Witam,
Drodzy Forumowicze, zwracam się do Was z prośbą o pomoc w naprawie dwóch usterek we Facie 126 elx model 2000 r.
Pomimo przeczytania wielu wątków na Elektrodzie, wciąż nie wiem jak sobie poradzić, gdzie szukać przyczyny. Podaję satem problem i objawy.
Awaria dotyczy rozrusznika. Od czasu do czasu mu odwala i po przekręceniu kluczyka w stacyjce nic się nie dzieje, żadnego stukania, pierdzenia, tylko głucha cisza. Kontrolki gasną wtedy znacznie bardziej niż przy normalnym rozruchu. Zazwyczaj zapalam wtedy na pych, problem mija sam, ale ZAWSZE wraca. Nie wiem co się dzieje. Cały rozrusznik był już demontowany dwa razy i dokładnie sprawdzony. Wymienione wszystkie tulejki (aż 2,50 zł
), wymienione szczotki. Dokładnie wszystko oczyszczone, przedmuchane, przejrzane pod światłem pod każdym kątem. Nie widać żeby było coś popalone, żeby puściły luty, żadnych zmian kolorystycznych. Nie ma też żadnych otarć o stojan. Rozrusznik testowany wielokrotnie na pusto na warsztacie działa prawidłowo, bez zarzutu. Klemy na aku w stanie idealnym. Poddaje się, doradźcie gdzie szukać, co próbować zmieniać.
*** ***
Problem drugi - brak ładowania. O ile na mechanice trochę się znam, tak na elektryce zero, dno i wodorosty. Jednak może wspólnymi siłami rozwiążemy problem.
W aucie z alternatorem nie ma w ogóle ładowania. Nie wiem co się stało. Zaznaczam, że przez kilka tygodni jeździłem z urwanym kablem od alternatora, tym który łączy się zaraz przy rozruszniku. Może to miało jakiś wpływ, że coś się zjarało. NIE świeci kontrolka od ładowania na desce. Przy dodawaniu i ujmowaniu gazu nie wdać ŻADNEJ różnicy w jasności świateł drogowych. Mam drugi kompletny prawdopodobnie sprawny alternator, ale nie chcę wymieniać w ciemno, bo nie wiem czy to wina alternatora. Urwany kabel oczywiście założyłem, ale to nic nie dało. Pasek napięty prawidłowo, łożyska ok. Do samego alternatora JESZCZE NIE ZAGLĄDAŁEM. Pomóżcie.
Z góry bardzo dziękuję.
Drodzy Forumowicze, zwracam się do Was z prośbą o pomoc w naprawie dwóch usterek we Facie 126 elx model 2000 r.
Pomimo przeczytania wielu wątków na Elektrodzie, wciąż nie wiem jak sobie poradzić, gdzie szukać przyczyny. Podaję satem problem i objawy.
Awaria dotyczy rozrusznika. Od czasu do czasu mu odwala i po przekręceniu kluczyka w stacyjce nic się nie dzieje, żadnego stukania, pierdzenia, tylko głucha cisza. Kontrolki gasną wtedy znacznie bardziej niż przy normalnym rozruchu. Zazwyczaj zapalam wtedy na pych, problem mija sam, ale ZAWSZE wraca. Nie wiem co się dzieje. Cały rozrusznik był już demontowany dwa razy i dokładnie sprawdzony. Wymienione wszystkie tulejki (aż 2,50 zł
*** ***
Problem drugi - brak ładowania. O ile na mechanice trochę się znam, tak na elektryce zero, dno i wodorosty. Jednak może wspólnymi siłami rozwiążemy problem.
W aucie z alternatorem nie ma w ogóle ładowania. Nie wiem co się stało. Zaznaczam, że przez kilka tygodni jeździłem z urwanym kablem od alternatora, tym który łączy się zaraz przy rozruszniku. Może to miało jakiś wpływ, że coś się zjarało. NIE świeci kontrolka od ładowania na desce. Przy dodawaniu i ujmowaniu gazu nie wdać ŻADNEJ różnicy w jasności świateł drogowych. Mam drugi kompletny prawdopodobnie sprawny alternator, ale nie chcę wymieniać w ciemno, bo nie wiem czy to wina alternatora. Urwany kabel oczywiście założyłem, ale to nic nie dało. Pasek napięty prawidłowo, łożyska ok. Do samego alternatora JESZCZE NIE ZAGLĄDAŁEM. Pomóżcie.
Z góry bardzo dziękuję.