Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto dla kobiety do 12 tys. zł, benzyna, 5-drzwiowy, nieawaryjny

Joanka17 06 Mar 2013 07:41 7044 20
  • #1 06 Mar 2013 07:41
    Joanka17
    Poziom 6  

    Do tej pory jeżdżę volvo945 TD, stare ale żadnych awarii od wielu lat, a teraz muszę kupić coś mniejszego na codzienne dojazdy ok 50 km.
    Cena do 12.000 zł, 5 drzwi, benzyna. Zastanawiam się nad tymi:
    Honda Jazz 1,4
    Honda Civic 1,4
    Toyota Yaris 1.3
    Chodzi mi o auto tanie w eksploatacji, nieawaryjne. Żeby nie było że kobiety kupują "oczami" a rozmowa o silnikach to dla mnie 'kosmos" i sprzedający nie wciskał mi byle czego proszę o rady.

    0 20
  • #2 06 Mar 2013 08:06
    andrefff
    Poziom 36  

    Nieawaryjnych to nie ma, ale najlepiej wyjdziesz na Toyocie Yaris, oczywiście teoretycznie, bo pech może się każdemu przytrafić, czego oczywiście nie życzę.

    0
  • #3 06 Mar 2013 09:10
    sterciu
    Poziom 10  

    Ja bym się poważniej zastanowił na Toyotą Yaris , tylko na spokojnie poszukać auta i nie napalać się na pierwszy lepszy. Toyoty z natury są najmniej awaryjne , ale jak ktoś o auto nie dbał to i może Toyote dopowadzić do takiego stanu iż będzie ciagle coś w niej się psuło , a po zakupie pólowe podzespołów do wymiany na dzien dobry. Za 12 000zł myślę, że kupi się coś z pierwszej generacji modelu , czyli potocznie zwanej Yaris I , druga generacja w tej cenie może się trafić ale największa ilośc aut to są poflotowe po firmach , a tam róznie bywa z takimi autami... Wkońcu najlepsze jest zawsze auto firmowe. Więc skupiłbym się na Yaris`ie I. Fajne tez są silniki 1.0 , troche mniej mocy niz 1.3 ale jeżeli auto po mieście będzie większośc jezdzić to są troche bardziej oszczędne.

    0
  • #5 07 Mar 2013 07:11
    chojinka
    Poziom 27  

    Hyundai GETZ. Niedoceniony mały bezawaryjny samochodzik za śmieszne pieniądze. Łatwo znaleźć z małym przebiegiem w dobrym stanie.

    1
  • #6 07 Mar 2013 08:54
    12pawel
    Poziom 33  

    A może mazda 323F z lat do 2003. Wiem że w założeniach była benzyna ale diesel 2.0 prawie nie do zajechania, a przy tym bardzo oszczędny. Za 12 tyś kupisz bogato wyposażoną wersję ze znośnym przebiegiem z 2003 roku.

    0
  • #7 07 Mar 2013 10:26
    cefaloid
    Poziom 30  

    Joanka17 napisał:

    Zastanawiam się nad tymi:
    Honda Jazz 1,4
    Toyota Yaris 1.3
    Honda Civic 1,4

    Wszystkie one mają tę cechę że wszystkie są samochodami udanymi
    i którego byś nie wybrała to będzie to bardzo dobry wybór.

    Jedyną ich wadą jest to, że są to samochody które się ceni, czasem byc może za bardzo - ale jeśli akceptujesz ich cenę to szukać dobrego modelu i się cieszyć zakupem. Jeśli cena jest tednak dla Ciebie nieco wysoka to tak jak kolega 'chojinka' również mógłbym poradzić Hyundai Getz / Kia Picanto. Kia-Hyundai motors to już nie jest to co dawniej, ich samochodzy trzymają poziom.

    Wracając do rad - Twoje preferowane modele nie mają jakichś szczególnych wad więc po prostu poczytaj ogólne porady jak kupować auto i tyle. Zachowaj czujność, szczególnie jesli samochód jest sprowadzony - jak by się sprzedawca sprowadzanego auta nie uśmiechał pamiętaj o jednym: jego celem nie jest sprowadzenie Ci dobrego auta, tylko najwiekszy na nim zarobek. To może (ale nie musi) oznaczać, że z autem coś jest nie tak i kupił je bardzo tanio.
    Auto tej klasy (no, poza Civic) da się kupić 'mało jeżdżone po dziadku', ale tylko jeśli jest to polski właściciel i sami osobiście go widzimy. Jeśli zachodni, to wierzysz tylko w bajkę handlarza, pamietaj on chce tanio kupić a drogo sprzedać więc kupił wyjeżdżone, cofnął i opowiada o jakimś leśnym dziadku.

    0
  • #8 07 Mar 2013 12:15
    Joanka17
    Poziom 6  

    Bardzo dziękuję za rady. Bardzo dla mnie przydatne. Na razie opcja jest na Toyotę Yaris 1,0 benzyna. Tylko "leśny dziadek" to u mnie "leśna babka", i bądź tu mądry.

    0
  • #9 07 Mar 2013 18:31
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Mitsubishi space star z silnikiem 1,3 16V 86KM. Jest to spore i bardzo pakowne i bardzo oszczędnym silnikiem . Spali 0,5 litra benzyny więcej niz 1,0 w yaris'e, którego tez mozna polecić, ale z większym silnikiem1,3. Silniki w yarisie 1,0 to jednorazówka i niestety jest dużo złomków wśród 10 letnich aut.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Paraclitus napisał:
    @Joanka17
    Najmniej awaryjne samochody 2011

    Opel Corsa i Audi A6 najmniej awaryjne wg Dekry


    Cytuj rankingi z przed 10 lat , bo o takim aucie tu mowa.
    Poza tym z reguły w niemieckich rankingach wygrywają prawie zawsze niemieckie auta, to samo dotyczy opon i innych...( tylko ich właściciele maja odmiene zdanie)

    0
  • #10 08 Mar 2013 01:42
    krocze
    Poziom 25  

    Koleżanko, jak dla kobiety najlepszym rozwiązaniem będzie Honda Jazz, to małe autko ma ten sam silnik, co większe Civic więc masz lekki naddatek mocy, a i spalanie będzie nieco mniejsze. Auto nie traci dużo na wartości i jest dobrze wykończone. Jak na japończyka przystało mało awaryjne, ale jak już coś się zepsuje to zapłacisz trochę więcej za jego wcześniejszą bezawaryjność (zalety "japończyków"). Uważaj na powypadkowe Jazz, ponieważ to typowo miejskie auto. Pilnuj również podłogi, ponieważ auto ma mały prześwit.

    0
  • #11 08 Mar 2013 08:33
    Joanka17
    Poziom 6  

    Mitsubishi space star odpada. Toyota obejrzana, była na stacji diagnostycznej wydaje się wszystko w porządku.Ale co oznacza stwierdzenie że "silnik jednorazowy"?
    Honda Jazz?b A jaki silnik?

    0
  • #12 08 Mar 2013 22:14
    cefaloid
    Poziom 30  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Mitsubishi space star z silnikiem 1,3 16V 86KM. Jest to spore i bardzo pakowne i bardzo oszczędnym silnikiem.

    Jeśli już Mitsubishi to może raczej Colt? Bryła nawet podobna do Hondy Jazz.
    Tyle że nic nie wiem o tym samochodzie.

    No ale chyba już nie mieszajmy :)

    0
  • #13 09 Mar 2013 13:28
    Joanka17
    Poziom 6  

    Mam jeszcze takie informacje co do oglądanego Yarisa 1,0 jest z 2004r. sprowadzony z Austrii bez książki serwisowej,
    licznik na 115 tys,
    zalany olejem półsyntetykiem.
    I różni fachowcy od aut sugerują że jednak coś z nim nie tak. Mały przebieg, brak tej książki, i olej powinien być pełny syntetyk. Wcale się na tym nie znam. A muszę wydać swoje ciężko zarobione pieniądze.Jestem w kropce,co tym myśleć? Mam dylemat - pomóżcie.

    0
  • #14 09 Mar 2013 13:58
    cefaloid
    Poziom 30  

    Jeśli auto było serwisowane regularnie w ASO nawet kilka lat temu, to powinni Ci powiedzieć jaka jest historia napraw i przeglądów i przy jakich przebiegach się one odbyły. Osobiście nie sprawdziłem na Toyotach ale np w ASO Mitsubishi oraz VW mogą udzielić takiej informacji na podstawie numeru VIN. W VW podano mi takie informacje kompletnie za darmo.

    Spróbuj się skontaktować z jakimś ASO Toyota i zapytaj czy to jest możliwe, jeśli tak to czy numer VIN wystarczy i czy jest to usługa płatna. Może być tak że mają dostęp ale tylko do bazy samochodów kupionych w Polsce.
    Ale generalnie jeśli 'gdzieś zginęła' książka serwisowa a także 'same się pozrywały' plakietki z zapisem kiedy wymieniono olej spod maski to opcja że został cofnięty przebieg jest prawdopodobna.

    Przebieg bardzo zgrubnie możesz zweryfikować po stopniu wytarcia takich elementów:
    - kierownica
    - drążek zmiany biegów
    - nakładki na pedały gaz / hamulec / sprzęgło

    Porównaj ten stopień wytarcia z inną 'Yariską' która ma udokumentowany przebieg i to też Ci sporo powie.

    A jeszcze jedna ważna sprawa z 'handlarzami' i samochodami sprowadzonymi: upewnij się że nie podsunie Ci do podpisania umowy z poprzednim zagranicznym właścicielem auta. Najczęściej są to umowy sporządzone przez samych handlarzy, a podpis jest sfałszowany. Chodzi o to by w tym procederze formalnie nie istnieli - w razie czego wyprą się wszystkiego a i Ty im nic nie zrobisz bo odpowiesz za fałszowanie dokumentów.

    0
  • #15 09 Mar 2013 14:06
    zed71
    Poziom 22  

    moge polecić Ci chevroleta aveo - wielkość toyoty - jakość też ;-) cenowo wypada bardzo dobrze - za 12 tys kupisz spokojnie rocznik 2007 (przy odrobinie szczescia - młodszy) co prawda nie jest "modny" ale ... spełni Twoje wymagania. do tego nie jest towarem "chodliwym" wiec bedziesz spać spokojnie ;-) nie psuje sie na potęgę - wiem to ze swojego doświadczenia ;-) swoim przejechałem już 150 tys km (na LPG- wiec można powiedzieć że podwojnie na samej benzynie) i zmieniłem tylko tuleje tylnej belki (za 150zł: tuleje 50 i mechanik 100zł) wiekszość aveo pochodzi z polskich salonów i jest sprzedawana przez pierwszych włascicieli (łatwe poznanie historii serwisowej). nie ma praktycznie żadnej elektroniki wiec nie ma co sie psuć (zmora dzisiejszych samochodów) ;-)

    0
  • #16 09 Mar 2013 19:11
    ssb.mixer
    Poziom 17  

    Joanka17 napisał:
    Mam jeszcze takie informacje co do oglądanego Yarisa 1,0 jest z 2004r. sprowadzony z Austrii bez książki serwisowej,
    licznik na 115 tys,
    zalany olejem półsyntetykiem.
    I różni fachowcy od aut sugerują że jednak coś z nim nie tak. Mały przebieg, brak tej książki, i olej powinien być pełny syntetyk. Wcale się na tym nie znam. A muszę wydać swoje ciężko zarobione pieniądze.Jestem w kropce,co tym myśleć? Mam dylemat - pomóżcie.


    Odpuść to auto, jak bez książki to nawet nie wiadomo czy olej kiedykolwiek był wymieniany.

    Co to olejów, nie liczy się syntetyk/półsyntetyk tylko klasa (specyfikacja) oleju, dla tego silnika musi być to API SH lu API SJ, ale fachury nie wiedzą że dziś 5W-30 to (prawie zawsze) półsyntetyk.
    Ważny także jest stan podwozia, korozja tylnej belki, stan podłogi pod nogami kierowcy, nadkola.

    0
  • #17 10 Mar 2013 22:21
    b2r
    Poziom 16  

    ssb.mixer napisał:
    Odpuść to auto, jak bez książki to nawet nie wiadomo czy olej kiedykolwiek był wymieniany.

    Załatwienie książki serwisowej to żaden problem. Tak samo wpis do bazy z ostatnim stanem licznika.
    Jeżeli uważasz JEST KSIĄŻKA - JEST OK, KUPUJĘ to życzę szczęścia w wyimaginowanym świecie handlarzy samochodowych.
    Albo osobiście sprowadzasz albo kupujesz od pierwszego właściciela salonówkę. Inaczej można trafić na podpudrowany złom, który ma jeździć i sprawiać wrażenie auta z niskim przebiegiem.

    0
  • #18 11 Mar 2013 00:37
    ssb.mixer
    Poziom 17  

    b2r napisał:
    ssb.mixer napisał:
    Odpuść to auto, jak bez książki to nawet nie wiadomo czy olej kiedykolwiek był wymieniany.

    Załatwienie książki serwisowej to żaden problem. Tak samo wpis do bazy z ostatnim stanem licznika.
    Jeżeli uważasz JEST KSIĄŻKA - JEST OK, KUPUJĘ to życzę szczęścia w wyimaginowanym świecie handlarzy samochodowych.
    Albo osobiście sprowadzasz albo kupujesz od pierwszego właściciela salonówkę. Inaczej można trafić na podpudrowany złom, który ma jeździć i sprawiać wrażenie auta z niskim przebiegiem.


    Jak mam książkę to dzwonię do serwisu który się wpisał i zaczynam się wypytywać. Jeśli jest załatwiona to wyjdzie od razu.

    0
  • #19 17 Mar 2013 20:36
    DjMapet
    Poziom 43  

    Nie kupuj samochodu sama. Nie spiesz się i najlepiej poproś kogoś kumatego w temacie, o pomoc w oględzinach auta. Jeśli masz (macie) nawet najmniejsze wątpliwości co do stanu pojazdu i wiarygodności papierów, nie kupuj. Za 12 tyś. można już kupić małe, nie specjalnie picowane auto, w stanie niewiele odbiegającym od nowego.

    Pozdrawiam.

    0
  • #20 24 Mar 2013 14:16
    gsekulski
    Poziom 16  

    Ja Ci polecę Audi A3 1.6. Za tą cenę kupisz 2000r. Autka wytrzymałe, mało awaryjne. Może trochę nie komfortowe zawieszenie lecz tanie w naprawie. Są to auta w które wsiadasz i wiesz ze dojedziesz do celu a nie nagle Ci stanie na środku drogi:)

    0
  • #21 24 Mar 2013 15:04
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    No patrz, nie wiedziałem, że tylko audi tak ma...Nie pisz takich bzdur, bo każde auto może Ci stanąć na drodze- tak się ma jak się dba...

    Mazda demio - fajne auto dla kobiety, dobrze wyposażone i nie ma na nie takiego "ciśnienia" jak na yarisa, czy A3, czyli sa tańsze.

    0