Witam kolegów.
Mój problem z Astrą - silnik x14nż, benzyna, wygląda nastepująco: Miałem problem z odpalaniem auta przy niskich, ujemnych temperaturach i w czasie deszczu. Przy dodatnich temp. auto pracowało bez zarzutu za wyjątkiem zwiększonego zużycia paliwa. Zrobiłem pomiary cśniena w poszczególnych cylindrach i okazało sie, że jest za niskie i pali tylko na 3 gary. 2 tygodnie temu zleciłem w warsztacie remont w głowicy. Okazalo się, że gniazda zaworów wydechowych były nadpalone a 1 zawór był dziurawy. Głowicę zregenerowaną w warsztacie specjlistyznym mechanik zamontował i zaczęly się kłopoty. Silnik zaczął "falować" na wolnych obrotach i mimo oczyszczena silniczka krokowego ta usterka nie ustąpiła. Na domiar zlego, gdy wybralem się w trasę, po przejechaniu 18 km, po redukcji biegu na niższy silnik zgasł i niechcał zapalić z rozrusznika. Po krótim holu zaskoczył ale po 2 km znówu zgasł. Ponowna wizyta w warsztacie, sprawdzenie pompy, wtryskiwacza, wymiana modułu zapłonu i na pozór wszystko ok. Ponowna jazda i po pstoju zapałił po 2-4 razach kręcenia rozrusznikiem. po przejechaniu ok 20 km odpalił normalnie ale po następnych 20 km zgasł podczas jazdy i nie dał się odpalić " na begu" tylko z rozrusznika. Myślałem, że to możę jakaś iewydolność pompy i 70-ką dojechałem do domu. Znów wizyta w warsztacie - sprawdzenie filtrów paliwa i wtrysku, i wydawało się, że jest ok. Znów trasa i po 10 km silnik gaśnie, ale tym razem ( 3-krotnie na odcinku 2 km) odpala " w biegu" i jakoś dojechałem. Czzytając w tym temacie posty na forum myślałem, że to może czujnik Halla ale dochodzę do wniosku, że skoro po mieście, gdzie regukcja biegów a zatem i obrotów jest dość częsta i nie wyłacza silnika to nie on może być przyczyną, Oczyściłem czujnik temp. płynu chłodzącego i jestem nadal w kropce. Spawdziłem kody błędów i wszystko jest ok. 12, 12, 12.... Prosze o pomoc;)
Mój problem z Astrą - silnik x14nż, benzyna, wygląda nastepująco: Miałem problem z odpalaniem auta przy niskich, ujemnych temperaturach i w czasie deszczu. Przy dodatnich temp. auto pracowało bez zarzutu za wyjątkiem zwiększonego zużycia paliwa. Zrobiłem pomiary cśniena w poszczególnych cylindrach i okazało sie, że jest za niskie i pali tylko na 3 gary. 2 tygodnie temu zleciłem w warsztacie remont w głowicy. Okazalo się, że gniazda zaworów wydechowych były nadpalone a 1 zawór był dziurawy. Głowicę zregenerowaną w warsztacie specjlistyznym mechanik zamontował i zaczęly się kłopoty. Silnik zaczął "falować" na wolnych obrotach i mimo oczyszczena silniczka krokowego ta usterka nie ustąpiła. Na domiar zlego, gdy wybralem się w trasę, po przejechaniu 18 km, po redukcji biegu na niższy silnik zgasł i niechcał zapalić z rozrusznika. Po krótim holu zaskoczył ale po 2 km znówu zgasł. Ponowna wizyta w warsztacie, sprawdzenie pompy, wtryskiwacza, wymiana modułu zapłonu i na pozór wszystko ok. Ponowna jazda i po pstoju zapałił po 2-4 razach kręcenia rozrusznikiem. po przejechaniu ok 20 km odpalił normalnie ale po następnych 20 km zgasł podczas jazdy i nie dał się odpalić " na begu" tylko z rozrusznika. Myślałem, że to możę jakaś iewydolność pompy i 70-ką dojechałem do domu. Znów wizyta w warsztacie - sprawdzenie filtrów paliwa i wtrysku, i wydawało się, że jest ok. Znów trasa i po 10 km silnik gaśnie, ale tym razem ( 3-krotnie na odcinku 2 km) odpala " w biegu" i jakoś dojechałem. Czzytając w tym temacie posty na forum myślałem, że to może czujnik Halla ale dochodzę do wniosku, że skoro po mieście, gdzie regukcja biegów a zatem i obrotów jest dość częsta i nie wyłacza silnika to nie on może być przyczyną, Oczyściłem czujnik temp. płynu chłodzącego i jestem nadal w kropce. Spawdziłem kody błędów i wszystko jest ok. 12, 12, 12.... Prosze o pomoc;)