Witam,
Co kilka dni pada mi akumulator. Tuż po wyjęciu padniętego akumulatora z auta napięcie wynosi 12,67 V, czyli o dziwo książkowe 100% naładowania. Po naładowaniu i odpaleniu silnika mam 14,36 V. Po włączeniu świateł, nawiewu, radia itp. napięcie spada minimalnie do 14,32 V.
Wg tego artykułu obie wartości wskazują, że zarówno akumulator, jak i alternator są w porządku. Podpowiedzcie, gdzie jest problem?
Co kilka dni pada mi akumulator. Tuż po wyjęciu padniętego akumulatora z auta napięcie wynosi 12,67 V, czyli o dziwo książkowe 100% naładowania. Po naładowaniu i odpaleniu silnika mam 14,36 V. Po włączeniu świateł, nawiewu, radia itp. napięcie spada minimalnie do 14,32 V.
Wg tego artykułu obie wartości wskazują, że zarówno akumulator, jak i alternator są w porządku. Podpowiedzcie, gdzie jest problem?