Witam.
Mam Opla Vectrę b 2.0 dti (101 koni) 1997r.
Problem mam z odpaleniem auta po nocy. Zero reakcji na kręcenie akumulatorem.
Odpala dopiero, gdy ciągnę go drugim samochodem i włączam 2-3-ci bieg i po kilkuset metrach zapali. Po takim odpaleniu Vectra pali na dotyk, nie kopci silnik, nic nie traci na swojej mocy.
Problem wraca niestety po następnym długim postoju ok.7-10 godzin.
W tamtym roku w zimie miałem też ten problem ale tylko przez jedną noc i odpaliłem na plaku i auto chodziło bez zarzutów.
Mechanik polecił mi abym postawił samochód z górki i zobaczyć czy odpali. Dwie noce stał z górki i dwa razy zapalił, po trzeciej zapalił ale ruszyłem nim parę metrów, zgasł i koniec. Znowu musiałem go brać na hol.
Uszczelniłem wtryskiwacze, wymieniłem wężyki przelewowe, założyłem zaworek zwrotny przed filtrem paliwa i za filtrem, sprawdziłem każdą świecę czy grzeje. Nic to nie pomogło.
Byłem w serwisie Boscha, na komputerze nic nie wyszło sprawdzili szczelność układu paliwowego pod ciśnieniem i stwierdzili, że gdzieś jest niby jest nieszczelny.
Mogą układ uszczelnić ale nie dają gwarancji, czy objawy ustąpią i trzeba będzie robić pompę (koszt regeneracji 2500-3000 zł).
Proszę o radę czy jeszcze mogę coś zrobić, sprawdzić czy nastawić się na najgorsze czyli na regeneracje pompy?
Mam Opla Vectrę b 2.0 dti (101 koni) 1997r.
Problem mam z odpaleniem auta po nocy. Zero reakcji na kręcenie akumulatorem.
Odpala dopiero, gdy ciągnę go drugim samochodem i włączam 2-3-ci bieg i po kilkuset metrach zapali. Po takim odpaleniu Vectra pali na dotyk, nie kopci silnik, nic nie traci na swojej mocy.
Problem wraca niestety po następnym długim postoju ok.7-10 godzin.
W tamtym roku w zimie miałem też ten problem ale tylko przez jedną noc i odpaliłem na plaku i auto chodziło bez zarzutów.
Mechanik polecił mi abym postawił samochód z górki i zobaczyć czy odpali. Dwie noce stał z górki i dwa razy zapalił, po trzeciej zapalił ale ruszyłem nim parę metrów, zgasł i koniec. Znowu musiałem go brać na hol.
Uszczelniłem wtryskiwacze, wymieniłem wężyki przelewowe, założyłem zaworek zwrotny przed filtrem paliwa i za filtrem, sprawdziłem każdą świecę czy grzeje. Nic to nie pomogło.
Byłem w serwisie Boscha, na komputerze nic nie wyszło sprawdzili szczelność układu paliwowego pod ciśnieniem i stwierdzili, że gdzieś jest niby jest nieszczelny.
Mogą układ uszczelnić ale nie dają gwarancji, czy objawy ustąpią i trzeba będzie robić pompę (koszt regeneracji 2500-3000 zł).
Proszę o radę czy jeszcze mogę coś zrobić, sprawdzić czy nastawić się na najgorsze czyli na regeneracje pompy?