Witam.
Mam problem z układem zapłonowym. Od pewnego czasu jak jest wilgoć (odwilż) wszystko pod maską jest wilgotne i jak rano zapalę samochód, to na cewce zapłonowej podczas dodawania gazu, między fajkami cewek widać mocne iskry. W tym aucie są dwie cewki po dwie fajki każda. Jak auto się zagrzeje i wszystko wyschnie, to jedzie super bez żadnych problemów. W związku z powyższym podczas przyspieszania na benzynie autem szarpie i przerywa a na LPG nie da się w ogóle jechać jak jest zimny. Rzeczy, które wymieniłem:
- pod koniec zeszłego roku czujnik temperatury silnika (na oryginalny HMC)
- miesiąc temu przewody WN (NGK)
- rok temu świece zapłonowe (NGK)
- wczoraj obie cewki zapłonowe (oryginalne HMC)
Dzisiaj zapalam rano auto i znowu to samo: wilgoć i mocne iskry między fajkami, ale i tak na nowych cewkach jest lepiej, bo auto przestało przerywać i szarpać na benzynie jak jest zimne i można normalnie jechać, ale na LPG niestety dalej nie można jechać, bo ciągle strzela w dolot. Wykluczam winę cewki i kabli WN, bo raczej jest niemożliwe, żeby wszystkie 4 kable WN były uszkodzone i miały przebicia, tym bardziej, że iskry pojawiają się tylko między fajkami cewek a dokładniej między wtyczkami z kabli WN. Co jeszcze może być przyczyną takiej sytuacji?
Mam problem z układem zapłonowym. Od pewnego czasu jak jest wilgoć (odwilż) wszystko pod maską jest wilgotne i jak rano zapalę samochód, to na cewce zapłonowej podczas dodawania gazu, między fajkami cewek widać mocne iskry. W tym aucie są dwie cewki po dwie fajki każda. Jak auto się zagrzeje i wszystko wyschnie, to jedzie super bez żadnych problemów. W związku z powyższym podczas przyspieszania na benzynie autem szarpie i przerywa a na LPG nie da się w ogóle jechać jak jest zimny. Rzeczy, które wymieniłem:
- pod koniec zeszłego roku czujnik temperatury silnika (na oryginalny HMC)
- miesiąc temu przewody WN (NGK)
- rok temu świece zapłonowe (NGK)
- wczoraj obie cewki zapłonowe (oryginalne HMC)
Dzisiaj zapalam rano auto i znowu to samo: wilgoć i mocne iskry między fajkami, ale i tak na nowych cewkach jest lepiej, bo auto przestało przerywać i szarpać na benzynie jak jest zimne i można normalnie jechać, ale na LPG niestety dalej nie można jechać, bo ciągle strzela w dolot. Wykluczam winę cewki i kabli WN, bo raczej jest niemożliwe, żeby wszystkie 4 kable WN były uszkodzone i miały przebicia, tym bardziej, że iskry pojawiają się tylko między fajkami cewek a dokładniej między wtyczkami z kabli WN. Co jeszcze może być przyczyną takiej sytuacji?