Witam
Otóż mam taki problem z moim wozidłem, że po odpaleniu wszystko niby jest ok, ale wystarczy, że przejadę kilka kilometrów tak, żeby silnik się zagrzał i pojawia się problem w postaci takiej, że obroty zostają na stałym wysokim poziomie ( nie podam jakim, bo brak obrotomierza). Tu moje pytanie: czy to, może być nastawnik przepustnicy? Dodam, że jak odpalę auto i jest wszystko ok, to jak ruszę linką o "gazu" i puszczę, to gdy ta dźwigienka oprze się o trzpień nastawnika, to ten się troszkę cofnie po czym wysunie. Wczoraj jak obroty nie chciały zejść, to otworzyłem maskę i zrobiłem tak samo z tym, że widać było, że nastawnik w ogóle nie reaguje. Czy mogło się też coś poprzestawiać w ECU po tym jak kiedyś wyciągnąłem akumulator na noc żeby go naładować?
Otóż mam taki problem z moim wozidłem, że po odpaleniu wszystko niby jest ok, ale wystarczy, że przejadę kilka kilometrów tak, żeby silnik się zagrzał i pojawia się problem w postaci takiej, że obroty zostają na stałym wysokim poziomie ( nie podam jakim, bo brak obrotomierza). Tu moje pytanie: czy to, może być nastawnik przepustnicy? Dodam, że jak odpalę auto i jest wszystko ok, to jak ruszę linką o "gazu" i puszczę, to gdy ta dźwigienka oprze się o trzpień nastawnika, to ten się troszkę cofnie po czym wysunie. Wczoraj jak obroty nie chciały zejść, to otworzyłem maskę i zrobiłem tak samo z tym, że widać było, że nastawnik w ogóle nie reaguje. Czy mogło się też coś poprzestawiać w ECU po tym jak kiedyś wyciągnąłem akumulator na noc żeby go naładować?