Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

O ODKURZACZACH I ODKURZANIU

kondor 18 Lut 2005 01:57 30108 14
  • #1 18 Lut 2005 01:57
    kondor
    Poziom 11  

    O ODKURZACZACH I ODKURZANIU

    Odkurzacze są na światowych rynkach od ponad stu lat, w tym czasie zmieniał się ich wygląd i budowa, ale zasada działania pozostała taka sama. Każdy ma wlot powietrza, filtr, silnik i wylot. Niestety taka konstrukcja jest konstrukcją wielce nie doskonałą. Dlaczego zapyta ktoś? powód jest prosty, skoro wyłapuje zanieczyszczenia znajdujący się w środku odkurzacza filtr, musi się kiedyś zatkać. Zapchany filtr to koniec z przepływem powietrza a tym samym i z odkurzaniem. Odkurzacze dostępne na rynku, jak każdy produkt, są lepsze i gorsze, logiczne myślenie. Czyli, jedne będą sprzątać lepiej a inne gorzej? to także niby prawda, ale pozorna, ale o tym nieco dalej napiszę. Każdy chciałby mieć odkurzacz taki, który naprawdę dobrze sprząta, i nie zakurza w tym samym czasie pomieszczenia które czyścimy i to powietrzem ze swojego wylotu. W sklepach jest bardzo duży wybór śmiało można powiedzieć bez przesady, pseudo odkurzaczy można nawet wybierać dowoli, np. kolor, wielkość, moc, firma, ilość filtrów cena, itp. itd. Ale tak na prawdę nie ma możliwości dokonania świadomego wyboru, który jest z nich lepszy przy sprzątaniu, z którego będziemy szczerze zadowoleni. Spróbujmy w tym miejscu zastanowić się co tak naprawdę decyduje, o skuteczności odkurzania lub jak kto woli sprzątania?

    Wykonajmy prosty test z papierową kuleczką

    Na pewno zdarzylo sie wielu kolegom, ze podczas sprzatania, odkurzacz nie wciagnal z dywanu lub podlogi nitki, lub innego drobnego smiecia? Wtedy najczesciej recznie dokarmialismy nieposluszny odkurzacz, lub prawie odruchowo, sprawdzalismy reka, czy aby jest sila ssania, prawda ?
    Zastanówmy sie jednak czy aby na pewno sila ssania decyduje o sprzataniu?
    Zalaczmy odkurzacz i przytkajmy wlot ssawki reka. Okazuje sie, ze sila ssania jest i to mocna (waz odkurzacza az sie kurczy) Wylaczmy teraz odkurzacz i poczekajmy az sie zatrzyma, w miedzy czasie zróbmy mala
    kuleczke z papieru o srednicy nieco mniejszej od srednicy wlotu weza, kladziemy ja na dywan lub na dlon i zatykamy koncówka weza teraz wlaczamy nasz testowany odkurzacz, (waz sie znów kurczy) to „smiecia” powinno wciagnac do srodka, tak? Wylaczamy odkurzacz, czekamy do momentu zatrzymania sie silnika, nasza kulka czyli „smiec” pozostala na dloni lub dywanie. Dlaczego nie zostala zassana, silnik mocno pracowal, pobieral znaczny prad i bylo silne ssanie. No tak, ale nie bylo przeplywu powietrza. Bowiem to przeplyw powietrza dopiero, decyduje o skutecznosci sprzatania. Sprawdzmy co sie stanie gdy zapewnimy urzadzeniu pelny przeplyw powietrza. Wlaczamy odkurzacz i zblizamy waz do kulki, smiec zostaje zassany. Sami widzicie, ze odkurzacz zeby sprzatal musi miec zapewniony przeplyw powietrza i najlepiej gdyby byl niezmienny, podczas nawet bardzo intensywnego uzywania. Niestety tak nie jest, oferowane przez sklepy odkurzacze i to obojetnie czy z dolnej czy z górnej pulki z kazda minuta odkurzania, w tego typu sprzecie, przeplyw powietrza sukcesywnie sie zmniejsza. Odkurzacze tego typu czyli te z minionej epoki, tylko w nieco zmodyfikowanej formie, kolorystyce i cenie sa produkowane nadal, tylko niewiadomo po co ? Moze sie w koncu ktos opamieta ze z tej drogi nalezy w koncu definitywnie zawrócic i zaprzestac produkcji, owocu nie do konca trafnej mysli technicznej z przed lat stu, chyba ze produkowane sa te buble tylko dla uwielbienia samej tradycji, lub staroci? Spoleczenstwo chyba celowo jest nie doinformowywane ze sa inne doskonalsze konstrukcje odkurzaczy. Bo i tak ludziska kupia, a jak sie jeszcze dobrze zareklamuje to sie sprzedadza, jak przyslowiowe cieple buleczki, wiec po co sie wysilac, to widac dewiza wielu i nie tylko rodzimych producentów. A za oceanem oraz tuz za „miedza”, czym swietnie posprzatac dobrze ludzie wiedza. (ale mi sie zrymowalo to na pewno, na skutek dobrej kawy która piszac pije)




    Firmy produkujace naprawde nowoczesne odkurzacze stosuja inne nowatorskie rozwiazania, polegajace na zastapieniu plóciennych, gabkowych, filcowych, papierowych czy nie wiadomo jeszcze jakich filtrów, tanim i higienicznym filtrem wodnym z separatorem . Separator jako filtr oraz zbiornik z woda do zbierania zanieczyszczen, jest idealnym rozwiazaniem technicznym, tanim w eksploatacji, ekologicznym i co najistotniejsze, skutecznosc takiego filtrowania z topiela i separacja zanieczyszczen, dochodzi do 100%. Postaram sie w miare skrótowo opisac jak dziala odkurzacz z separatorem. Jest to konstrukcja, stosunkowo bardzo prosta, aczkolwiek bardzo dobrze przemyslana i najczesciej solidnie wykonana. Sklada sie ona w dolnej czesci z bidonu czyli zbiornika na wode, w której zatapiane sa zanieczyszczenia. Oraz z górnej czesci w której zamontowany jest wysoko obrotowy silnik elektryczny, na osi którego jest zamocowana typowa turbina jaka bywa stosowana w zwyklych odkurzaczach, z tym ze, na samym koncu osi silnika jest zamocowany najczesciej stozkowy plastikowy koszyczek z pionowymi lub lekko ukosnymi szczebelkami, (wielkosci malej szklaneczki) zwany separatorem. To on krecac sie z predkoscia kilku tysiecy obrotów na minute nie dopuszcza do przedostania sie zanieczyszczen (poruszajacych sie wraz z kropelkami wody i zasysanym powietrzem) do czesci wylotowej. Podobno jest to chroniona patentem czesc, wlasnie ten, krecacy sie z predkoscia od 10 000 do 30 000 obrotów/min. „dziurawy kubek.” (czesto bywa takze stosowana regulacja obrotów, jednak najczesciej okolo 500 obrotów/s.) Krecacy sie separator stanowi kurtyne zaporowa, nie do pokonania dla zanieczyszczen, a bedac umieszczony nad lustrem wody,(szczególnie ten z ukosnymi szczebelkami) wprowadza ja takze, w silny ruch obrotowy, powoduje to ze, w 100% oddzielane sa zanieczyszczenia, od przeplywajacego powietrza przez urzadzenie. Zanieczyszczenia wilgotne zmniejszaja swa lotnosc, i sa zatapiane, wylatuje wiec z tego typu odkurzaczy poprzez kurtyne separatora, naprawde tylko czyste powietrze. Dodam ze przemieszczajace sie przez waz ssacy powietrze z kurzem, jest kierowane do odkurzacza, prosto na tafle wody w bidonie, gdzie 90% zanieczyszczen jest natychmiast zatapianych, natomiast molekuly powietrza dzieki ssacemu dzialaniu turbiny sa zasysane, poprzez bedacy w bardzo szybkim ruchu wirowym separator i kierowane do krócca wylotowego odkurzacza. Gdy predkosc obrotowa separatora jest duza, zaden pylek nawet alergizujace odchody roztoczy wielkosci mikronów nie sa w stanie przedostac sie na druga strone separatora czyli do wylotu.



    Podsumowanie
    W odkurzaczach z wirującym separatorem nie ustaje przepływ powietrza, zawsze więc będzie sprzątać. Tu się filtr nie zapcha, efekt odfiltrowania zanieczyszczeń 100% owy. Woda jako filtr czyli pochłaniacz zanieczyszczeń, jest naprawdę niezastąpiona no i przede wszystkim jak już nadmieniałem, bardzo tania i łatwo dostępna, oraz ekologiczna i higieniczna .Po odkurzaniu brudny filtr czyli wodę, wylewamy.
    Prądu zużywają tego typu odkurzacze również bardzo mało, średnio od 600 do 900 W to niejednokrotnie połowa mocy jaką zużywają przeciętnie odkurzacze wyposażane w coraz mocniejsze silniki aby mogły pokonać opory postawionych na drodze przepływu powietrza filtrów. A te po krótkiej pracy i tak się zatykają, bo taka jest ich rola, mają bowiem zatrzymywać zanieczyszczenia, więc producenci wstawiają coraz to mocniejsze silniki istny obłęd. Odkurzanie odkurzaczem z separatorem, to czysta przyjemność a założona dla testu na króciec wylotowy biała chusteczka po wielu godzinach pracy odkurzacza pozostała zupełnie czysta. Taki sam test był przeprowadzony w serwisie przy czyszczeniu tonerów wynik, to niewiarygodne, ale był takim sam, biała chusteczka była nadal biała. Proszę wykonać taki test z dowolnym innym odkurzaczem który nie posiada separatora nawet niby te wodne, z gąbkami bajerami, potrójnymi filtrami ale bez separatora. Gwarantuje że przy pierwszej czyszczonej kasecie drukarki laserowej, testowa chusteczka założona na wylocie będzie czarna. Czyli pracowaliśmy zakurzaczem a nie odkurzaczem, bo jak nie nazwać tak urządzenia, z którego wylatuje kurz który przed chwilą zasysaliśmy. Winna jest tu zasada działania tego typu wyrobów. Mówiąc krótko, winien jest system, bo jak odkurza,( przy rzadkim filtrze) to wtedy wylotem zakurza, jak nie zakurza wylotem (bo jest gęsty filtr) to wtedy nie sprząta. Jedno gorsze od drugiego, pogodzić się niestety tego nie da w tym systemie.
    Chciałem się podzielić posiadanymi informacjami, dotyczącymi znanych mi producentów oraz cenami za tego typu odkurzacze. A więc cena, nie, wybaczcie jednak nie będę o niej mówił, bo to rozbój w biały dzień, po prostu monopol? tak monopol! i to on ustawia chyba taką a nie inną cenę. Jak widać z opisu i narysowanego rysunku, to konstrukcja naprawdę bardzo prosta, i gdyby nie ten sprytny separator to, byłaby to konstrukcja podobna do najzwyklejszego odkurzacza, jedynie tyle że nowatorska w Polsce. (choć nie dla wszystkich Polaków) Ten typ odkurzacza został opatentowany w U.S.A. około 30 lat temu pod nazwą, tu celowo nazwę spolszczam Tęcza, i chyba tak silnie jest obwarowany patentami, że zaledwie parę firm Europejskich i chyba jedna Azjatycka podjęła się produkcji tego typu sprzętu. Podobnie było z patentem na niby drobnostkę, chodziło o igłę do maszyny do szycia z dziurką z przodu.(bardzo długo obwarowaną patentem) Warto by jednak to, w jakiś sposób wyjaśnić, dlaczego właśnie tak się dzieje? Dlaczego ktoś np. w Polsce, nie pokwapi się, aby podjąć produkcję, takiej zdecydowanie lepszej maszyny. Patenty? nie, ja myślę że tu przemawia zmowa producentów. Co by oni zrobili ze swoimi wyprodukowanymi już bublami ( pseudo odkurzaczami). Moim zdaniem ktoś coś tu celowo blokuje. A gdyby nawet chodziło tylko o chroniony patentem odkurzacz, to i taki patent , można legalnie kupić, lub wykupić prawo do produkcji. A po 30latach kto wie? może już wygasła nawet ochrona patentowa.

    1 14
  • #2 05 Kwi 2005 11:50
    jmomot
    Poziom 13  

    Gratuluję dezinformacji !
    Jest Pan prawdopodobnie dealerem firmy Rainbow- przynajmniej tak Pan o tym opowiada jak Ci co mi go sprzedali parę lat temu.
    Jak już wcześniej wspomniałem jestem nieszcześliwym posiadaczem tego "dziadostwa". Zasada pracy może i mądra- choć widziałem odkurzacze wodne oparte o inne rozwiązania w którym nie ma mowy o obniżaniu ciągu wraz z wzrostem zanieczyszczeń.

    Uzasadniam dlaczego sprzęt Rainbow to lipa bubel i oszustwo:

    1. Na gwarancji co rok wymiana łożyska (pomogła dopiero pogwarancyjna wymiana na polskie łożysko u polskiego rzemieślnika- chodzi już 5lat).
    2. Rura ssąca pękła
    3. Rura elektryczna- przewódl elektryczny naprawiałem trzy razy. Pomogła wymiana na polski przewód 220V+przeróbki.
    4. Notoryczne zacieranie sie łożysk ssawki małej i dużej
    5. W dużej ssawce uszkodził się pasek.
    6. Kółka z podstawy w ilości trzech sztuk odpadały po kolei- pomogło dopiero klejenie dwuskładnikowym techicolem.
    7. Otwór dolotowy kubełka zapycha się błotem które zmniejsza ciąg i którego usunięcie jest dużo trudniejsze niż wyrzucenie zapchanego worka papierowego z innego odkurzacza.
    8. Opaska gumowa ssawki do podłogi ciągle spada.
    9. Ciąg "daremny" jak Zelmer z przepełnionym workiem.
    10. Rury metalowe- wykwity rdzy pod powłąką chromu (bubel-przypomina mi się wykonanie polskich samochodów z lat 70-90)
    11. Sprężynka zamka kubełka pękła, a zdrugiego zamka już się kończy .
    12. Ekstra dodatek do zwijania i przechowywania ssawek zaczął spadać z odkurzacza po pół roku eksploatacji- nie nadaje sie do niczego.
    13. Zostałem zapewniany podczas zakupu, że taki mercedes w dziedzinie odkurzania to radość na co najmniej 15 lat eksploatacji- jak na razie jest to 10 lat mordęgi.
    14. Wspomnę jeszcze, że niestety ciąg wbrew temu co Pan pisze zmniejsza się gdyż konstrukcja tego słynnego seperatora powoduje podczas użytkowania powolne zapychanie się brudem jego szczelin. Producent to przewidział i dołączył do wyposażenia czarna szczoteczkę do zębów mającą pomóc w tej sytuacji. Czyszczenie średnio raz w miesiącu co najmniej 10 min.
    15. Wyłącznik zasilania 220 zepsuł się- na szczęście pasuje Polski.
    16. Klapka zabezpieczająca gniazdko zasilania szczotek uszkodziło się.
    17. Patent na mocowanie węża do kubła jest chyba nie z tego wieku- wszystko lata.
    18. !00% skuteczności oczyszczania to bzdura- wystarczy otworzyć sprzęt i sprawdzić jak wyglądają kanały powietrza już po przefiltrowaniu tj po seperatorze- samo błoto. Nawet bez rozkręcania widać kurz na wylotach powietrza
    19. Na dodatek prawie wszystkie te usterki powtórzyły się u moich sąsiadów i znajomych którzy kupili to z mojego polecenia. Na dzień dzisiejszy przepraszamy się nawzajem za podesłanie sobie kota w worku za pieniądze warte 10 Zelmerów i to z najwyższej półki. Sprzęt Rainbow natomiast nie jest warty najtańszego nawet modelu Zelmera.
    Czy tyle wystarczy ???
    Firma taka jak Rainbow (po Polsku jak Pan wspomina Tęcza ) powinna zacząć sprzedawać swoje wyroby w prokuraturach sądach i u prawników- być może szybciutko finał okłamywania klientów miałby epilog tam gdzie należy.
    Wstydzę się za to, że dałem się wciągnąć w całą tą piramidę handlową dealerów Rainbow i naraziłem innych na skutki zakupu.


    Pzdr. Jarek

    0
  • #3 24 Kwi 2005 13:04
    jojo2000
    Poziom 13  

    Czytając teks „kondora” rzeczywiście można powiedzieć, że to dealerem firmy Rainbow, opis dokładnie taki jak na prezentacji. No cóż – fajna reklama. Jednak po przeczytaniu odpowiedzi użytkownika „jmomot’a” postanowiłem też coś napisać o tym urządzeniu. Przez ponad rok zajmowałem się sprzedażą, potem przez prawie 4 lata serwisem. Od 3 lat jestem również jego posiadaczem. Cały czas będę oczywiście pisał o Rainbow SE, ponieważ e-series jest zupełnie inna. Jeśli chodzi o samo sprzątanie to zwykły „odkurzacz” może się schować, miałem wcześniej „ zelmera” i pamiętam jak to było. W przypadku worka z materiału co drugie sprzątanie trzeba było iść do kosza i w tumanach kurzu go wytrzepywać. Jeśli zaś chodzi o worki papierowe – żeby były choć trochę skuteczne należałoby je wyrzucać po jednym sprzątaniu (a nie jest to tania rzecz), bo po prostu się zatykają. Każdy, kto posiada taki odkurzacz powinien przed sprzątaniem ustawić go pod światło i zobaczyć ile kurzu wylatuje z niego w momencie uruchomienia – i to wszystko powoli opada na łóżka, meble, naczynia – sama radość.
    Jeśli zaś chodzi o te wszystkie punkty wypisane przez Pana jmomot’a, powiem tak:
    Pracując w serwisie widziałem różne Rainbowy, były takie, które miały po 6-7 lat i wyglądały tak jakby były wczoraj kupione jak również takie, które miały 2 lata i wyglądały jak 50-latki.
    Powodem wielu uszkodzeń Rainbow jest po prostu ludzka głupota i lenistwo. Mało który z użytkowników przeczytał instrukcję obsługi i przestrzega zawartych w niej zasad.
    Użytkownik jmomot’a pisze:

    14. Wspomnę jeszcze, że niestety ciąg wbrew temu co Pan pisze zmniejsza się gdyż konstrukcja tego słynnego seperatora powoduje podczas użytkowania powolne zapychanie się brudem jego szczelin. Producent to przewidział i dołączył do wyposażenia czarna szczoteczkę do zębów mającą pomóc w tej sytuacji. Czyszczenie średnio raz w miesiącu co najmniej 10 min.

    Jak również

    18. !00% skuteczności oczyszczania to bzdura- wystarczy otworzyć sprzęt i sprawdzić jak wyglądają kanały powietrza już po przefiltrowaniu tj po seperatorze- samo błoto. Nawet bez rozkręcania widać kurz na wylotach powietrza.

    Podstawowa zasada korzystanie z Rainbowa – po każdym odkurzaniu przeczyść separator.
    Jeżeli ktoś tego nie przestrzega to cóż może oczekiwać od sprzętu. To tak jakby nie wymieniać filtra powietrza w samochodzie przez 50 tyś i dziwić się, czemu samochód źle jeździ.
    W moim rainbow nic nie robiłem od 3 lat. Przestrzegam tylko podstawowych zasad – po każdym sprzątaniu czyszczę separator, przecieram papierem gumową uszczelkę i kołnierz. I to, co chyba najważniejsze - kładę osobno zbiornik osobno Rainbowa po to żeby cała wilgoć zgromadzona od dołu miała gdzie wyparować. Wielu użytkowników zostawia Rainbowa spiętego razem ze zbiornikiem. Resztki wody, które zostają w zbiorniku parują powodując z czasem rdzewienie łożysk. A potem są wielce zaskoczeni, że coś im się zepsuło. Proponuję kupić sobie łożysko w sklepie i wystawić je na balkon. Jestem pewien, że po tygodniu zacznie rdzewieć.
    Jeśli ktoś chce mieć dobry odkurzacz proponuję kupić używanego Rainbowa w komisie za ok. 1000 zł. Jeżeli będzie się tylko przestrzegać podstawowych zasad użytkowania i chociaż odrobinę się o niego zadba sprzęt ten naprawdę spełni swoje zadanie.

    1
  • #4 24 Kwi 2005 16:25
    Korlei
    Poziom 10  

    ale nie kumam dalej po co to tu:)

    0
  • #5 05 Lip 2005 01:20
    kondor
    Poziom 11  

    Panowie koledzy jmomot, oraz jojo 2000 pragnę panów zapewnić że, nie jestem dealerem firmy Rainbow ani żadnej innej która zajmuje się lub zajmowała się sprzedażą odkurzaczy z filtrem obrotowym. Jestem jednak wnikliwym obserwatorem nowinek technicznych często opisywanych na łamach czasopism technicznych.Osobiście bardzo zafascynowany tego typu rozwiązaniem technicznym postanowiłem dość wnikliwie opisać kolegom tego typu odkurzacz, który pracuje od trzech lat bez awaryjnie u znajomego serwisanta laserówek, pochłaniając miesięcznie jak sam określił wielkie ilości rozmaitych tonerów. W jego ocenie sprzęt o nazwie "HYLA" który posiada, spisuje się wyśmienicie! zastrzeżenia jednak miał, ja również, ( a może przede wszystkim ja) co do wręcz wariackiej ceny produktu. Wspólnie dyskutując o zaletach, wadach i cenach tego typu odkurzaczy doszliśmy do wniosku
    (porównując także, obecne ceny innych typów odkurzaczy) że cena nowych odkurzaczy z obrotową kurtyną powinna się kształtować na poziomie maksymalnie 1000zł. A tak na marginesie pana sprzęt Panie jmomot, to wyjątkowa sztuka, naprawdę wyrazy współczucia, a może nabył pan "podróbkę" i dlatego taka awaryjność Pańskiego sprzętu.

    0
  • #6 05 Lip 2005 04:32
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    Cytat:

    Podstawowa zasada korzystanie z Rainbowa – po każdym odkurzaniu przeczyść separator.
    Jeżeli ktoś tego nie przestrzega to cóż może oczekiwać od sprzętu. To tak jakby nie wymieniać filtra powietrza w samochodzie przez 50 tyś i dziwić się, czemu samochód źle jeździ.


    "Genialne" porównanie, bo przecież każda pojedyńcza jazda to oczywiście 50 000 tyś km.
    Zalecanie czyszczenia separatora po każdym odkurzaniu to jak zalecać wymianę oleju i wszystkich filtrów po każdym wyjeździe z garażu.

    Cytat:

    Jeśli ktoś chce mieć dobry odkurzacz proponuję kupić używanego Rainbowa w komisie za ok. 1000 zł.


    Chyba bym na głowę musiał upaść i to mocno, by wydawać 1000 czy więcej zł na odkurzacz.
    To dla mnie podobna dewiacja jak słuchanie nagrania płyty kompaktowej przez wzmacniacz lampowy.

    0
  • #7 05 Lip 2005 12:45
    oskar777

    Poziom 24  

    Do kolegi jojo2000
    cytuje " ...i pamiętam jak to było. W przypadku worka z materiału co drugie sprzątanie trzeba było iść do kosza i w tumanach kurzu go wytrzepywać. Jeśli zaś chodzi o worki papierowe – żeby były choć trochę skuteczne należałoby je wyrzucać po jednym sprzątaniu (a nie jest to tania rzecz), bo po prostu się zatykają.". Czysta bzdura chyba nigdy nie odkurzałes lub masz wille na conajmniej 150 m². Prawda papierowy pojemnik na śmieci troche kurzy ale nie taka tragedia jak mowisz i też kosztuje sporo ale wymiana czy zapełnianie to już głupstwa gadasz ja wymieniam worek raz na 2-3 tygodnie pozatym worki można "regenerować" raz robie tak przez kilka lat i co najważniejsze śmieci z worka nie wywala się w domu ;-]
    Pozdrawiam.

    0
  • #8 06 Lip 2005 00:17
    marcinj12
    Poziom 40  

    Kolega jmomot powinien się zastanowić jak by wyglądał Zelmer - nawet z najwyższej półki - po 10 latach eksploatacji... Panowie, nie przesadzajmy - to tylko maszyna i po tylu latach użytkowania mają prawo pojawić się luzy czy coś nawalić...

    Tak się składa że ja również jestem użytkownikiem odkurzacza Rainbow od kilku (ok. 7) lat i mam o nim jak najlepsze zdanie...
    Kupiliśmy go jeszcze kiedy kosztawał 1000, ale dolarów, i nie żałujemy tego wydatku. Siła ssania jest naprawdę duża - widać że pracuje, szczególnie przy opróżnianiu pojemnika :D Żadnego szorowania szczotką na kolanach - przejedzie się raz i czyściutko.
    Zwłaszcza elektryczna szczotka do czyszczenia dywanów to dobry pomysł - nie spotkałem się z takim rozwiązaniem u innych producentów (ale specjalnie nie szukałem więc ciężko coś powiedzieć)...
    Oczywiście po tylu latach wychodzą na wierzch pewne niedociągnięcia - pojemnik trzeba czyścić do sucha, albo resztki wody przy następnym odkurzaniu będą - że się tak wyrażę - śmierdzieć.
    Metalowa rura trochę się obluzowała (po 7 latach to i się nie dziwię), ale jak sobie przypomnę starego Zelmera właśnie i te plastikowe rurki to...
    Z poważniejszych usterek tylko jedna: pojemnik raz mi pękł - od ciągłego wciągania jakiś drobinek piasku czy żwirku zrobiło się okrągła rysa na obwodzie pojamnika która z czasem się powiększała aż pękło. A nowy pojemnik to - bagatela - bodajże 140zł... Lekka przesada, ale mam nadzieję że prędko to się nie powtórzy...

    Oprócz tego żadnych poważniejszych uszkodzeń - jak to miał kol. jmomot (chyba faktycznie trafił na felerny model). Żadnych problemów z pekniętą rurą, łożyskami czy rdzą. Separator czyszczę raz na parę miesięcy (eh, słodkie lenistwo i ignorancja :D), jak się zapcha.

    Podsumowując: używałem zarówno zwykłych odkurzaczy (w mieszkaniach które wynajmowałem) i Rainbowa (został u rodziców). Jak się tylko dorobię :D wymienię ten którego używam na Rainbowa, bo różnica - nik mi tego nie powie - jest, była i będzie. :D

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 07 Lip 2005 14:08
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    do marcinj12 !

    Czyżbyś zubożał przez te 7 lat czy też nasze pojęcie dorobienia się różni się "lekko" ?

    7 lat temu było cię stać na wyrzucenie 1000 $ na odkurzacz a teraz musisz się dorabiać, czyżby kapitalizm nie wyszedł ci na zdrowie ? :)

    0
  • #10 07 Lip 2005 14:35
    marcinj12
    Poziom 40  

    Gwoli ścisłości - kupili go moi rodzice... Użyłem skrótu myślowego, ale już poprawiłem na bardziej gramatyczną formę...
    Ja obecnie mam 23 lata, kończę studia i dopiero zaczynam szukać pracy :D. Dopiero okaże się co ten kapitalizm daje :D
    Obecnie wynajmuję mieszkanko, gdzie z konieczności używam odkurzacza który tam był.
    Tym niemniej "obowiązek" odkurzania w domu zawsze spadał na mnie, przedtem wspomnianym Zelmerem któremu kilka lat użytkowania nie wyszło na zdrowie, a teraz tą maszyną. Nie powiem że czysta przyjemność :D, ale na pewno odkurza się znacznie łatwiej - przynajmniej mi.
    A to "wyrzucenie pieniędzy" o którym wspominasz to pożyczka z dwuletnim terminem spłaty... I nie było to jakieś widzi-misie rodziców, tylko wydatek spowodowany troską o nasze (moje i brata) zdrowie, bo mieliśmy alergię na kurz, a ten sprzet podobno lepiej działa.

    0
  • #11 07 Lip 2005 15:17
    jmomot
    Poziom 13  

    Witam !
    Gwoli odpowiedzi dla marcinj12.
    Używam w swoim zakładzie RTV od 12 lat intensywnie Zelemera 1010 . Dotychczas nie zepsuło sie w nim NIC (jeszcze raz przeliteruję N I C). Dodam, że to model z bardzo niskiej półki i tani. W domu po 15 latach eksploatacji po i zakupie sławetnego Rainbow, sprezentowałem na chodzie innego Zelmera który też nigdy nie był naprawiany. Prosze mi wierzyć, że to co piszę jest podyktowane dośiwdczeniami które miałem, a nie literacką fantazją. Dodam, że studia na wydziale elektrotechniki kończyłem w 1986r dlatego też Kolega (jeżeli można) marcinj12 może uwierzyć w to co piszę, albo praktykować na własnej skórze- oczywiście jest to Jego wybór i Jego pieniądze. Ja uważam, że wówczas 27 mln złotych (tyle kosztował przed denominacją) które dałem za Rainbow po prostu wyrzuciłem do kosza. I jeszcze jedno- wtedy odkurzacz wodny były nowością na naszym rynku i nie miał oprócz Rainbow żadnego odpowiednika. Teraz sytuacja jest już na szczęście nieco inna i urządzenia z filtrem wodnym można spokojnie nabyć za normalną kwotę.

    Pzdr.
    Jarek

    0
  • #12 07 Lip 2005 16:41
    marcinj12
    Poziom 40  

    Cóż, nie będę tu umierał za odkurzacz jak swgo czasu p. Rokita za Niceę :P.
    Najwyraźniej ja trafiłem na złego Zelmera, a Kol. jmomot (jeżeli można) na złego Rainbowa. Może rzeczywiście nie każdy Zelmer po 10 latach się rozlatuje - zwracam honor, bo to Kol. jmomot ma większe doświadczenie w tej kwestii.
    Koniec końców, to i tak kwestia gustu - jeden jeździ Toyotą, drugi jeździ Mercedesem, ciężko wyrokować który jest lepszy (a może jestem w błędzie? :D)...
    Przyznaję, Rainbow kosztuje dużo, warto zastanowić się przed takim wydatkim, ale kiedy go kupowaliśmy odkurzaczy z filtrem wodnym praktycznie nie było.
    BTW: czasami odkurzamy dywany sąsiadom którzy używają zwykłych odkurzaczy - zawsze wychodzi więcej kurzu niż ich odkurzacze były w stanie wyciągnąć. Chociaż może to niechluje, nie wiem :D

    W Rainbowie jest kilka akcesoriów, i przypuszczam że to głównie one tak windują cenę, zwłaszcza szczotka elektryczna do dywanów (duża i mała) oraz przystawka umożliwiająca pranie dywanów na mokro.
    Pewnie inni producenci też je oferują, co oczywiście zwiększa cenę i za 600zł takich rzeczy nie dostaniesz.

    Jak chcemy porównywać ceny to róbmy to uczciwie: jak komuś się chce to niech poszuka odkurzacza innej firmy: z filterm wodnym, ze zwykłą szczotką do podłogi, dwoma (a przynajmniej jedną) szczotką elektryczną, przystawką do prania dywanów.

    Ja nie widzę sensu kontynuowania tego wątku, bo można tak bić pianę "co lepsze i czy warto" jak to ma miejsce na "Układy elektroniczne - pomysły i problemy" z wątkiem dot. jonizatora powietrza. :D
    Zakończę stwierdzeniem że jest jak jest, kto chce niech kupi, kto uważa że nie warto - niech nie kupuje. Może warto, może nie warto - każdy sam decyduje.

    Pozdrawiam!

    0
  • #13 07 Lip 2005 16:48
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    jmomot napisał:
    Witam !
    Gwoli odpowiedzi dla marcinj12.
    Używam w swoim zakładzie RTV od 12 lat intensywnie Zelemera 1010 . Dotychczas nie zepsuło się w nim NIC (jeszcze raz przeliteruję N I C).


    Wedle informacji producenta w Zelmerze 1010, NIC nie było montowane dzięki czemu uniknięto awarii z tym związanych. ;)

    0
  • #14 10 Lip 2005 01:19
    dzikamysz
    Poziom 15  

    Polecam wszystkim odkurzacz centralny. Święty spokój z filtrami smrodami i innymi problemami. Co prawda samo rozwiązanie również posiada kilka wad, i uttrudniony montaż samej instalacji, ale chyba zalety to rekonpensują.

    0
  • #15 10 Lip 2005 03:05
    Tremolo
    Poziom 43  

    Pierwsze odkurzacze miały wydmuchiwać powietrze, urządzenie było sprawne, jeszcze stosowane do "grabienia liści" ale fachowiec, który wymyslił taki wydmuchiwacz odwrotnie podłaczył bieguny i zamiast dmuchać odkurzało... tak z bledu powstał wynalazek.

    A myslał ktoś o ciągłym filtrowaniu powietrza? Mamy w domu pudło z jonizatorem i przepuszcza nam przez wode powietrze - przetłaczając przez nią i wybulgotując z drugiej strony. Cały syf i kurz idzie do wody (oszczędzamy na filtrze) są ponoć takie urządzenia... Większość ma filtry wymienne (niższa cena) albo droższe i filter wodny wymienny. (podobnie jak w odkurzaczach - tanie odkurzacze maja drogie worki i częsci wymienne(zamienne) - przykład Goblin Aqua Vac - mam takie dziadostwo).

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo