Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dolne źródło pompy ciepła - projektowanie

08 Mar 2013 18:14 4935 16
  • Poziom 9  
    Czołgiem,

    chciałbym przedyskutować budowę dolnego źródła dla pompy ciepła.
    Idea jest taka, aby było tanio.
    Mam dwa pomysły:
    A. tradycyjny poziomy kolektor. Grunt dogrzewany za pomocą solarów.
    B. zakopany zbiornik wody (5m³ lub 10m³ lub większy) podgrzewany za pomocą solarów lub pieca na drewno.

    W przypadku pkt A. tradycyjny poziomy kolektor na głębokości ok 1,8 m.
    A. Pod nim rozłożone rury które będą dogrzewały grunt za pomocą instalacji solarnej tak, aby mieć jak najwyższą sprawność. Czy to ma sens?
    Jak przymierzyć się do wyliczeń ile m² kolektora wystarczy aby doładowywać grunt?
    W lato solary są w stanie zaabsorbować mnóstwo ciepła.
    Pytanie tylko czy to nie ucieknie do jesieni?




    B. Zakopany zbiornik z wodą które będą ogrzewały solary lub w razie niewystarczającej temperatury piec na drewno.
    Jak wyliczyć objętość zbiornika?
    Czy ktoś słyszał o takim użyciu?

    pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
    dr_Markower
  • Computer Controls
  • Poziom 39  
    Nie rozumiem
    markower napisał:
    ...Grunt dogrzewany za pomocą solarów...
    po co masz dogrzewać grunt :?:

    markower napisał:
    W... lato solary są w stanie zaabsorbować mnóstwo ciepła.
    Pytanie tylko czy to nie ucieknie do jesieni?
    ucieknie nawet przy ocieplonym zbiorniku w przeciągu kliku dni
  • Poziom 9  
    Po każdym sezonie grzewczym grunt jest wychłodzony i musi się zregenerować.
    Aby przyspieszyć regenerację, chciałbym go dogrzać solarami.
    Poza tym w zimie zdarzają się słoneczne dni, więc wtedy też można dogrzać grunt.A nawet niewielka zmiana temperatury zwiększa sprawność pompy ciepła.
  • Computer Controls
  • Poziom 33  
    markower napisał:
    Po każdym sezonie grzewczym grunt jest wychłodzony i musi się zregenerować.
    Aby przyspieszyć regenerację, chciałbym go dogrzać solarami.
    Poza tym w zimie zdarzają się słoneczne dni, więc wtedy też można dogrzać grunt.A nawet niewielka zmiana temperatury zwiększa sprawność pompy ciepła.


    Bez sensu, nie lepiej ciepło uzyskane z solarów od razu przekazać do instalacji c.o. a nie przetwarzać i rozpraszać w gruncie?

    Spalanie drewna by podgrzać grunt, aby pompa ciepła miała "lepiej", to w ogóle jakieś sci-fi i chory pomysł.
  • Poziom 39  
    Nie wiem co to za plan, szczególnie jeśli pisałeś, że ma być tanio i nie rozumiem po co grzać grunt: żeby się zregenerował, ale co to oznacza? ...
    ...ale...
    Solary próżniowe w zasadzie zimą są ośniezone i sprawność ich wynosi 0 gdy zalega na nich śnieg. Solary płaskie mają ciut gorszą sprawność, ale za to same się ocieplają i śnieg na nich nie zalega. Poza tym policz ile prądu zużyjesz na pompy (zarówno ciepła jak i solarne).
    Co do kumulowania ciepła w zbiorniku to rozczaruję Cię - gdyby było to możliwe to technologia ta byłaba już stosowana pod koniec XIX zaraz po wynalezieniu maszyny parowej.
    Dogrzewanie solarami pod pompą ciepła mija się z celem (nie zakumulujesz ciepła w ziemi - za szybko się rozejdzie) - lepiej dogrzewać bezpośrednio. Straty sięgną ok.80% nie licząc włożonej energii w pompy. Więc będziesz do tego ciepła więcej dopłacał niż zyskiwał (sprawność ujemna).
    Możesz robić to - co robią moi sąsiedzi (choć uważam to też za kuriozalne) rozpalać ognisko zimą nad pompą.
    Poza tym wspomniałeś o kominku - więc lepiej podłącz płaszcz wodny bezpośrednio do systemu ogrzewania (jeśli masz podłogówkę lub zwykłe grzejniki) i na pewno lepiej na tym wyjdziesz.
  • Poziom 13  
    Pompa ciepła z gruntowym wymiennikiem jest cholernie kosztowna a moim zdaniem zdecydowanie nie zwróci się panu nigdy a problemów z nią będzie sporo jak będzie źle dobrana .
    Ja w domu zamontowałem osobiście z racji pracy w firmie klimatyzacyjnej dwa klimatyzatory Mitsubishi MSZ-GC25VA po jednym na piętrze z racji bardzo dobrej ceny za jakie je kupiłem .
    COP rzędu 3,78 czyli nie zabija efektywnością ale to inwerter i pracuje do -15 stopni a sprawdzałem
    przy -27 stopniach i jeszcze grzał.
    Spokojnie grzały mi dom 200m2 słabo ocieplony przy temp zewnętrznej około 0 była wtedy śnieżyca awaryjnie podczas wymiany pieca przez okres ok tygodnia. Zużywałem wówczas średnio 20KW na dobę .
    Klimatyzator jest pompą ciepła powietrze- powietrze i nie musi pracować na wysokich temperaturach o ile wentylator jednostki wewnętrznej nie jest ustawiony na małą prędkość toteż nie tyra tak mocno sprężarka przez co ma większą sprawność energetyczną .
    Chłodzenie latem piękna sprawa , nawet matka sceptyczka w lato przy upale mówi (włącz no tego diabła).
    Jeśli chodzi o klimatyzatory to tylko inwerter z pracą przynajmniej do -15 i dobrego producenta Mitsubishi ,Toshiba,Daikin ,Fujitsu te mogę śmiało polecić są mało awaryjne i dobre do serwisowania co jest naprawdę ważne a przewiniło się przez moje ręce z tysiąc . Reszta to buble które działają jak działają a później się je wyrzuca bo nie ma do nich części a przeważnie są robione z marnej jakości materiałowy nie mówiąc o serwisie tych urządzeń żeś żeby je rozmontować do czyszczenia a nie jak to robią i trzepią filtry o kolano.
    Na konstrukcji z regulowanym na siłownikach kątem ustawienia do pozycji słońca mam przymocowane płaskie dwa panele używam do grzania wody w bojlerze 120l kiedy słońce na to pozwala i 4 panele PV po 180 W do robienia bezpośrednio przez inwerter prądu w sieć ZE.
    Z racji , że mam panele załączam klimę kiedy mam słoneczko i nie pale w piecu no i wodę też mam ciepłą.
    W piecu palę tylko drewnem , w zimę temperatury są niskie i to jest wtedy najtańsze ogrzewanie .
    Pompki i regulatory prądu stałego mam podłączone do akumulatorów 24V , (bez prądu z ZE) wszystko działa bez potrzeby doładowywania z zewnątrz no i glikol w kolektorach mi się nie zagotuje podczas awarii sieci energetycznej.
  • Poziom 9  
    Witam kolegów. Co do wygrzewania ziemi kolektorami słonecznymi to pomysł był sprawdzany w Borowej Górze w roku 1998 i 1999. Projekt zamówiony przez Departamentu Geologii Ministerstwa Ochrony
    Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa a sfinansowany przez Narodowy Fundusz
    Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
    W tamtym przypadku ziemie wygrzewano poprzez kolektory pionowe ustawione w bateriach.
    Interesuje sie tym tematem od jakiegos czasu, z tego co wiem jest to jedyny dokumentowany przypadek takiego działania w Polsce. Moim zdaniem układ moze okazać sie dosć skomplikowany mimo prostego założenia. Roztwór glikolu uzywany w kolektorach slonecznych ma wyższe stężenie niz ten z dolnego źródla pompy ciepła. Bez wymiennika ciepła obydwu układów trzeba by rozważyć wypuszczenie płynu z części znajdującej sie nad ziemia na okres mrozów. Zastosowanie roztworu glikolu zdolnego przetrwać większe mrozy spowoduje znaczne opory tłoczenia ze względu na dużą lepkość. Poza tym płyn starzeje sie o wiele szybciej w układach o duzych różnicach temperatur. Moim zdaniem rozwiązaniem jest budowa kolektorów słonecznych płaszczowych o większych pojemnościach, gdzie zwyzka temperatury nie bedzie tak duża, natomiast zwiększy sie pojemność cieplna, oraz właśnie wypuszczanie płynu z tego układu przed zima. Są to moje osobiste przemyslenia, jednakże na podstwie wykresu temperatur rocznych pod ziemia mozna dojsc do wniosku, że ziemia nie zdaży sie wychłodzic naturalnie na głębokości 2 metrów do konca roku. Myślę ze sprawność pompy w rocznym rozrachunku zostala by podniesiona, jednak po jakim okresie czasu inwestycja sie zamortyzuje? Pozdrawiam wszystkich
  • Poziom 39  
    A gdzie w Borowej Górze? Bo w IMiGW na Lipowej stoją kolektory i nic nie ogrzewają zimą...
    Natomiast jedynym obecnym przypadkiem ogrzewania ziemi w BG (co pisałem wyżej) są ludzie z ul. Lipowej (100m za IMiGW), z gminnego bloku mieszkalnego. Niestety ogrzewanie ogniskiem (nie solarami!) pompy ciepła NIC nie daje poza wypuszczaniem CO2 do atmosfery (abstrahując od faktu, że zimą solarami w Polsce NIC nie ogrzejesz). Podaj linka do tego projektu. Poza tym, że projekt był (w co wątpię - ze względów opisanych w moim poprzednim poście), to nie znaczy, że jest opłacalny. Gdyby wynik projektu był pozytywny :?: , to by z niego skorzystano :idea: Myślę, że cel projektu był inny (?)

    Pabloz82 napisał:
    ...W tamtym przypadku ziemie wygrzewano poprzez kolektory pionowe ustawione w bateriach...
    Chyba jednak odwrotnie: Starają się podgrzać zimą ziemię, w której są nie kolektory, a pompa ciepła - ale to niestety nie ma sensu.
    PS
    Pytanie, jaka jest sprawność systemu (wątpię czy dodatnia? - patrz wyżej) i po co wygrzewać ziemię kolektorami :?: :!: :?: Skoro i tak ciepła się nie skumuluje :?:
  • Poziom 39  
    No to teraz cytat z opracowania: "Całkowity koszt wytworzenia 1kWh energii cieplnej przy zastosowaniu pompy ciepła wyniósł 0,17 zł, a przy ogrzewaniu gazowym 0,09 zł." Czyli magazynując ciepło płacimy dwa razy więcej niż ogrzewając bezpośrednio. hmmmmm.... eureka :?:
    Pabloz82 napisał:
    ....jednak po jakim okresie czasu inwestycja sie zamortyzuje?.
    Chyba nie w tym stuleciu...
    Projekt wykazał oczywistą nieopłacalność. A trzeba zaznaczyć, że nie policzono RoI, czyli ani ceny urządzeń, ani ceny ich instalacji.

    Ważne :!: :
    Oczywiście (co nie wszystkim wiadomo) korzystanie z odnawialnych źródeł energii wcale nie jest tańsze od standardowych (w wielu przypadkach droższe od 50 d0 200%), aczkolwiek ze względu na emisję CO2 jest konieczne. Mowa o dużych instalacjach. W przydomowych RoI czyl zwrot inwestycji, nawet z dotacją, to 7-15 lat. Więc jedyne logiczne pytanie nasuwające się jest (na co niestety autorzy opracowania nie odpowiedzieli) jaka była emisja CO2 energii potrzebnej do zastosowania odzysku (pompy w układzie) ciepła w stosunku do spalonego CO2 przy użyciu ogrzewania gazowego.

    PS
    Zakładam, że energia potrzebna do przesyłu energii do napędu pomp (czyli starty energetyczne) wytworzy tyle samo CO2, co zapotrzebowanie na energię do wytworzenia ciśnienia w instalacji gazowej od dostawcy
  • Poziom 9  
    Istnieja jeszcze gazowe pompy ciepła, których sprawność może wynoscic od 150% wzwyż standardowego pieca gazowego. Produkty jednakze dedykowane do większych obiektów o mocach kilkudziesięciu KW.
  • Poziom 39  
    Trochę off-topic, ale,
    Pabloz82 napisał:
    Istnieja jeszcze gazowe pompy ciepła, których sprawność może wynoscic od 150% wzwyż standardowego pieca gazowego...
    Tylko się nie zapędżmy - bo zaraz ktoś zrozumie, że sprawność wynosi 150%. A porównywanie starych techonologi z nowymi to tak, jak byś mówił, że nowy samochód ma sprawność 500% (w porównaniu do pierwszego skonstruowanego Forda czy Mercedesa). Więc porównując jedno do drugiego, nie używajmy słowa "sprawność" bo sprawnością jest zysk energetyczny w bilansie "całościowym", czyli energia uzyskana w stosunku do całkowitej energii włożonej.
    Dlatego sprawność urządzenia może być wyższa w stosunku do innego, ale zawsze będzie poniżej 100%
  • Poziom 9  
    Oczywiscie kolego masz racje. Tylko jeszcze trzeba przekonac firmy produkujace głównie kotły gazowe, by nie naciągały tych faktów. Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Zgadza się.

    Również pozdrawiam, i dzięki za linka :)
  • Poziom 11  
    Panowie a co powiecie jeżeli w czasie lata będzie do odwiertów dolnego źródła doprowadzona woda deszczowa z dachów?
    Ciepłe deszcze skutecznie ogrzeją wyziębiony grunt a w dodatku grunt mokry spowoduje lepszą wymianę temperatury
    Wystarczy doprowadzić odpływ z rynny i co jakiś czas (deszczowy czas) będzie nawadniał odwiert.
    Nadmiar można zaprojektować aby został odprowadzony do deszczówki lub zbiornika na podlewanie kwiatków
    Zbudowałem powierzchnię wokół odwiertu ze skrzynek plastikowych na butelki i przykryłem to geowłókniną aby się nie zamuliło.
    Powstał podziemny "zbiornik wsiąkliwy" zasypany metrową ziemią
    Czas pokaże czy to się sprawdziło
    U mnie rozpoczynam pierwszy okres wygrzewania DZ

    Oprócz tego przed rekuperatorem instaluję nagrzewnicę-chłodnicę podłączoną bezpośrednio do DZ
    Latem chłodzi dom a grzeje DZ natomiast zimą te kilka stopni to zawsze więcej jak z dworu gdzie jest minus czyli wspomagam rekuperator aby nie doszło do zamarznięcia
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    voitek1 napisał:
    ucieknie nawet przy ocieplonym zbiorniku w przeciągu kliku dni

    Przy dobrze ocieplonym nie ucieknie tak szybko, bo mówimy o różnicy temperatur rzędu 5-10 stopni a nie 50-60. Natomiast dobre ocieplenie (pomijając koszty) spowoduje, że będzie ograniczona wymiana ciepła z gruntem poza granicami ocieplenia i całość będzie działać podobnie jak izolowany zbiornik - odbierzemy tyle ciepła ile dostarczymy. To wymagałoby utworzenie tak dużego zbiornika aby ciepło z solarów zmagazynowane od wiosny do jesieni wystarczyło na ogrzanie domu zimą. Koszty horrendalne :)
  • Poziom 10  
    Właśnie mam w planach wykonać takie dolne źródło z betonowego zbiornika 12m^2 który będę ogrzewać latem... Mam 15 kolektorów słonecznych nie izolowanych termicznie( absorber 25m^2, sprawność ok 40%). Dodatkowo woda deszczowa z całego dachu trafia do jednej rury, chcę ją doprowadzić do zbiornika jako alternatywę do regeneracji. Dodatkowo jeden odwiert pionowy 100m.