Dzień dobry.
Mam problem z Multiplą. Zakupiłem fiata, czy za dobra cenę to się okaże.
Auto stało jakiś czas na dworze. Oczywiście aku nie zakręcił. Po zmianie akumulatora, silnik odpalił. Pochodził trochę na biegu jałowym, kontrolki pogasły. Po przejechaniu ok 10-15 km.silnik zaczął słabnąć, [rzez chwilę jeszcze ciągnął dobrze. Zaświecały się kontrolki,to abs,za chwilę ham. ręcznego, potem jeszcze jakaś. Silnik zaczął przerywać. Po zatrzymaniu auta, rozrusznik nie miał siły kręcić. Po podpięciu kabli, silnik odpalił bez uwag, natomiast dalsza jazda była krótka.
Czyżby mogło być brak ładowania, które nie objawia się pojawieniem kontrolki?
I czy nie powinien akumulator wytrzymać trochę więcej kilometrów nawet przy braku ładowania? Wprawdzie i światła i wentylator były włączone.
Może miał ktoś już podobne objawy?
Pozdrawiam
Mam problem z Multiplą. Zakupiłem fiata, czy za dobra cenę to się okaże.
Auto stało jakiś czas na dworze. Oczywiście aku nie zakręcił. Po zmianie akumulatora, silnik odpalił. Pochodził trochę na biegu jałowym, kontrolki pogasły. Po przejechaniu ok 10-15 km.silnik zaczął słabnąć, [rzez chwilę jeszcze ciągnął dobrze. Zaświecały się kontrolki,to abs,za chwilę ham. ręcznego, potem jeszcze jakaś. Silnik zaczął przerywać. Po zatrzymaniu auta, rozrusznik nie miał siły kręcić. Po podpięciu kabli, silnik odpalił bez uwag, natomiast dalsza jazda była krótka.
Czyżby mogło być brak ładowania, które nie objawia się pojawieniem kontrolki?
I czy nie powinien akumulator wytrzymać trochę więcej kilometrów nawet przy braku ładowania? Wprawdzie i światła i wentylator były włączone.
Może miał ktoś już podobne objawy?
Pozdrawiam