Witam
Mam starego kadeta. Wymieniałem w nim akumulator jakieś 3 lata temu. Wczoraj pod robotą wsiadam kręcę stacyjką i nic. Ciemno, głucho. Awaryjne pomigały aż zgasły kompletnie po chwili, samochód nie dostawał prądu.
Kumpel na kablach mnie odpalił i dojechałem pod dom. Zgasiłem silnik i znowu nic.
Pod prostownik zabrałem akumulator i jak się ładował to zgasły pierwsze 2 diody z 6. Po dziesięciu godzinach nadal były zgaszone tylko dwie. Czytałem, że może tak być jak akumulator był kompletnie rozładowany że prostownik nie chce go ładować.
Wolałbym nie wydawać pieniędzy na nowy akumulator.
Zmienić prostownik ? Może to coś z rozrusznikiem ? Alternatorem ?
Proszę o wskazówki.
Pozdrawiam
Mam starego kadeta. Wymieniałem w nim akumulator jakieś 3 lata temu. Wczoraj pod robotą wsiadam kręcę stacyjką i nic. Ciemno, głucho. Awaryjne pomigały aż zgasły kompletnie po chwili, samochód nie dostawał prądu.
Kumpel na kablach mnie odpalił i dojechałem pod dom. Zgasiłem silnik i znowu nic.
Pod prostownik zabrałem akumulator i jak się ładował to zgasły pierwsze 2 diody z 6. Po dziesięciu godzinach nadal były zgaszone tylko dwie. Czytałem, że może tak być jak akumulator był kompletnie rozładowany że prostownik nie chce go ładować.
Wolałbym nie wydawać pieniędzy na nowy akumulator.
Zmienić prostownik ? Może to coś z rozrusznikiem ? Alternatorem ?
Proszę o wskazówki.
Pozdrawiam