszkę dłużej i trochę ostygnie, wówczas nie ma mocnych by zapalił (kręci kręci i nic jakby brakowało paliwa). Jak postoi jeszcze dłużej i ostygnie znowu odpala i można jechać. A dodam jeszcze, że zdarzyło się, iż stojąc na biegu jałowym samochód zgasł i nie można go było uruchomić do momentu ostygnięcia. Auto było już u kilku mechaników i brak efektów. Kluczyk na podczerwień działa i otwiera c.z. W wyniku tych wizyt warsztatowych wymieniłem najpierw filtr paliwa, następnie czujnik temp. płynu ten do sterownika (3 pinowy), później wymieniony został czujnik wału "bo stary był popękany". Ponadto w międzyczasie auto było podłączone do kompa i też nic się nie dowiedziałem - niby były jakieś błędy które usunięto, ale żadnych szczegółów. Efektu nadal brak, a kasa leci. U ostatniego mechanika stwierdzili jakiś problem z podawaniem paliwa, a właściwie z jego odcinaniem i że to może byś wina sterownika. Może ktoś spotkał się z podobnym problemem. Proszę o pomoc i z góry dziekuję