Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ford mondeo tdci - nierówne obroty

11 Mar 2013 18:53 29274 71
  • Poziom 14  
    Witam, ford mondeo 2l tdci po odpaleniu pracuje równo i bez problemu. Po jakimś czasie (różnie, czasem 5 minut, czasem 25 sekund) obroty zaczynają falować. Różnica jest od 50 do 200obr/min, zdaża się że silnik potrafi zgasnąć. Auto kupiłem z usterką, migająca sprężynka. Usterki usunięte, błędy skasowane - sprężynka już nie miga, ale silnik dalej nierówno pracuje. W momencie gdy zaczynają falować obroty, duże obciążenie elektryczne stabilizuje obroty, np. włączenie ogrzewania przedniej szyby. Napięcie ładowania na aku sprawdzone, w GEM-ie i multimetrem - w normie. Przelewy wtrysków bardzo dobre. Wiem, że auto długo stało (miesiące bardziej niż tygodnie) u poprzedniego właściciela. Obecnie brak błędów komputera. Nie wiem jak auto zachowuje się na trasie bo jazda ze względów formalnych póki co jest niemożliwa.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 39  
    A ciśnienie paliwa na listwie nie skacze za mocno?
  • Poziom 14  
    Póki co nie mam jak tego sprawdzić w warunkach domowych, więc naprawa jest trochę po omacku. Czy duże obciążenie alternatora może wyrównać ciśnienie? Poprzedni właściciel mówił, że to na pewno wtryski są problemem. Kupując byłem przygotowany, że będę musiał je wymienić, ale teraz to nie jest takie oczywiste
  • Poziom 27  
    Sprawdź może napięcie ładowania - kiedy obroty skaczą oraz kiedy stabilizują się po włączeniu prądowych odbiorników.
    Tdci jest bardzo wrażliwy na skoki napięcia...
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 14  
    Sprawdziłem na sprawnym tdci. Skoki napięcia są dość duże, ale w sprawnym jest tak samo. W ostateczności podmienię alternator
  • Poziom 27  
    marekpc napisał:
    Skoki napięcia są dość duże
    Konkretnie jakie? U mnie w 2,0 tdci napięcie ładowania jest dosyć stabilne (w pełnym zakresie obrotów) i wynosi 14,4 V, dopiero na wolnych obrotach przy dużym obciążeniu spada, ale nigdy poniżej 14,0 V
  • Poziom 14  
    Obserwowałem w Gemie bo nie miałem nikogo do wsadzenia za kółko, żeby włączał i wyłączał 'obciążenie'. Spadki może nie są duże, ale chwilowe 'przyrosty' są znaczne. Wyłączając ogrzewania obu szyb po wcześniejszym włączeniu pokazuje przez moment 15,6V. Sprawdziłem na sprawnym tdci i jest dokładnie tak samo, bo już chciałem wymienić alternator. Dziś jeszcze raz dokładnie to pomierzę miernikiem na baterii bo mam kierowce.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Kolego wojciechjanusz - z tą wrażliwością na napięcie to chyba masz rację. 'Chyba' dlatego, że dopiero wymiana alternatora potwierdzi. Oby.
    Sprawdziłem na początku poszukiwań usterki ładowanie i alternator/reg. napięcia wydał się podejrzany, ale nie pewniak jako przyczyna wahań obrotów. Sprawdziłem na sprawnym tdci i faktycznie 14,4V, a przy obrotach bliskich max 14,5V. W uszkodzonym aucie bez obciążenia 14,6V, a przy wahaniach dochodzi do 14,7 - 14,8V. Włączenie ogrzewania przedniej szyby powoduje spadek do 14.46V i wtedy silnik zaczyna normalnie pracować. Nie sądziłem, że 0,15- 0,2V robi taką różnicę, a chyba właśnie robi.
    Kolego Motronic - dziękuje za podpowiedź.
    Jeśli aura pozwoli to wymienię alternator do końca tygodnia i poinformuję o wynikach. Póki co dziękuję za zainteresowanie.
  • Poziom 14  
    Niestety wymiana alternatorów niczego nie zmieniła. Auto odpala bez problemu i na początku jest 14,4V i powoli rośnie, po 2-3 min jest 14,6V i zaczyna nierówno pracować. Po odpaleniu, nawet jeśli napięcie jest 14,5V silnik dalej pracuje prawidłowo, ale wystarczy włączyć i wyłączyć np. ogrzewanie szyb i natychmiast zaczyna falować. Wymienione były 2 alternatory i za każdym razem to samo. Są to co prawda alternatory używane i nie ma 100% pewności, że są sprawne. O ile przy pierwszym alternatorze pomyślałem, że walnięty, to drugi odkręcany był przy mnie z silnika od auta odpalanego prze rozbiórką. Wierzę człowiekowi bo biorę części od zawsze. Żeby to zweryfikować muszę jeden z alternatorów zamontować do sprawnego auta, ale jestem pewny, że będzie ok. To potrwa, bo pogoda nie rozpieszcza.
    A jeśli alternator jest ok, a mimo to daje za wysokie napięcie? Skąd brane jest napięcie/różnica napięć sterujące regulatorem napięcia? Może ma ktoś pomierzoną 3-pinową wtyczkę do alternatora i podeśle co ma być
  • Poziom 27  
    A wrzuć na próbę inny akumulator...

    Przeleciałeś się po masach o po łączówkach prądowych przewodów?
    Sprawdź podłączenia szyn prądowych w skrzynce bezpieczników. Musi byś gdzieś babol...
  • Poziom 14  
    Aku zmienione ze sprawnego jeżdżącego samochodu. Masa pod aku też odświeżona. Dziś kable idą w obroty. Muszę znaleźć jakiś schemat, żeby namierzyć kable z 3-pinowej wtyczki alternatora.
  • Poziom 27  
    marekpc napisał:
    Muszę znaleźć jakiś schemat, żeby namierzyć kable z 3-pinowej wtyczki alternatora.
    Tak jest w Transicie 2,0 tdci - ten sam silnik, może przez analogię...:
    - Prądowy gruby czerwony przewód oznaczony B+ idzie do akumulatora (poprzez dwa równoległe przelotowe bezpieczniki-łączniki),
    - drugi cienki czerwony oznaczony 3 idzie do bezpiecznika 3A na szynie w skrzynce bezpieczników,
    - trzeci przewód oznaczony 1 (w transicie biało-zielony) idzie do przekaźnika sterowanego przez ECU (tzn ten przekaźnik wisi na kolejnym, a ten dopiero sterowany jest przez ECU), a z niego dopiero do kontrolki ładowania w tablicy zegarów.

    Czyli: regulator pracuje niezależnie od ECU (ECU nie ma wpływu na wartość napięcia), ale samą sygnalizacją ładowania steruje ECU. Stąd często powstaje sytuacja, że alternator ładuje prawidłowo, ale kontrolka się świeci, bo przekaźnik zwiera przewód kontrolki na masę...
    W opisywanym przypadku - jeżeli regulator/alternator jest sprawny, a napięcie ładowania jednak nie jest stabilne - winny może być obwód zasilania szyny bezpieczników; tym bardziej, że włączenie prądowego odbiornika destabilizuje układ - prawdopodobnie jest duży spadek napięcia na styku zasilającym szynę.
  • Poziom 14  
    Przede wszystkim życzę wszystkim Wesołych Swiąt Wielkanocnych!
    Dziś sprawdziłem jeszcze kilka rzeczy - różnica napięcia miedzy '-' aku a obudową alternatora - kilka mV, między '+' a zaciskiem prądowym alt. 0,1V. 3 opinowa wtczka- biały przewód 10,4V, brązowy 1,6V, pomaranczowo-żółty 13,9V. Pod obciążeniem (klima + długie, ogrzewania przedniej szyby nie da się włączyć z wypiętą wtyczką -chyba przez ten smart charge)- biały 10,2V, brązowy 1,66V, pom-żół. - 13,6V. I tu pytanie czy na pom-żółtym pinie nie powino być napięcia aku, bo wszędzie gdzie coś o tym smart charge system znalazłem piszą, że ma być napięcie = napięciu aku. Napięcie aku 12,8V. Po wypięciu wtyczki od alternatora pokazały się błędy alternatora P0622 i P1632 po wykasowaniu nie wracają.
    Z drugiej strony przy wypiętej wtyczce ładowanie spada do 13,6V ale obroty nadal falują. Więc coraz bardziej skłaniam się do tego, że nie jest to wina alternatora i to nie obniżenie napięcia stabilizuje obroty, a samo włączenie ogrzewania tej nieszczęsnej przedniej szyby powoduje normalizacje obrotów. Może gdzieś brakuje masy?
    Dziś w czasie poszukiwań, odpalałem i gasiłem auto kilkanaście razy. Raz nie chciał załapać i zapalił na 3 próby. Nie zwróciłem na to uwagi, ale po kolejnym podpięciu skanerka wyszły błędy P0191 - czujnik ciśnienia na szynie CR i P2288 - za wysokie ciśnienie na wtryskach. Myślałem, że to taki śmieciowy błąd z chińskiego skanerka, ale dla pewności sprawdziłem przebiegi ciśnienia na listwie i faktycznie cały czas skacze. Po odpaleniu, póki auto chodzi równo jest ok 300bar, jak zaczyna wariować to ciśnienie też wariuje.
    No ale wychodzi teraz, że włączenie ogrzewania przedniej szyby stabilizuje ciśnienie na szynie CR...
    Sam nie wiem co o tym mysleć.
  • Poziom 39  
    Wiesz co, auto stało co sam napisałeś. Dolej świeżego paliwa, zrób chociaż ze sto kilometrów i wtedy szukaj. W podobnych sytuacjach, dolewam jeszcze środka do czyszczenia układów wtryskowych i dopiero jak całość popracuje pod obciążeniem, diagnozuje.
  • Poziom 14  
    Dolałem świeżego paliwo ze środkiem czyszczącym od razu po przywiezieniu auta. Na początku napisałem, że jazda ze względów formalnych jest niemożliwa póki co. Auto nie jest w Polsce i nie mogę po prostu wsiąść i się przejechać. Jeśli niczego nie znajdę to będę próbował 'załatwić' jazdę próbną.
    A może kolega decybel91 rozwinie swoją myśl, bo wpadł na to (ciśnienie na listwie) od razu
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Odgrzewam temat, przejechałem się ok 40 km po autostradzie. Niestety nie mogłem więcej. Na obrotach bez problemu. Auto idzie jak burza, podejrzanie szybkie, przyspieszenie tez. Bez żadnych problemów, oprócz niestabilnych obrotów na biegu jałowym. Dolałem świeżego paliwa, wymieniłem filtr paliwa ale bez zmian. Włączenie ogrzewania tylnej szyby stabilizuje obroty
  • Poziom 34  
    Przerabialem takiego pacjenta co dopiero.
    Jedz na diagnostyke i zobacz na cisnienie paliwa-prawdopodobnie sa wahania.
    Osobiscie naprawiłem układ wtryskowy i auto chodzi jak laleczka,wahan ciasnienia juz niema.
    Jeszcze napewno niejest trudno zrobic test przelewowy wtryskiwaczy,dowiesz sie duzo albo wszystko.
  • Poziom 14  
    No właśnie już to jakiś czas temu ustaliłem, że są duże wahania na listwie.
    @jokerro - no to może uchyl rąbka tajemnicy. Też na początku stawiałem na wtryski, ale po przelewach sprawa się skomplikowała bo wyszły idealnie
  • Poziom 34  
    Opisz jak ci wyszedł test wtryskiwaczy
  • Poziom 14  
    Wszystkie lały po równo lekko ponad 20ml.
    Dodam, że dzisiaj auto było w warsztacie, żeby sprawdzić czy przejdzie przegląd techniczny zwłaszcza pod kątem emisji spalin i okazuje się że bez problemu. Usuwam pozostałe usterki niezwiązane z problemem i auto w przyszłym tygodniu jedzie na przegląd
  • Poziom 14  
    Najprawdopodobniej siadają zaworki przelewowe w wtryskach
  • Poziom 27  
    wojt3k napisał:
    Najprawdopodobniej siadają zaworki przelewowe w wtryskach
    No właśnie.
    Jeszcze wczoraj dałbym sobie głowę uciąć, że nie. Ale jak to się mówi: nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka...
    Identyczne objawy dopadły mnie tydzień temu, w silniku po przekładce (silnik z Mondeo 130 KM 2,0 tdci na długich wtryskach włożony do Transita 2,0 tdci). Cały układ wtryskowy został przełożony z Transita - wtryski 30.000 km po regeneracji, pompa wtryskowa ok. 5.000 km po regeneracji.
    No i pojawiło się falowanie, objawy podobne, jeśli nie identyczne. Włączenie dużego obciążenia elektrycznego stabilizowało obroty (prawie zawsze). Ale potem zauważyłem, że napięcie jest różne - od 14,4 do 14,6V i nie ma to związku z falowaniem. Potem zauważyłem, że wciśnięcie sprzęgła zwiększa falowanie, puszczenie zmniejsza.
    Czyli: nie obciążenie elektryczne stabilizuje obroty, ale obciążenie mechaniczne (alternator zwiększał obciążenie mechaniczne silnika).
    Dzisiaj zrobiłem próbę przelewową wtryskiwaczy i... zonk! Próbę robioną IDS-em, który steruje silnikiem trzeba było przerwać po 2 minutach, bo jeden zbiorniczek już był pełny. Masakra.
    Drugi wtryskiwacz po 2 minutach miał 25 ml, dwa pozostałe bardzo dobry wynik - ok. 5 ml.
    W ekspresowym tempie kupiłem dwa zaworki Delphi (250 zł/szt) i wymieniłem. Po samoadaptacji i jeździe próbnej stwierdzam, że wszystko wróciło do ideału.

    I tyle...
  • Poziom 14  
    Kolego gdzie kupiłes takie tanie zaworki bo szwagrowi jak robili (wymieniali zaworki) to zwineli cos 2200zł???
  • Poziom 27  
    wojt3k napisał:
    Kolego gdzie kupiłes takie tanie zaworki bo szwagrowi jak robili (wymieniali zaworki) to zwineli cos 2200zł???


    http://allegro.pl/zawor-zaworek-zaworki-przekladka-wtryski-delphi-i3351415801.html

    Jeżeli szwagrowi robili pełną regenerację z wymianą oryginalnych zaworków oraz oryginalnych rozpylaczy plus ewentualnie nadanie nowych kodów - to cena jest ok.

    Jeżeli zmieniali tylko zaworki, to mocno przepłacił...
  • Poziom 14  
    Niestety u mnie diagnoza (jak dla mnie) nie jest tak oczywista kolego wojt3k.
    Zrobiłem kolejną, próbę przelewową i zmierzyłem paliwo i czas bardzo dokładnie.Wszystkie leją równo po ok 14ml. No to chyba leją mniej niż fabrycznie nowe, więc albo pompa nie wyrabia, albo wtryski leją do środka. Próbowałem podać paliwo bezpośrednio do filtra i założyłem igielit za filtrem, ale bez zmian. Powietrze nie jest problemem. Pozostaje pompa lub/i wtryski.
  • Poziom 27  
    marekpc napisał:
    Zrobiłem kolejną, próbę przelewową i zmierzyłem paliwo i czas bardzo dokładnie.Wszystkie leją równo po ok 14ml.
    To była próba na wolnych obrotach?
    Ja bym zrobił próbę jak Bóg przykazał - na IDS-ie. Silnik wtedy kilka razy wchodzi na 3.000 obrotów na dłuższy czas i wyniki są całkowicie wiarygodne. Ponadto 14ml (jaki czas?) to nie jest mało, a x4 daje całkiem sporo... Jedyny plus, że przelewy są wyrównane...
  • Poziom 14  
    @wojciechjanusz - Gdybym miał IDS-a lub chociaż moje auto mogło jeździć po ulicach...
    Czas próby 4 minuty. Znalazłem gdzieś procedury próby przelewowej, jedna na biegu jałowym, druga z przygazówami. Poza tym porównałem do tego co uzyskali ludzie. No to nie ma takiej opcji bo im na wtryskach regenerowanych (w firmie cieszącej się uznaniem klientów z Tdci) wychodziło ok 25ml, na wtryskach prosto od dealera Forda wychodziło im 20ml.
    Wszystkie poszlaki wskazują pompę. Niestety mogą się okazać winne również wtryski. Zakładanie pompy bez blokady to podobno loteria więc załatwiam 'przyrząd' i podmiana pompy.
  • Poziom 14  
    Niestety podmiana pompy nie dała poprawy. Oddałem wtryski do sprawdzenia i dowiedziałem się, że leją i w ogóle złom. Zrobiłem wtryski (autoryzowany serwis Delphi) będąc pewnym, że to musi być to i.... okazało się, że wcale nie musi. Po włożeniu wtrysków (bez programowania) zapalił bez problemu, ale dolegliwości pozostały. Auto stało odpalone 45 minut, później zrobiłem ok 50 km na trasie. Niestety bez zmian. Auto idzie jak burza,wszystko super, tylko na biegu jałowym bez obciążenia nierówno pracuje