Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126 elx - ROZRUSZNIK & ALTERNATOR

28 Lut 2013 13:00 5592 18
  • Poziom 8  
    Witam,

    Drodzy Forumowicze, zwracam się do Was z prośbą o pomoc w naprawie dwóch usterek we Facie 126 elx model 2000 r.

    Pomimo przeczytania wielu wątków na Elektrodzie, wciąż nie wiem jak sobie poradzić, gdzie szukać przyczyny. Podaję satem problem i objawy.

    Awaria dotyczy rozrusznika. Od czasu do czasu mu odwala i po przekręceniu kluczyka w stacyjce nic się nie dzieje, żadnego stukania, pierdzenia, tylko głucha cisza. Kontrolki gasną wtedy znacznie bardziej niż przy normalnym rozruchu. Zazwyczaj zapalam wtedy na pych, problem mija sam, ale ZAWSZE wraca. Nie wiem co się dzieje. Cały rozrusznik był już demontowany dwa razy i dokładnie sprawdzony. Wymienione wszystkie tulejki (aż 2,50 zł :P ), wymienione szczotki. Dokładnie wszystko oczyszczone, przedmuchane, przejrzane pod światłem pod każdym kątem. Nie widać żeby było coś popalone, żeby puściły luty, żadnych zmian kolorystycznych. Nie ma też żadnych otarć o stojan. Rozrusznik testowany wielokrotnie na pusto na warsztacie działa prawidłowo, bez zarzutu. Klemy na aku w stanie idealnym. Poddaje się, doradźcie gdzie szukać, co próbować zmieniać.

    *** ***

    Problem drugi - brak ładowania. O ile na mechanice trochę się znam, tak na elektryce zero, dno i wodorosty. Jednak może wspólnymi siłami rozwiążemy problem.

    W aucie z alternatorem nie ma w ogóle ładowania. Nie wiem co się stało. Zaznaczam, że przez kilka tygodni jeździłem z urwanym kablem od alternatora, tym który łączy się zaraz przy rozruszniku. Może to miało jakiś wpływ, że coś się zjarało. NIE świeci kontrolka od ładowania na desce. Przy dodawaniu i ujmowaniu gazu nie wdać ŻADNEJ różnicy w jasności świateł drogowych. Mam drugi kompletny prawdopodobnie sprawny alternator, ale nie chcę wymieniać w ciemno, bo nie wiem czy to wina alternatora. Urwany kabel oczywiście założyłem, ale to nic nie dało. Pasek napięty prawidłowo, łożyska ok. Do samego alternatora JESZCZE NIE ZAGLĄDAŁEM. Pomóżcie.

    Z góry bardzo dziękuję.
  • Poziom 17  
    Witam.
    Co do pierwszej usterki miałem to samo :-) Okazało się że bendiks mi się zacinał i to była przyczyna ale może być też cewka koszt niewielki a jak ręką odjoł ! Co do drugiej przyczyny to niestety spaliłeś jeżdżąc z urwanym kablem albo alternator albo regulator napięcia. Pozdrawiam i udanej naprawy życzę :-)
  • Poziom 8  
    Dzieki za błyskawiczna odpowiedź. Czyli wymiana samego bendixa powinna pomóc? Mam conajmniej dwa w garazu, ale wymianą zajme się w najbliższą sobote i powiadomię o efektach.

    A gdzie w Maluchu szukać regulatora napięcia? I czy za duży pojemnościowo akumulator może mieć negatywny wpływ na regulator i alternator? Bo zalożyłem ponad 130 Ah z kombajnu zbożowego, bo i tak leży cały rok nieużywany. A wiec około 4x "mocniejszy". A szkoda mi było kasy na nowy. Czy to był błąd?
  • Poziom 17  
    Regulator pewnie masz w alternatorze ze szczotkotrzymaczem razem, w starszych modelach z prądnicą był po prawej stronie komory silnika. Powinieneś założyć odpowiedni akumulator jaki zostanie przez alternator naładowany. Ten co założyłeś akumulator w życiu nie zostanie naładowany i żywotności temu akumulatorowi dużej nie wróżę :-( Prąd z niego ciągniesz ale go nie ładujesz ! i zawsze będzie niedoładowany co skróci mu bardzo żywotność. Powinieneś mieć tam 40/45 Ah. A ten co masz to go poprostu zasiarczasz !
  • Poziom 8  
    No dobrze, ale czy to oby napewno bendix? Mam wrażenie że wtedy chociaż elektromagnes by "cykal". A tu głucha cisza. Forumowicze wypowiadać się śmiało. Każda diagnoza bardzo cenna!
  • Poziom 17  
    Jak się bendiks zacina to go cewka nie wbije więc nie ma możliwości cykać ! tylko kontrolki będą przygasać !
  • Poziom 8  
    PS. Książkowo aku powinien mieć 34 Ah. Mój 137 Ah. Regulator napięcia w starych modelach był na nadkolu wewnątrz komory silnika, natomiast u mnie w tym miejscu nic nie ma.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Więc jak pisałem zest w alternatorze ze szczotko-trzymaczem
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    ARIEL KOZAK napisał:
    Zaznaczam, że przez kilka tygodni jeździłem z urwanym kablem od alternatora, tym który łączy się zaraz przy rozruszniku. Może to miało jakiś wpływ, że coś się zjarało

    Naturalnie!
    Dla Kolegi pozostaje wymiana alternatora (z regulatorkiem), dla znawców demontaż i weryfikacja części w alternatorze.
    Pierwsza usterka jest, czy też wydaje się być,wynikiem drugiej: pewnie chronicznie niedoładowany akumulator.
  • Poziom 8  
    Bardzo dziekuje Zico63.

    Ale druga usterka nie wynika z niedoladowanego aku, bo prawie po kazdej jezdzie podpinam pod prostownik.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Przyjrzałbym się jeszcze kostce stacyjki i okablowaniu silnika, w tym połączeniu masowemu silnika z nadwoziem.
    Do demontażu mostka nie trzeba odkręcać alternatora. W maluchu to kupa roboty i da się tego uniknąć. Bo pewnie on dostał przy jeździe z urwanym przewodem prądowym. Do sprawdzenia też regulator napięcie - to jest metalowy bloczek na korpusie alternatora. Nie jest zblokowany ze szczotkami.
  • Poziom 8  
    O stacyjce celowo nie pisalem, poniewaz jej nie mam. Z powodu jej duzej awaryjnosci zostala zastąpiona starterem jak w porshe czy w ciagnikach ursus. Tam wszystko gra, bo od tego właśnie zacząłem sprawdzanie. Wiem, użyłem gdzieś wyżej zwrotu "przekrecam kluczyk" bo nie chciałem juz wchodzic w szczegóły.

    Myślałem też o połaczeniu silnika z nadwoziem tym grubym plecionym kablem do tylnej belki, ale tam wszystko gra, bo niedawno przy okazji innej naprawy (łańcuszek) starannie oczyściłem i zadbałem o te miejsca.
  • Poziom 37  
    Skoro tak:
    ARIEL KOZAK napisał:
    po przekręceniu kluczyka w stacyjce nic się nie dzieje, żadnego stukania, pierdzenia, tylko głucha cisza. Kontrolki gasną wtedy znacznie bardziej niż przy normalnym rozruchu

    a akumulator jest doładowywany z zewnątrz - przygasanie kontrolek nie jest objawem nieczystych połączeń i trudności w przepływie prądu; przeciwnie - te gasnące kontrolki wskazują zwarcie i przepływ znacznie większy niż powinien być. I jeśli nawet nie stuknie - to zwarcie występuje może na przetartym czerwonym przewodzie do włącznika elektromagnetycznego (tu uwaga: to NIE JEST bendix!!!) albo w samym włączniku. Zwarcie będzie "okazyjne" więc może wilgoć, może coś z izolacją uzwojeń. Podmiana na inny sprawny może wiele wyjaśnić.
  • Poziom 17  
    Zico63 napisał:
    te gasnące kontrolki wskazują zwarcie i przepływ znacznie większy niż powinien

    Bzdura
    Zico63 napisał:
    (tu uwaga: to NIE JEST bendix!!!)

    Skoda słów
    Zico63 napisał:
    Zwarcie będzie "okazyjne" więc może wilgoć

    Kolego idź na inne forum i się nie wypowiadaj bo rozwiązanie znajdziesz a winą będzie napewno wydech

    Tu masz kolego budowę rozrusznika i pomyśl dlaczego przygasają kontrolki a nie cyka !
    Fiat 126 elx - ROZRUSZNIK & ALTERNATOR
  • Poziom 37  
    Nie wiem jak z wiedzą Kolegi w temacie, ja od 1981 robiłem Fiaciki i wiem, co wiem - może niech inni ocenią co piszę (może Moderator?), bo mnie samemu niezręcznie.
    Można polemizować ze zdaniem Kolegi, np czy kontrolki przygasną wówczas
    ARIEL KOZAK napisał:
    znacznie bardziej niż przy normalnym rozruchu
    ???
    Chodzi bowiem o to, że zacinający się bendix, nie pozwalający włączyć prądu włącznikowi elektromagnetycznemu (tzw. cewce) - nie spowoduje ZNACZNIE WIĘKSZEGO (jak napisał Kolega ARIEL KOZAK) przygasania a jedynie lekkie, wynikające z ok. 20A poboru samej cewki.
    Dlatego - jak wyżej.

    czy dalej:
    artur527 napisał:
    Zico63 napisał:
    (tu uwaga: to NIE JEST bendix!!!)

    Skoda słów

    A to dlaczego? Czyż włącznik elektromagnetyczny nie jest nagminnie mylony z bendixem - a tylko tyle winika z mego zdania, jeśli Kolega raczy je zrozumieć.
    Z dalszą częścią Kolegi postu nie dyskutuję.

    ----------------
    Dopisałem teraz kilka słów wewnątrz tego postu, by nie mnożyć w temacie postów ponad miarę :D
  • Poziom 17  
    Więc zostawmy to koledze ARIEL KOZAK do przestudiowania i niech samz tego wyciągnie wnioski. Ja mówię że bendix lub widełki - jak naprawi to napewno napisze rozwiązanie i przekonamy się o naszej wiedzy a kto przegra wysyła 4-ro paka :D A bendixa z cewką nie myle.
  • Poziom 26  
    Sprawdź dokładnie masę, to będzie przyczyna.
  • Poziom 37  
    andrend napisał:
    Sprawdź dokładnie masę, to będzie przyczyna.

    Tylko nie przy silniku a w bagażniku - masę akumulatora; jak i umocowanie przewodów w klemach i klem na akumulatorze. Jest jeszcze złącze konektorowe ukryte pod dywanikiem bagażnika, zaraz przy plusowej klemie, na czerwonym przewodzie - tam mi też zrobiło kiedyś psikusa.
  • Poziom 8  
    Dzieki Panowie za pomoc, tak jak już mówiłem KAŻDA diagnoza cenna wiec już nie kłudźcie sie. Jutro jak pogoda pozwoli to posprawdzam i poinformuje o wynikach. Mam tylko uwage żebyśmy precyzyjnie używali nazw, bo skoro expert pisze BENDIX wiec byłem przekonany że rzeczywiście chodzi o bendix, a nie o cewke/elektromagnes.