Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator - prostownik nie ładuje

03 Mar 2013 18:01 46941 34
  • Poziom 9  
    Cześć. Mam następujący problem z w miarę nowym akumulatorem - ma nie cały rok. Podczas próby naładowania go prostownikiem amperomierz nie wychyla się i pokazuję natężenie 0 A przy czym napięcie na zaciskach pokazuje 14.5-15 V. Akumulator przed rozpoczęciem próby ładowania miał 0 V na zaciskach.

    Akumulator był zamontowanym w starym, zabytkowym samochodzie, garażowanym zimą. Auto było odpalane i raz na 2 tygodnie w celu tzw. "przepalenia". Po 4 tygodniowej przerwie akumulator padł więc zabrałem go na podładowanie ale niestey mam problem jak wyżej.

    Czy możliwym jest, że tak szybko mógł się zasiarczyć? Niestety ale nie jestem w stanie sprawdzić stanu zasiarczenia ponieważ z racji takiego, a nie innego zaprojektowania akumulatora, użytkownik nie ma dostępu otworów przez które można uzupełnić płyn.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Poziom 35  
    Jakim dysponujesz prostownikiem do ładowania?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Połącz równolegle z drugim akumulatorem o względnie dobrych parametrach i ładuj razem dwa.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Tak myślę. Robię to na co dzień. Być może prostownik nie podejmuje akcji bo ''nie widzi'' nic na końcówkach. A z resztą nawet taki co nie musi'' widzieć'' zanim troszkę się '' przebije'' przez wodę to potrwa nawet z 1 dzień.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    georgesgr napisał:
    Kazdy akumulator, rozladowany ponizej 10V, nadaje sie tylko na zlom.

    I znowu niczym nie potwierdzony mit, ale ...
    Doolek napisał:
    Podczas próby naładowania go prostownikiem amperomierz nie wychyla się i pokazuję natężenie 0 A przy czym napięcie na zaciskach pokazuje 14.5-15 V. Akumulator przed rozpoczęciem próby ładowania miał 0 V na zaciskach.

    w tym przypadku chyba słuszna, że na złom, nie z powodu rozładowania, ale przerwy w akumulatorze.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    georgesgr napisał:
    Dla niektorych mit, dla innych wieloletnie doswiadczenie.

    Ja tego nie wziąłem z sufitu, tylko z 40 lat przygody z samochodami. Przez ten czas zdarzyło mi się parokrotnie oczywiście niechcący, rozładować akumulatory nowe i stare, ale zaraz naładowane jeszcze długo służyły. Dlatego takie stwierdzenia uważam za nieuzasadnione, Bo to nić nie kosztuje naładować akumulator i sprawdzić. Nie twierdzę również, że po takim rozładowaniu akumulator ma dokładnie taką samą pojemność jak przed rozładowaniem.
  • Poziom 27  
    Witam Wszystkich. Proponuję podłączenie akumulatora (bez drugiego równoległego) do prostownika i odczekanie około 5-6 godzin. Jeżeli na amperomierzu nadal będzie zero, to akumulator do utylizacji. Jeżeli prąd wzrośnie, można próbować dalszego ładowania. Pozdrawiam.
  • Poziom 11  
    750kV napisał:
    Witam Wszystkich. Proponuję podłączenie akumulatora (bez drugiego równoległego) do prostownika i odczekanie około 5-6 godzin. Jeżeli na amperomierzu nadal będzie zero, to akumulator do utylizacji. Jeżeli prąd wzrośnie, można próbować dalszego ładowania. Pozdrawiam.
    O ile prostownik nie jest zbyt "inteligentny" i włączy ładowanie. Najpierw sprawdzić poziom elektrolitu.

    georgesgr napisał:
    Kazdy akumulator, rozladowany ponizej 10V, nadaje sie tylko na zlom.
    Ten byl rozladowany do zera...

    Nieprawda, kilka lat temu padł mi włącznik oświetlenia bagażnika, samochód stał tydzień pod chmurką, aku rozładowany do zera, po naładowaniu służył jeszcze trzy lub cztery lata. Drugi przypadek, otworzony bagażnik w garażu, dwa dni, aku rozładowany do zera, służy mi już drugą zimę (przy -25 stopniach kręci bez problemu). Wielokrotnie stawiałem akumulator z ok 7 -8 V, już mi pewnie ok 9 lat służy, używany okazjonalnie częste samorozładowanie, pada już ale sezon jeszcze pociągnie.
  • Poziom 39  
    Kod: bash
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Czy napięcie na zaciskach jest tożsame ze słupkami akumulatora? Mnie to wygląda na banalne, wadliwe podłączenie. Akumulator, który uprzednio uruchamiał silnik raczej nie utraci tak nagle przewodności.

    Chyba mam zbyt mało wyobraźni, aby zrozumieć taki stan, że akumulator kilka dni wcześniej uruchamiający silnik teraz zupełnie nie odbiera prądu zasilacza. Czyżby był absolutnie suchy?
  • Poziom 37  
    Doolek napisał:
    Akumulator przed rozpoczęciem próby ładowania miał 0 V na zaciskach.


    W mojej ocenie, akumulator jest uszkodzony. Ma przerwę między ogniwami. To powoduje że uzyskujesz 0V na zaciskach a 14-15V (po podłączeniu prostownika - przy czym prąd nie będzie płynął i stąd wynik 0A.
    Niestety taki akumulator nadaje się jednie do wymiany.
    Pozdrawiam!
  • Poziom 9  
    Dzięki serdeczne za sugestie.
    Cytat:
    Jakim dysponujesz prostownikiem do ładowania?

    Prostownik to Bester 12V/8A (20-90 Ah) i działa poprawnie z innymi akumulatorami.

    Cytat:
    Witam Wszystkich. Proponuję podłączenie akumulatora (bez drugiego równoległego) do prostownika i odczekanie około 5-6 godzin. Jeżeli na amperomierzu nadal będzie zero, to akumulator do utylizacji. Jeżeli prąd wzrośnie, można próbować dalszego ładowania.

    Mogę spróbować aczkolwiek obawiam się czy podczas próby wymuszenia ładowania przez te kilka godzin temperatura wzrośnie do zbyt wysokiej.

    Cytat:
    W mojej ocenie, akumulator jest uszkodzony. Ma przerwę między ogniwami. To powoduje że uzyskujesz 0V na zaciskach a 14-15V (po podłączeniu prostownika - przy czym prąd nie będzie płynął i stąd wynik 0A.
    Niestety taki akumulator nadaje się jednie do wymiany.

    Przy próbie ładowania kilka minut, odłączeniu zacisków i podłączeniu woltomierza napięcie z czasem maleje z ok. 10 V do zera w związku z czym zastanawiam się czy faktycznie problem jest z przerwą w obwodzie. Po drugie skąd nagle pojawiłaby się przerwa skoro auto jak i akumulator nie miał szans uszkodzić się mechanicznie.
  • Poziom 28  
    Podłącz prostownik, temperatura nie wzrośnie, przecież prąd nie płynie. I po prostu obserwuj. Ja czasami ratowałem rozładowane akumulatory podłączając je do prostownika 24V ( wymagana ciągła kontrola prądu! niebezpieczne i głupie, ale kilka akumulatorów wstało)
  • Poziom 42  
    Ten nie wstanie , wewnętrzna oporność ogniwa nieskończona!
  • Poziom 37  
    Doolek napisał:
    Akumulator był zamontowanym w starym, zabytkowym samochodzie, garażowanym zimą. Auto było odpalane i raz na 2 tygodnie w celu tzw. "przepalenia".

    I to go dobiło: ile w takim autku zamontowane tam "dynamo od roweru" z epoki może mieć ładowania? 10A? O ile nie pracował na "świecącej kontrolce". Ile pracował? 10 minut?
    Doolek napisał:
    Po 4 tygodniowej przerwie akumulator padł więc zabrałem go na podładowanie

    To i tak długo żył... Czyli, jak myślałem, nie był dotąd podładowywany, po tych "przepaleniach".

    No i jeszcze:
    gimak napisał:
    Przez ten czas zdarzyło mi się parokrotnie oczywiście niechcący, rozładować akumulatory nowe i stare, ale zaraz naładowane jeszcze długo służyły.

    podkreślenie moje.
    I to jest wyjaśnienie: czym szybciej uzupełniona energia, tym więcej sprawności odzyska; całej bowiem - nigdy!
    A reasumując, już w trzecim poście tematu Kolega Irekt dał odpowiedź, wydawałoby się kończącą temat - a jednak nie...
  • Poziom 37  
    Doolek napisał:

    Przy próbie ładowania kilka minut, odłączeniu zacisków i podłączeniu woltomierza napięcie z czasem maleje z ok. 10 V do zera w związku z czym zastanawiam się czy faktycznie problem jest z przerwą w obwodzie. Po drugie skąd nagle pojawiłaby się przerwa skoro auto jak i akumulator nie miał szans uszkodzić się mechanicznie.


    Wewnętrzna korozja płyt, biegunów zwykle jest przyczyną przerwy, niekoniecznie musi to być od razu uszkodzenie mechaniczne. Owszem 10V zmierzyłeś, ale przepływu prądu raczej nie wymusisz - zresztą spróbuj podłączyć żarówkę i zmierzyć prąd przez nią płynący. Będzie znikomy a napięcie od razu spadnie praktycznie do 0V. To właśnie świadczy o wewnętrznej przerwie w głównych połączeniach między płytami czynnymi (tym bardziej że stało się to nagle).
    Zatem akumulator nadaje się wyłącznie do utylizacji - reanimacja, odsiarczanie, itp. nie powiedzie się.
  • Poziom 39  
    Kod: Ruby
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Czy można by coś więcej szczegółów w sprawie tego ładowania? Mnie to wszystko wygląda mocno podejrzanie. Obawiam się, że ładowanie kończy się po kilku minutach prób. A akumulator z każdą chwilą faktycznie niszczeje. Przecież zamieszanie dotyczy rocznego akumulatora. Chyba, że okaże się iż ten rok to tylko wtyk pojeździe.
  • Poziom 13  
    Z błahego powodu zaraz wyjdzie praca doktorska. Przewodnikiem w akumulatorze jest elektrolit a jak nie ma gęstości to nie przewodzi i póki sobie aku. tej gęstości nie ''podrobi '' to prądu brać nie będzie. Dlatego sugerowałem połączenie równoległe z drugim względnie dobrym aku.
    Tak na marginesie to przed chwila zwróciłem reklamowany aku. z napięciem 5V , który niby był ładowany ładowarką z Lidla 2 dni, a u mnie postał na Stefpolu 25 A od soboty i zrobił 670 A na 680 naklejkowego. Panowie jak przy tym nie robicie to nie nabijajcie sobie licznika.
    A wszystkim mechanikom radzę naukę obsługi akumulatora i włączenie jej do podstawowych czynności obsługowych auta a nie tylko odsyłanie do punktu sprzedaży z kwitkami z testerów za które jeszcze kasują po 20 zł. Wstyd.
  • Poziom 9  
    Hello,
    Cytat:
    I to go dobiło: ile w takim autku zamontowane tam "dynamo od roweru" z epoki może mieć ładowania? 10A? O ile nie pracował na "świecącej kontrolce". Ile pracował? 10 minut?

    To że samochód ten jest zabytkiem nie koniecznie oznacza słaby system ładowania. Zamontowany jest nowiutki alternator Bosch 80A wyciągający 54 A przy 1900 RPMS.

    Cytat:
    Czy można by coś więcej szczegółów w sprawie tego ładowania? Mnie to wszystko wygląda mocno podejrzanie. Obawiam się, że ładowanie kończy się po kilku minutach prób. A akumulator z każdą chwilą faktycznie niszczeje. Przecież zamieszanie dotyczy rocznego akumulatora. Chyba, że okaże się iż ten rok to tylko wtyk pojeździe.

    Akumulator został wstępnie podładowany wspomnianym już prostownikiem Bester. Napięcie ładowania utrzymywało się na poziomie 14,5-15 V, a natężenie stopniowo rosło z 0,5 do 2,5 A. W chwili obecnej akumulator jest ładowany prostownikiem ładującym w sposób impulsowy. Po zakończeniu lądowania dam znać jak akumulator będzie się zachowywał.
  • Poziom 39  
    A więc jednak prąd nie był zerowy. Dalej marna jakość informacji. Co to takiego został wstępnie podładowany? 5 minut, godzina, dziesięć godzin? Wprawdzie licho wie co może ten BESTER, ale nominalnie jest poprawny. Czyli jak należało sądzić należało wykazać cierpliwość i fachowość. Jeśli kolega nie popełni większych bzdur to akumulator ożyje. Ale obawiam się, że ćwiczebne rozruchy tego zabytku z alternatorem 80 A trwają jednak krótko. A nie służy to jak już widać akumulatorowi ani silnikowi.
  • Poziom 39  
    Doolek napisał:
    To że samochód ten jest zabytkiem nie koniecznie oznacza słaby system ładowania. Zamontowany jest nowiutki alternator Bosch 80A wyciągający 54 A przy 1900 RPMS.

    To jaki prąd w danej chwili pobiera akumulator podczas ładowania alternatorem (a co za tym idzie - po jakim czasie, po ilu przejechanych kilometrach akumulator będzie naładowany) nie zależy od tego jaki prąd daje alternator, ale od sytuacji jaka jest w sieci (rozpływ prądów, spadki napięcia), bo instalację w samochodzie trzeba rozpatrywać jako sieć. Upraszczając zależy oczywiście od możliwości alternatora, ale również od tego ilu i jakich konsumentów musi obsłużyć oprócz akumulatora.
  • Poziom 37  
    matołek napisał:

    Tak na marginesie to przed chwila zwróciłem reklamowany aku. z napięciem 5V, który niby był ładowany ładowarką z Lidla 2 dni,


    Zgodnie z wytycznymi CENTRA (i innych producentów także), akumulator wyładowany do napięcia mniejszego niż 10V (absolutne maximum rozładowania to 1,4V na ogniwo czyli 8,4V - pomiar napięcia na biegunach po godzinie od odłączenie obciążenia) nadaje się do utylizacji. Zatem akumulator rozładowany do napięcia 5V jest według wszelkich zasad (i zdrowym rozsądkiem) złomem. Zwrócić należy uwagę, że akumulator o napięciu 11,5V ma tylko 10% znamionowego ładunku!

    matołek napisał:

    Panowie jak przy tym nie robicie to nie nabijajcie sobie licznika.


    Robimy, robimy, więc nie wiem więc nie ma się co gorączkować :)
  • Poziom 13  
    ^ToM^ napisał:
    Zatem akumulator rozładowany do napięcia 5V jest według wszelkich zasad (i zdrowym rozsądkiem) złomem. Zwrócić należy uwagę, że akumulator o napięciu 11,5V ma tylko 10% znamionowego ładunku!

    ...a zgodnie z warunkami gwarancji wielu dystrybutorów np. Varta - 8V , to utrata praw gwarancyjnych, tylko jak wytłumaczyć klientowi, że akumulator na gwarancji się rozładował. Tego nie pojmują teraz nawet ci co 30 lat temu mieli specjalne nosidełka do akumulatorów żeby wygodnie było go nosić co parę dni do ładowania.
  • Poziom 9  
    Cytat:
    A więc jednak prąd nie był zerowy. Dalej marna jakość informacji. Co to takiego został wstępnie podładowany?

    Akumulator był ładowany przez 4 godziny wspomnianym już prostownikiem Bester i natężenie prądu ładowania przez ten czas wzrosło od wartości bliskiej 0 (wskaźnik na prostowniku ma mało dokładną podziałkę więc nie podam dokładnej wartości) do 2,5 A. Niestety ale z racji wyjazdu nie mogłem zostawić dłużej ten prostownik i podłączyłem inny, w którym można ustawić tryb odsiarczania akumulatora, a po naładowaniu go przełącza się automatycznie w tryb podtrzymywania. Po kilku dniach ładowania prostownik pokazywał, ze ładowanie jest zakończone. Przy próbie uruchomienia samochodu akumulator momentalnie się rozładował. W związku z tym daję sobie spokój z dalszymi próbami z powodu braku czasu i kupuje nowy. Stary idzie do utylizacji.

    Cytat:
    Ale obawiam się, że ćwiczebne rozruchy tego zabytku z alternatorem 80 A trwają jednak krótko. A nie służy to jak już widać akumulatorowi ani silnikowi.

    Nie wiem na jakiej podstawie kolega wywnioskował, że szkodzę silnikowi ale nie mam zamiaru opisywać na czym polega przepalanie zabytku ponieważ nie jest to tematem tego wątku. Co do szybkiego rozładowania akumulatora to przyczyną była źle podłączona instalacja systemu audio.

    Myślę, że wątek możemy uznać za zamknięty bo już niektórzy zaczynają się tutaj obrzucać gów...m. Wniosek na przyszłość to:
    1. Kontrolować napięcie na akumulatorze co jakiś czas i ładować w razie potrzeby.
    2. lub podłączyć prostownik podtrzymujący.

    Pozdrawiam i dzięki za wszelkie sugestie.
  • Poziom 10  
    Witam, jaki to prostownik z odsiarczaniem dokładny model jak mogę wiedzieć, i też tutaj mowa o STEF-POL 30A który to model dokładnie?:)Naładowałem 17 letni akumulator 44Ah impulsową ładowarką tak dla testów miał całkowite 0V i ma już trzy dni 12V ciągle tyle samo, jeszcze go nie rozładowywałem żarówką, dolałem jedynie do niego wody destylowanej.

    A w innym akumulatorze mam ciągle tylko 7V i jest zasiarczony długo nieużywany i myślę dolać do jednej celi 20mililitrów perhydrolu 30%, wpierw odlać 20ml kwasu siarkowego spróbuje na jednej celi. Potem go ładować. Albo wlać perhydrol potem wylać, wlać wodę destylowaną ładować ładowarką impulsową 10godzin a potem zalać kwasem siarkowym?
  • Poziom 12  
    kaiserman napisał:
    Witam, jaki to prostownik z odsiarczaniem dokładny model jak mogę wiedzieć, i też tutaj mowa o STEF-POL 30A który to model dokładnie?:)Naładowałem 17 letni akumulator 44Ah impulsową ładowarką tak dla testów miał całkowite 0V i ma już trzy dni 12V ciągle tyle samo, jeszcze go nie rozładowywałem żarówką, dolałem jedynie do niego wody destylowanej.

    A w innym akumulatorze mam ciągle tylko 7V i jest zasiarczony długo nieużywany i myślę dolać do jednej celi 20mililitrów perhydrolu 30%, wpierw odlać 20ml kwasu siarkowego spróbuje na jednej celi. Potem go ładować. Albo wlać perhydrol potem wylać, wlać wodę destylowaną ładować ładowarką impulsową 10godzin a potem zalać kwasem siarkowym?


    nie musisz ładować do 12v możesz do 14,4v bedzie lepiej i szybciej i szybciej będziesz wiedział czy to trup.
  • Poziom 43  
    matołek napisał:
    Przewodnikiem w akumulatorze jest elektrolit a jak nie ma gęstości to nie przewodzi i póki sobie aku. tej gęstości nie ''podrobi '' to prądu brać nie będzie.

    Duży skrót myślowy bo każdy elektrolit z definicji przewodzi, nawet gdy "nie ma gęstości" Przyczyna nieładowania mocno rozładowanego akumulatora jest bardziej złożona.