Cześć. Mam następujący problem z w miarę nowym akumulatorem - ma nie cały rok. Podczas próby naładowania go prostownikiem amperomierz nie wychyla się i pokazuję natężenie 0 A przy czym napięcie na zaciskach pokazuje 14.5-15 V. Akumulator przed rozpoczęciem próby ładowania miał 0 V na zaciskach.
Akumulator był zamontowanym w starym, zabytkowym samochodzie, garażowanym zimą. Auto było odpalane i raz na 2 tygodnie w celu tzw. "przepalenia". Po 4 tygodniowej przerwie akumulator padł więc zabrałem go na podładowanie ale niestey mam problem jak wyżej.
Czy możliwym jest, że tak szybko mógł się zasiarczyć? Niestety ale nie jestem w stanie sprawdzić stanu zasiarczenia ponieważ z racji takiego, a nie innego zaprojektowania akumulatora, użytkownik nie ma dostępu otworów przez które można uzupełnić płyn.
Akumulator był zamontowanym w starym, zabytkowym samochodzie, garażowanym zimą. Auto było odpalane i raz na 2 tygodnie w celu tzw. "przepalenia". Po 4 tygodniowej przerwie akumulator padł więc zabrałem go na podładowanie ale niestey mam problem jak wyżej.
Czy możliwym jest, że tak szybko mógł się zasiarczyć? Niestety ale nie jestem w stanie sprawdzić stanu zasiarczenia ponieważ z racji takiego, a nie innego zaprojektowania akumulatora, użytkownik nie ma dostępu otworów przez które można uzupełnić płyn.