Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Raspberry Pi - Dostęp po SSH lub do VNC bez stałego IP i bez dostępu do routera

28 Lut 2013 09:35 7827 14
  • Poziom 36  
    Pomysł, dla kogoś, kto dysponuje potencjałem sieciowym (umiejętności + sprzęt + łącze) na rozreklamowanie się, zaistnienie wśród szerokiego grona użytkowników Raspberry Pi na całym świecie. A wszystko to możliwe do póki nie wyjdzie wersja TeamViewer-a pozwalającego się uruchomić na ARM-ach (a więc również na Raspberry Pi).

    Pomysł? Postawić serwer pośredniczący i zrealizować aplikację, która pozwoli łączyć się z Raspberry Pi do VNC (lub chociaż po SSH) bez względu na to w jaki sposób obie strony są podpięte do internetu.

    Normalnie aby logować się do Raspbery Pi (lub dowolnej innej maszyny), czy po SSH, czy graficznie przez VNC, trzeba mieć albo stały adres IP, albo dynamiczny ze skonfigurowanym DNS-em, a jak jesteś za routerem, do którego nie masz dostępu (żeby ustawić sobie przekierowanie portu), to już w ogóle nic nie zrobisz.

    Zdalny pulpit TeamViewer (póki co, nie działa na ARM-ach, więc konkurencja ma dużą (i ostatnią) szansę, żeby zaistnieć) likwiduje te ograniczenia ponieważ korzysta z serwera pośredniczącego. Dzięki temu nie ważne w jaki sposób maszyny po obu stronach łączą się z internetem.

    Gdyby komuś teraz udało się postawić taką usługę, sięgnęłoby po nią pewnie 99% użytkowników Raspberry Pi. Choćby dlatego, że, póki co, nie ma żadnej alternatywy.

    Kilka topiców do poczytania:

    http://www.raspberrypi.org/phpBB3/viewtopic.php?f=66&t=34199&p=296376
    http://www.raspberrypi.org/phpBB3/viewtopic.php?f=27&t=18328&p=296386
    http://forum.r-pi.pl/raspbian/czenie-raspbery-bez-sta-adresu-t149816.html
    http://www.teamviewer.com/en/index.aspx

    Pozdrawiam
    Mariusz
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    Gdyby komuś teraz udało się postawić taką usługę, sięgnęłoby po nią pewnie 99% użytkowników Raspberry Pi. Choćby dlatego, że, póki co, nie ma żadnej alternatywy.

    Takie usługi już istnieją np: tunel n2n - Link
  • Poziom 25  
    Ja sobie zestawiam tunel ssh między rPi a serwerem do którego mam dostęp z każdego miejsca i bez problemu mogę się zalogować na malinkę która net ma z play.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    a serwerem do którego mam dostęp z każdego miejsca
    To oczywiste, ale tutaj kolega chyba rozważał przypadek taki gdy obie lokalizacje są za NAT-em niekonfigurowalnym czyli oba urządzenia maja adresy z puli wewnętrznej bez możliwości konfiguracji.
  • Poziom 36  
    hermes-80 napisał:
    Cytat:
    a serwerem do którego mam dostęp z każdego miejsca
    To oczywiste, ale tutaj kolega chyba rozważał przypadek taki gdy obie lokalizacje są za NAT-em niekonfigurowalnym czyli oba urządzenia maja adresy z puli wewnętrznej bez możliwości konfiguracji.

    Dokładnie tak. O to właśnie chodzi. Team Viewer jest póki co chyba jedynym a jednocześnie najwygodniejszym narzędziem tego rodzaju (niestety nie ma, póki co, możliwości uruchomienia się na ARM-ie). Oczywiście istnieją tysiące usług działające w identyczny sposób (z Gadu Gadu na czele) tyle, że służą do czego innego.

    Jak dla mnie pomysł idealny na rozreklamowanie się, zaistnienie. Do póki konkurencja (Team Viewer) nie wypuści wydania pozwalającego uruchomić się na ARM-ie jest szansa na przejęcie tego segmentu rynku przez konkurencję. Szkoda, że sam nie mam takich możliwości (wiedza, sprzęt, łącze) gdyby było inaczej z pewnością bym to wykorzystał.
  • Poziom 25  
    Ale TeamViewer też używa serwera pośredniczącego
  • Poziom 36  
    Tak. TeamViewer to aplikacja + serwer (usługa).

    O ile mogę sobie zainstalować u siebie aplikację, o tyle na własne skromne potrzeby nie kupię sobie serwera, łącza ze stałym ip, i nie napiszę aplikacji, która zapewni mi wygodne użytkowanie.

    Cały czas piszę o gotowym rozwiązaniu. Nikt nie twierdzi, że nie da się napisać odpowiednika TeamViewer-a dla ARM, kupić łącza i postawić serwera. Ale ja (i pewnie miliony użytkowników) tego nie zrobią, a pewnie chętnie by skorzystali, gdyby takie coś istniało.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Sprawdziłem usługę n2n którą proponował kolega hermes-80 i działa
  • Poziom 36  
    Super. Dobrze wiedzieć, że działa. Jakiś serwer publiczny z odpaloną usługą supernode dla n2n również (póki co) działa: 88.86.108.50:82

    W sumie dobrze wiedzieć, że takie coś istnieje. W jaki sposób przesyłane jest "tajne haslo", na ile jest to bezpieczny sposób?

    Jak z wydajnością? Da się po tym płynnie pracować na VNC? Na Raspberry Pi ktoś testował?

    PS. Na adres 88.86.108.50 pingować się nie da, więc albo ma wyłączone odpowiadanie na pingi, albo w mojej sieci to IP jest zablokowane.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Sprawdzałem tylko ssh, znajdę chwilę to zobaczę jak z przepustowością
  • Poziom 36  
    Ok, trzymam za słowo :-)
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Sprawdzałem transfer za pomocą "iperf" niestety szału nie robi. Nie udało mi się wyciągnąć nawet 1Mb/s
    Wydaje mi się, że n2n nada się jedynie do logowania przez ssh. Choć może taki transfer jest związany z moim dostępem do netu. Z jednej strony playonline z drugiej wifi przez vpn.
    Gdyby ktoś miał problemy z odpaleniem n2n:
    W moim przypadku oba systemy to linuxy
    na rPi uruchamiamy:
    Code:
    sudo edge -a 1.1.1.1 -c jakas_nazwa -k jakies_haslo -l 88.86.108.50:82

    Na drugim kompie
    Code:
    sudo edge -a 1.1.1.2 -c jakas_nazwa -k jakies_haslo -l 88.86.108.50:82

    teraz aby połączyć się z drugiego komputera na rPi wystarczy:
    Code:
    ssh pi(malpa)1.1.1.1
  • Poziom 36  
    Jeśli dobijasz prawie do 1Mbit to i tak jest w miarę. Jeśli nie, to przynajmniej SSH będzie śmigać. Dzięki wielkie za sprawdzenie. Zainstaluję i sprawdzę w pierwszej osiągalnej chwili.
  • Poziom 36  
    Kolejna wiadomość w temacie. Dla metody n2n istnieje rozwiązanie dla platformę Win -> http://www.ntop.org/products/n2n/ -> http://luca.ntop.org/n2nWin32/binary/n2n-1.3.3-win32-installer.exe

    Gdyby istniała wersja portable, można by było w pracy odpalić. Domyślam się jednak, że jest to kwestia instalacji drivera, sterownika wirtualnego interfejsu sieciowego. Pewnie więc jako portable śmigać nie będzie. No i wciąż nie daje to dostępu spod Androida.