Witam.
Posiadam forda focusa, a w nim zainstalowany autoalarm prestige aps400mx. Do tej pory wszystko było oki. Od kilku dni przy otwieraniu po nocy alarm pika 4 razy i mruga 3 razy kierunkami (co oznacza że się załączył w nocy). Gdy go zamknę i otworzę od razu wyłącza się dwoma i jest ok. Po odstaniu 3,4 godzin zaczyna wyć. Pojechałem z nim do elektryka. Ten wymienił mi pęknięte kable (izolacja) w tylniej klapie bo przegniło, problem nie ustąpił. Odłączył mi czujnik uderzeniowy i wlutował diody w jakieś kable bo podobno na masie latał plus jak to powiedział. Pomogło na dwa dni i znów jest to samo. Co to może być (elektryk mówi że gdzieś zwarcie w module komfortu jest bo ponoć wszystko idzie przez niego). Ale pilot w kluczyku czyli sterowanie tego modułu działa. Gdzie można szukać. Wyczytałem że alarm ma taką funkcję jak reakcja na spadek napięcia. Czy to może pomóc jak się ją wyłączy??
Posiadam forda focusa, a w nim zainstalowany autoalarm prestige aps400mx. Do tej pory wszystko było oki. Od kilku dni przy otwieraniu po nocy alarm pika 4 razy i mruga 3 razy kierunkami (co oznacza że się załączył w nocy). Gdy go zamknę i otworzę od razu wyłącza się dwoma i jest ok. Po odstaniu 3,4 godzin zaczyna wyć. Pojechałem z nim do elektryka. Ten wymienił mi pęknięte kable (izolacja) w tylniej klapie bo przegniło, problem nie ustąpił. Odłączył mi czujnik uderzeniowy i wlutował diody w jakieś kable bo podobno na masie latał plus jak to powiedział. Pomogło na dwa dni i znów jest to samo. Co to może być (elektryk mówi że gdzieś zwarcie w module komfortu jest bo ponoć wszystko idzie przez niego). Ale pilot w kluczyku czyli sterowanie tego modułu działa. Gdzie można szukać. Wyczytałem że alarm ma taką funkcję jak reakcja na spadek napięcia. Czy to może pomóc jak się ją wyłączy??