Witam forumowiczow.
Jestem tu nowym wiec jesli robie tu cos nie tak to z gory przepraszam
Mam taki dylemat. Od ok 2 tygodni auto w naprawie i jest problem ze znalezieniem usterki albo podpiecia pod komputer auta.
Podczas jazdy auto mi zgaslo ( HONDA CIVIC rok 93 benz ).Kiedys mialem taka historie w Mazdzie 626 - wymienili aparat zaplonowy i GIT.
Kiedys wymienilem przewody na swiece bo byly tak zwichrowane ze podczas wilgoci tez nie odpalal...ale teraz kable mam nowe!!!
Nie znam sie na tym wiec opowiem co zapamietalem z ust mechanika:
Podobno ciezko podpiac moja Hondzine pod komputer bo rocznik stary ( '93 ) - inna wtyczka lub brak oprogramowania wiec wyszukuja "po omacku".
Podobno do aparatu zaplonowego ida dwa moduly. Do jednego 2 kable w ktorych jest prad a do drugiego ida chyba az 4 przewody i tylko w 1 jest prad. Podobno przez to jest brak iskry etc.
I teraz nie wiadomo gdzie ten prad ginie. Jeden ze znajomych mowi, ze mozliwe ze usterka w alarmie. Pilot odcial prad. Dziwne ze podczas jazdy no ale kto wie.
Niby w pilocie wciskajac DWA z CZTERECH GUZKOW mozna cos takiego zrobic zabezpieczajac sie przed kradzieza etc.
CO WY NA TO?.
Jak mozna ewentualnie zresetowac taki pilot ( o ile to jest powodem ze odciety prad do modulu w cewce )???
Pewien mechanik chcial to obejsc, zeby odlaczyc alarm ...ale nie udalo sie! Moze znal sie podobnie jak ja?
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
Krzysiek
Jestem tu nowym wiec jesli robie tu cos nie tak to z gory przepraszam
Mam taki dylemat. Od ok 2 tygodni auto w naprawie i jest problem ze znalezieniem usterki albo podpiecia pod komputer auta.
Podczas jazdy auto mi zgaslo ( HONDA CIVIC rok 93 benz ).Kiedys mialem taka historie w Mazdzie 626 - wymienili aparat zaplonowy i GIT.
Kiedys wymienilem przewody na swiece bo byly tak zwichrowane ze podczas wilgoci tez nie odpalal...ale teraz kable mam nowe!!!
Nie znam sie na tym wiec opowiem co zapamietalem z ust mechanika:
Podobno ciezko podpiac moja Hondzine pod komputer bo rocznik stary ( '93 ) - inna wtyczka lub brak oprogramowania wiec wyszukuja "po omacku".
Podobno do aparatu zaplonowego ida dwa moduly. Do jednego 2 kable w ktorych jest prad a do drugiego ida chyba az 4 przewody i tylko w 1 jest prad. Podobno przez to jest brak iskry etc.
I teraz nie wiadomo gdzie ten prad ginie. Jeden ze znajomych mowi, ze mozliwe ze usterka w alarmie. Pilot odcial prad. Dziwne ze podczas jazdy no ale kto wie.
Niby w pilocie wciskajac DWA z CZTERECH GUZKOW mozna cos takiego zrobic zabezpieczajac sie przed kradzieza etc.
CO WY NA TO?.
Jak mozna ewentualnie zresetowac taki pilot ( o ile to jest powodem ze odciety prad do modulu w cewce )???
Pewien mechanik chcial to obejsc, zeby odlaczyc alarm ...ale nie udalo sie! Moze znal sie podobnie jak ja?
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
Krzysiek