Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowoczesny piec gazowy a stara instalacja z żeliwnymi grzejnikami.

dplus 13 Mar 2013 23:24 18066 26
  • #1 13 Mar 2013 23:24
    dplus
    Poziom 9  

    Widzę tu wielu fachowców praktyków więc nieśmiało zapytam o następującą kwestię - rodzice mają już swoje lata i ogrzewanie oparte o piec węglowy, co może w dłuższym okresie nastręczać problemy. Czy montaż nowoczesnego pieca gazowego przy starej instalacji z żeliwnymi grzejnikami i dużą średnicą rurek ma sens techniczny i ekonomiczny? Ojciec zdemontował piec stojący z otwartą komorą spalania bo rachunki za gaz wychodziły na nieakceptowalnym poziomie. Czy przy nowym piecu rachunki mogą być niższe? Dom to zwykły stary klocek ok 110m pow mieszkalnej, ocieplony, nowe okna. Wodę podgrzewa przepływowy Junkers sprzed ~13 lat.

    A może lepiej kupić nowoczesny piec węglowy/na ekogroszek z podajnikiem? Zawsze to mniej latania..

    0 26
  • Pomocny post
    #2 13 Mar 2013 23:45
    W0jtek92
    Poziom 35  

    Jeśli gazowy to tylko kondensacyjny. W prawdzie duże przekroje rur dają straty ciepła. Ale nie jest aż tak źle. A czy aktualny układ jest grawitacyjny?

    2
  • #3 13 Mar 2013 23:51
    dplus
    Poziom 9  

    obecnie jest pompka przy piecu aktywowana temperaturą przy wyjściu z pieca

    0
  • #4 13 Mar 2013 23:55
    W0jtek92
    Poziom 35  

    Ok. A dodatkowe pytanie to czy przy grzejnikach są zawory zasilające? Jeśli nie ma to trzeba je wstawić. Jeśli są to poleciłbym do ogrzewania gazowego je wymienić na zawory termostatyczne z głowicami. A teraz najważniejsze. Ile chcesz na te instalacje przeznaczyć pieniędzy?

    0
  • #5 14 Mar 2013 00:05
    dplus
    Poziom 9  

    Są zawory ale nie termostatyczne. Koszt pieca + niezbędne zmiany, które się zwrócą w krótkim czasie. Liczę po cichu, że jednak te łupki u nas będą eksploatowane :)

    1
  • #6 14 Mar 2013 00:17
    W0jtek92
    Poziom 35  

    No więc. Dobrze by było układ który jest otwarty (zależy od wysokości słupa wody) zamknąć. Tz zrobić instalację ciśnieniową, instalacja będzie duża więc potrzebna będzie dodatkowa grupa bezpieczeństwa. Wymienić zawory w grzejnikach na termostaty. Apropo ile tych grzejników? I jakie wielkie są?. Do tego wszystkiego jakiś dobry programator pokojowy, najlepiej przenośny. No i czujnik zewnętrzny do kotła, bo za równo on jak i programator pozwolą sporo zaoszczędzić.. A tak z ciekawości jakiej marki był stary piec gazowy? Czy był to może jubam?

    0
  • #7 14 Mar 2013 00:30
    dplus
    Poziom 9  

    Grzejniki są spore, w każdym pokoju jakieś średnio 10 żeberek i jest ich z 8 sztuk.
    Piec gazowy został wykonany przez firmę na zamówienie na podstawie pieca nieznanej mi marki. Rozejrzałem się na allegro i nasz piec jest prawie identyczny jak ten w załączniku jedynie instalacja z przodu jest położona bardziej elegancko i niżej, ale schemat regulacji chyba identyczny. Widzę, że trochę stracił na wartości :)

    1
  • Pomocny post
    #8 14 Mar 2013 00:41
    W0jtek92
    Poziom 35  

    A więc strzelam że twoje grzejniki mają jakieś 10 kW. Jeśli masz zamiar nastawić się na wymianę tych zaworów to średnio jeden zawór termostatyczny + głowica to koszt około 120 zł. Programator bezprzewodowy to cena około 300 - 400 zł a co do kotła to musisz sprawdzić jaką masz dostępność serwisu w Swojej okolicy oraz co zaproponują Ci instalatorzy którzy wykonają te instalacje.. Marek jest naprawde wiele i na rynku jest spory wybór kotłów. Więc musisz troszke się porozglądać.

    0
  • #9 14 Mar 2013 00:56
    dplus
    Poziom 9  

    Dzięki. Zapaliłeś mi iskierkę nadziei że obędzie się bez rewolucji w instalacji.

    0
  • Pomocny post
    #10 14 Mar 2013 05:19
    piotr_boncza
    Poziom 29  

    dplus napisał:
    Czy montaż nowoczesnego pieca gazowego przy starej instalacji z żeliwnymi grzejnikami i dużą średnicą rurek ma sens techniczny i ekonomiczny?
    Sens, i to poważny jak już napisano jest. I racja, że wyłącznie kondensat i to koniecznie z pogodówką. Nie zgadzam się tylko, że grube rury generują straty :) Ciepło oddane przez rury zostaje w domu, Więc jeśli rury nie prowadzą przez nieizolowane pomieszczenia straty są pomijalne. Teraz izolowanie rur nie sprawia kłopotów. Odpowiednio ustawione sterowanie pogodowe zmniejszy do minimum skutki większej bezwładności instalacji a zlikwidowanie nawiewu do kotła ograniczy straty w kotłowni. Przydaje się wówczas docieplić kotłownię. Szczególnie drzwi i okna, bo tam na ogół nie zwraca się na to uwagi.

    dplus napisał:
    A może lepiej kupić nowoczesny piec węglowy/na ekogroszek z podajnikiem? Zawsze to mniej latania..

    Mam taki, i stwierdzam, że koszty eksploatacji są niewiele niższe niż gazowego kotła kondensacyjnego. Sprawność tego złomu może i była wysoka, ale tylko przy idealnym węglu i nowym kotle. A idealnego nikt nie widział. Mam dobre spalanie pod warunkiem, że czyszczę kocioł co kilka dni, węgiel jest dobry, suchy i starannie dobiorę parametry, zmieniające się w zależnie od warunków zewnętrznych, szczególnie wilgotności. Gazowy kondensat załatwia to za mnie. Przeciętny użytkownik nie ma tej świadomości i traci opał bez sensu. Nie widzi konieczności częstego czyszczenia kotła i starannej regulacji.
    Kocioł gazowy, który pokazałeś to archaiczne urządzenie do spalania gazu. Które przy okazji trochę ogrzewa dom. Mam nadzieję, nikt go nie kupi. Tyle, że zgodnie z zasadami tu obowiązującymi, nie wolno podawać wygasających linków. Lepiej umieścić fotkę obiektu:
    Nowoczesny piec gazowy a stara instalacja z żeliwnymi grzejnikami.
    Jeśli masz możliwość, podłącz też grzanie wody do kotła. Najlepiej zamontować zasobnik grzany kotłem. Trzynastoletnia terma już niedługo się skończy a znacznie oszczędniejszy i wygodniejszy jest zasobnik. Jeśli chcesz ograniczać koszty to nie musisz przerabiać instalacji i wymieniać zaworów. Pogodówka dobrze reguluje temperaturę.

    0
  • #11 14 Mar 2013 08:11
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Zawory termostatyczn są potrzebne, gdyż pogodówka nie zapobiegnie przegrzewaniu pomieszczeń. Czujniki zewnętrzne daje się na śianach północnych (głupie przepisy) a okna zwykle są skierowane w innym kierunku niż północ. W efekcie czujnik pogodówki dostaje sygnał, że jest zimno i trzeba grzać (jest w ciałkowitym cieniu), podczas gdy świeci słońce i silnie nagrzewa pomieszczenia. W rezultacie - mimo podłogówki - jest w domu Arabia Saudyjska (jeszcze bardziej jest to odczuwalne, gdy się mieszka w bloku, na wysokim piętrze). A jak nalezy rozumieć te "grube rury"? Czy np. średnica gałązek to 3/4 cala, czy jeszcze więcej (np. 1 cal)? Czasem spotyka się tak grube gałązki - do grawitacji standardowo dawało się 3/4, gdy grzejnik jest bardzo duży (np. 25 żeber), to nawet 1-calowe. Orzewanie grawitacyjne tego wymaga z uwagi na małą cyrkulację czynnika grzewczego (oraz wymaga też większych grzejników niż przy pompowym, czyli pewnie są nieco przewymiarowane). A propos, to 10 żeber grzejnika T-1 to jest więcej niż 1kW - dla parametrów 90 stopni jest to 1250W (albo nawet 1300W). Tyle, że takich parametrów się do grzejników w praktyce nie daje (jest to nawet niebezpieczne - poparzenia).

    0
  • #12 14 Mar 2013 09:05
    dplus
    Poziom 9  

    Dzięki za uwagę, dodałem już foto pieca w formie załącznika. Grube rury w stosunku do obecnie używanych. Instalacja jest raczej typowa jak na tamte czasy a wszystkie rury to chyba 3/4 cala.

    0
  • #13 14 Mar 2013 09:54
    rogera
    Poziom 15  

    Kwestia pracy regulatora pogodowego nie jest tak prosta.Jeśli parametry są ustawione prawidłowo to nie ma przegrzewania pomieszczeń.Wpływ na pracę kotła przy tego typu regulacji mają:
    1.Krzywa grzewcza - jej nachylenie/stromość określa minimalna temperatura zewnętrzna (najniższa oczekiwana temperatura zewnętrzna w danym regionie) i temperatura doboru (projektowa temperatura zasilania, która ma być osiągnięta przy minimalnej temperaturze zewnętrznej)
    2.Równoległe przesunięcie krzywej grzewczej do góry lub w dół uzyskiwane jest poprzez dostosowanie parametrów T pomieszczenia i/lub ustawionej temperatury pomieszczenia. Ustawienie korekty jest zasadna wtedy, gdy zmierzona
    termometrem temperatura pomieszczenia odbiega od ustawionej temperatury zadanej.
    3.Tryb regulacji - Użytkownik dokonuje wyboru, czy na krzywą grzania będzie miała wpływ wyłącznie temperatura zewnętrzna czy też określi ją zmieszany wpływ parametrów temperatury zewnętrznej i temperatury pomieszczenia.
    4.Rodzaj budynku - Dzięki swojej zdolności akumulacji ciepła i swojemu charakterystycznemu oporowi przejmowania ciepła budynek opóźnia działanie wahającej się temperatury zewnętrznej na wnętrza. Dlatego dla zapotrzebowania ciepła w pomieszczeniach nie jest decydująca chwilowa temperatura zewnętrzna, lecz tzw. tłumiona temperatura zewnętrzna dzięki czemu można dostosować regulację do charakterystyki budynku.Sterownik wylicza stałą czasową tłumienia temperatury zewnętrznej na podstawie współczynnika dla danego typu budynku i wewnętrznego mnożnika, tzw. czasu przebiegu . Stała czasowa wynika ze wzoru: współczynnik x czas przebiegu = stała czasowa tłumienia temperatury w godzinach.
    Przy kotle kondensacyjnym dzięki parametrom jw uzyskujemy ciągłą pracę kotła z mocą chwilową dopasowaną do danego budynku bez wyłączeń palnika i w efekcie z maksymalną sprawnością.

    0
  • #14 14 Mar 2013 10:10
    piotr_boncza
    Poziom 29  

    Nie wiem jak w innych ;) ale w Junkersowym FW pogodówkę montuję we wzorcowym pomieszczeniu i w takim przypadku ustawiam 40-60% wpływu temperatury pomieszczenia. Nie pisałem, że niepotrzebne są termostaty pokojowe. Masz racje, są bardzo potrzebne ale rozpatrywałem sytuację, gdy ograniczone środki nie pozwalają na robienie wszystkiego co należy. Wówczas większy efekt uzyskujemy montując sterowanie pogodowe za ~750zł niż zawory termostatyczne na wszystkich grzejnikach. Robiłem sporo takich przeróbek i czasem trzeba się trochę nagimnastykować, żeby dołożyć te zawory dopasowując średnice i długości tak aby to przyzwoicie wyglądało.

    0
  • #15 14 Mar 2013 10:41
    rogera
    Poziom 15  

    Na starych instalacjach niezbędny jest montaż zaworów termostatycznych (najlepiej ze wstępnym kryzowaniem) .Zawory te umożliwią wyrównanie przepływów przez grzejniki o różnej wydajności/mocy (wielkości w stosunku do kubatury pomieszczeń)oraz umożliwią ustawienie temperatur niższych w pomieszczeniach z których nie korzystamy.W większości przypadków w następnym roku po wymianie kotła inwestorzy zlecają wstawienie termostatów z uwagi na przegrzewanie jednych z jednoczesnym niedogrzewaniem innych pomieszczeń.

    0
  • Pomocny post
    #16 14 Mar 2013 23:34
    piotr_boncza
    Poziom 29  

    Zlecają, ale mają już kasę zaoszczędzoną przez rok tańszego grzania :) Cały czas dyskutujemy co najpierw, a co można zostawić na później, ograniczając wstępne wydatki. Jeśli zamiast na pogodówkę, wydasz tę kasę na termostaty, efekt finansowy będzie sporo mniejszy.

    -1
  • Pomocny post
    #17 18 Mar 2013 08:55
    ogi4
    Poziom 16  

    Kondensat przy tego typu instalacji osiąga największą sprawność.

    2
  • #18 06 Sty 2016 14:45
    bobi70
    Poziom 14  

    Ośmielam się podbić temat.
    Czy kolega autor, zdecydował się na proponowane rozwiązanie tj. kondensat plus stara instalacja żeliwna?
    Jeśli tak, fajnie by uzyskać opinie z funkcjonowania.

    2
  • #19 18 Sty 2016 10:25
    koloq
    Poziom 2  

    To może ja dodam od siebie,
    jestem po takiej modernizacji dom szeregowiec w środku, okna wymienione na 3 szyby, ocieplony, pow domu 240m, użytkujemy 130, reszta piwnica, garaż kotłownia nieogrzewane - tam jest zawsze koło 10 stopni, przy -15 na zewnątrz spada do około 5.
    wyrzuciłem stary piec gazowy - podobny do kolegi który rozpoczął wątek. Wstawiłem kondensat junkersa smart zsb22 + zasobnik 120l + pogodówka, zawory na grzejnikach wymieniłem rok wcześniej na termostatyczne z kryzowanie - ale tu akurat wszystko jest otwarte na max
    Cała instalacja jest stara - grzejniki żeliwne, grube rury
    Dodatkowo mam piec na drewno,węgiel itp - wszystko działa w układzie otwartym/grawitacyjnym dodatkowo założyłem pompkę na śmieciucha.
    Kondensat też działa w układzie otwartym - ciśnienie które jest wymagane jest ok, słup wody około 11metrów, moi sąsiedzi mają podobnie i działa ponad 5l lat na vailancie bez problemów
    w domu mam temp ust na 21 stopni grzanie, oszczędzanie na 19,5
    jedyny problem jaki zauważyłem to problem z nagrzaniem pomieszczeń na grzejnikach żeliwnych - grzanie poniedziałek -piątek mam ustawione od 16-23 i rano 5-8 czyli wtedy kiedy jesteśmy w domu, mimo tego przy mrozach grzejniki żeliwne na gazie aby nagrzać pomieszczenie potrzebują bardzo dużo czasu - przy około -5 do 0 na zewnątrz temp 21 w salonie gdzie jest osiągana może po 4h co uważam za nieakceptowalne - wg programatora piec daje temp na zasilaniu 60-65 stopni jednak żeliwo potrzebuje dużo więcej jeśli chce sie mieć szybko osiągniętą temperaturę. Dla informacji powiem że salon ma około 30m2 a grzejnik 25 żeberek wysokości 60cm co daje około 3250W lecz przy temp projektowej 75 a może i wyższej. Zastanawiam się czy nie wymienić samych grzejników na płytowe (rury zostawić stare),(szczególnie że w sypialni powyżej jeszcze trudniej jest uzyskać odpowiednią temp)
    np purmo C33 którę mają dużą wydajność, szybko się nagrzewają i nie potrzebują tak wysokiej temperatury zasilania - myślałem o tym żeby je oczywiście przewymiarować - ceny nie są wysokie tak więc wymiana może sie zamknąć w granicach 2500pln - wszystkich,
    Chciałem sie zapytać czy ktoś ma podobne doświadczenia?
    Przy wymianie grzejników moim celem nie byłoby obniżenie rachunków tylko podwyższenie komfortu cieplnego
    Pozdrawiam

    1
  • #20 18 Sty 2016 10:45
    wnoto
    Poziom 30  

    Jeżeli dom jest ocieplony (działa akumulacja ścian) to lepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie obniżenie temperatury na piecu ale stałe grzanie. Być może też dzięki temu uda się uzyskać więcej kondensatu - czyli mniejsze zużycie gazu. (Szczególnie w mniej mrożne dzni)

    2
  • #21 18 Sty 2016 10:59
    rogera
    Poziom 15  

    Mam kilka pytań:
    1.Czy regulator pogodowy kotła gazowego mierzy temperaturę w pomieszczeniu reprezentatywnym budynku ?
    2.Jeżeli mierzy temperaturę pomieszczenia to czy w miejscu zamontowania tegoż elementu pomiarowego jest otwarta głowica termostatyczna na przysłowiowego"maxa" ?
    Faktycznie grzejniki żeliwne długo się nagrzewają ale jak dojdą do wymaganej temperatury do po wyłączeniu kotła będą jeszcze przez ten okres oddawać ciepło.Proponuję przeprogramować czas pracy np: od 13-20 i rano 2-5 i popatrzeć na zachowanie instalacji(temperatury pomieszczenia)

    0
  • #22 18 Sty 2016 10:59
    bobi70
    Poziom 14  

    Zrób jedną istotną rzecz. Zmierz temp do jakiej spada ci temp. w pomieszczeniach w sposób realny.

    To ja podbiłem temat.
    Bardzo mnie interesują te kwestie od strony praktycznej. Chcę bowiem zrobić coś podobnego.
    Moja różnica ma polegać na tym, że gazowy będzie wpięty do CO przez wymiennik. Chcę osiągnąć możliwość równoległego palenia.
    Podstawowym źródłem będzie śmieciuch, do którego mam wpiętą przystawkę do opalania owsem. Kiedy z jakichś przyczyn śmieciuch staje, załączył by się gaz.
    Ale gazowy, będzie miał wtedy już wstępną temperaturę na grzejnikach. Więc albo wystartuje z ogrzanych, albo będzie tylko doładowywał.

    Dlaczego pytam o temp w pomieszczeniach.
    Otóż, ja u siebie chciałem ową przystawkę owsianą puścić przy kaloryferach żeliwnych w cyklu termostatycznym.
    Ustawiłem na sterowniku 22st. z histerezą 2. Wszystko było pozornie OK. Jednak okazało się, że przy wygrzanych pomieszczeniach, po osiągnięciu 22 czas po jakim temp spadnie do 20 (histereza 2) wynosi ok 3 godzin!. W tym czasie wygasał płomień na palniku.Najgorsze było nocy, gdzie temperatura rzędu 22st jest trochę uciążliwa do spania.
    Zastosowałem prosty wybieg. Na okres nocy włączyłem poprzez sterowanie zewnętrznym zegarem, przerwy w zasilaniu palnika. 1,5 godziny pracy i 1 godzina przerwy. w ten sposób temp na kaloryferach nieco się obniża i wychładza pomieszczenia, jednak nie na tyle, by utracić komfort cieplny.
    Obawiam się, że u ciebie sterując temp pomieszczeń na poziomie 19st osiągasz zupełne wychłodzenie wody w CO. Co skutkuje, koniecznością wygrzewania całego jej zładu. A nie jest to takie proste jeśli chodzi o czas!

    1
  • #23 18 Sty 2016 11:41
    koloq
    Poziom 2  

    rogera napisał:
    Mam kilka pytań:
    1.Czy regulator pogodowy kotła gazowego mierzy temperaturę w pomieszczeniu reprezentatywnym budynku ?
    2.Jeżeli mierzy temperaturę pomieszczenia to czy w miejscu zamontowania tegoż elementu pomiarowego jest otwarta głowica termostatyczna na przysłowiowego"maxa" ?
    Faktycznie grzejniki żeliwne długo się nagrzewają ale jak dojdą do wymaganej temperatury do po wyłączeniu kotła będą jeszcze przez ten okres oddawać ciepło.Proponuję przeprogramować czas pracy np: od 13-20 i rano 2-5 i popatrzeć na zachowanie instalacji(temperatury pomieszczenia)


    Witam
    Odpowiadając na pytania
    1. - regulator jest w salonie który jest punktem reprezentatywnym, salon jest otwarty na hol który też jest ogrzewany - na dole oprócz łazienki i od ganku nie mam żadnych drzwi
    2. głowice na dole są zawsze otwarte na max - to jest hol, kuchnia salon

    Popróbuje z regulacja za poradą. Dziękuje bardzo za szybką odpowiedź

    Dodano po 23 [minuty]:

    bobi70 napisał:
    Zrób jedną istotną rzecz. Zmierz temp do jakiej spada ci temp. w pomieszczeniach w sposób realny.

    To ja podbiłem temat.
    Bardzo mnie interesują te kwestie od strony praktycznej. Chcę bowiem zrobić coś podobnego.
    Moja różnica ma polegać na tym, że gazowy będzie wpięty do CO przez wymiennik. Chcę osiągnąć możliwość równoległego palenia.
    Podstawowym źródłem będzie śmieciuch, do którego mam wpiętą przystawkę do opalania owsem. Kiedy z jakichś przyczyn śmieciuch staje, załączył by się gaz.
    Ale gazowy, będzie miał wtedy już wstępną temperaturę na grzejnikach. Więc albo wystartuje z ogrzanych, albo będzie tylko doładowywał.

    Dlaczego pytam o temp w pomieszczeniach.
    Otóż, ja u siebie chciałem ową przystawkę owsianą puścić przy kaloryferach żeliwnych w cyklu termostatycznym.
    Ustawiłem na sterowniku 22st. z histerezą 2. Wszystko było pozornie OK. Jednak okazało się, że przy wygrzanych pomieszczeniach, po osiągnięciu 22 czas po jakim temp spadnie do 20 (histereza 2) wynosi ok 3 godzin!. W tym czasie wygasał płomień na palniku.Najgorsze było nocy, gdzie temperatura rzędu 22st jest trochę uciążliwa do spania.
    Zastosowałem prosty wybieg. Na okres nocy włączyłem poprzez sterowanie zewnętrznym zegarem, przerwy w zasilaniu palnika. 1,5 godziny pracy i 1 godzina przerwy. w ten sposób temp na kaloryferach nieco się obniża i wychładza pomieszczenia, jednak nie na tyle, by utracić komfort cieplny.
    Obawiam się, że u ciebie sterując temp pomieszczeń na poziomie 19st osiągasz zupełne wychłodzenie wody w CO. Co skutkuje, koniecznością wygrzewania całego jej zładu. A nie jest to takie proste jeśli chodzi o czas!


    Witam.
    Generalnie temp w mocno mroźne dni (-10 w ciągu dnia) spadała do 19 stopni w ciągu dnia w salonie ( w sypialni u góry/podobny metraż jak salon do 16,5)




    u mnie 2 piece również były spięte razem jednak teraz po instalacji nowego pieca tak nie jest/przynajmniej tak nie działa (nie jestem fachowcem jeśli chodzi i instalacje, uczyłem sie teraz trochę na żywym organizmie)
    Generalnie miałem jedną sytuację gdy było napalone w śmieciuchu a po jakimś czasie gdy kąpałem dziecko zauważyłem że grzejnik robi sie chłodny w łazience, zszedłem do kotłowni i okazało się że junkers załączył pompkę (mimo iż grzanie piecem gazowym było wyłączone) ponieważ temp na zewnątrz spadła poniżej 3 stopni co dało mu sygnał aby ją włączyć (w junkersie jest to temp graniczna mrozu która później zmieniłem na -5 stopni, niżej się nie da, nie pozwala programator) ale kontynuując pompka junkersa zablokowała wypływ wody ze śmieciucha - trochę się wystraszyłem, wyłączyłem piec gazowy z sieci no i.... woda ruszyła ze śmieciucha - myślałem że rozerwie rury :),trochę sie zagotowała i narobiła hałasu w domu od pracujących rur. Tak więc coś jest u mnie nie tak z podłączeniem, domyślam sie że będzie trzeba pozakładać jakieś zawory ale to muszę ustalić z hydraulikiem który to robił/ bądź dla bezpieczeństwa z nowym.


    Wracając do tematu jeśli chodzi o wychłodzenie wody faktycznie się ona wychładza jednak nagrzanie jej do 55-60 stopni trwa stosunkowo szybko , z tego co wiem to sterownik też pilnuje aby temp wody nawet na trybie oszczędzania nie spadała poniżej określonej wartości.
    Dlatego mam wątpliwości czy grzejniki żeliwne które mam nie są za małe dla nowego kondensata
    brałem jeszcze pod uwagę dołożenie żeberek
    np w salonie mam 25 i mam możliwość dołożenia 7 - na tyle jest miejsca, żeberka mam ponieważ kiedyś demontowałem grzejnik przy remoncie mieszkania i tak mi pozostał w garażu - rozstaw akurat ten sam
    to samo dotyczy sypialni gdzie jest tylko 20 żeberek i zdecydowanie jest ciężej nagrzać to pomieszczeni - chyba że grzeje śmieciuchem na 80 stopni - mało opłacalne przy gazie
    Generalnie celem moim jest przejście tylko na gaz i najlepiej osiągnięcie temp 22 stopnie , noc 19-20
    Pozdrawiam

    0
  • #24 18 Sty 2016 17:07
    bobi70
    Poziom 14  

    koloq napisał:
    Tak więc coś jest u mnie nie tak z podłączeniem, domyślam sie że będzie trzeba pozakładać jakieś zawory ale to muszę ustalić z hydraulikiem który to robił/ bądź dla bezpieczeństwa z nowym.


    Ja też nie jestem hydraulikiem zawodowym. I nie znam się, od strony praktycznej na tego typu instalacjach.
    Jednak wiedza teoretyczna, mówi mi, że łączenie 2 źródeł w jeden układ nie powinno mieć miejsca w sposób bezpośredni.
    Zakładając równoległą pracę 2 źródeł ciepła zasilanych w różny sposób, nawet z wymuszonym obiegiem, jedno powinno być wpięte przez wymiennik.
    Nie tak dawno też na innym forum dyskutowałem o tym. Kolesie udowadniali, że mają powpinane kotły gazowe w układ CO bez żadnych wymienników i jest ok. Ale kiedy jeden z nich napisał, że kocioł gazowy ma zainstalowany w kotłowni wraz z kotłem węglowym, ba jeszcze wpięty w ten sam szacht kominowy, to zrozumiałem, że rozmawiam z kotlarzami o wysokim poziomie amatorszczyzny. Tak po prostu się nie robi, bo żaden przepis bezpieczeństwa na to nie pozwala.

    Wracając do tematu.
    Jeśli na śmieciuchu, instalacja zachowywała się prawidłowo i nie miałeś problemu z dogrzaniem pomieszczeń, wg mnie problem tkwi w sterowalności kotła.
    Bezwładność tego układu jest duża.
    Wg mnie powinieneś doprowadzić do takiej sytuacji jaką ja mam u siebie teraz z owsem.
    Mówiąc krótko-w pełnym automacie to nie pójdzie. Albo trzeba szukać zaawansowanej metody.
    Ja mam u siebie na owsie grzanie praktycznie ciągłe. Steruję tylko temperaturą wody na układzie. To wystarcza i jest OK.
    Prymitywność mojego sterownika, nie pozwala na zmianę temp. wody kotłowej w zależności od pory dnia. Tam jest tylko temperatura zadana i koniec. Kocioł pracuje, dochodzi do zadanej i jeśli ją ma - palnik stoi.
    W ten sposób w ciągu dnia, przy temp na kotle 45-50 zimą (!) ma ciepło w domu. Nie chłodzę instalacji tak jak to jest przy wygasających śmieciuchach.
    U mnie jednak nocą było przy tym rozwiązani zbyt ciepło. Wprowadziłem czasowe wyłączanie palnika. Ma to swoje wady, ale problem nocnego obniżenia temp. został rozwiązany.
    Jeśli sterownik kondensata na to pozwala, wg mnie powinieneś zrezygnować z pełnej pogodówki.
    Powinieneś zrezygnować ze sterowania pomieszczeniówką na próbę i przejść wyłącznie na sterowanie temp wody w układzie.
    I tu ewentualnie wprowadzić zadanie - obniżenia temperatury w określonych porach doby. Nie wiem na co pozwala sterownik, ale w twoim przypadku wg mnie powinno być to zrobione tak, że w zależności od temperatury zewnętrznej ustalona jest temperatura wody kotłowej. Ewentualne obniżenie w ciągu nocy temperatury układu o 10 stopni (na próbę). Ale nie obniżenie temperatury pomieszczenia! Ruszenie temp pomieszczenia o 2-3 stopnie to bardzo dużo, o ile ono zostało przez długi okres czasu wychłodzone. Ogrzać pomieszczenie o 2-3 stopnie. To nie to samo co o 2-3 stopnie ogrzać powietrze w tym pomieszczeniu.
    Powinieneś sprawdzić jak zadziałają rady jednego z piszących kolegów - inne ramy czasowe grzania. Wcześniej zaczynać i wcześniej kończyć. Ta godzina czy półtorej stopu, przy funkcjonujących domownikach nie powinna mieć znaczenia.
    Ale to pokaże tylko praktyczne podejście. Nie teoria.
    Nie wiem jaki jest układ domu. Czy nie masz tak jak u mnie, że pomieszczenia na piętrze (o ile są) są lekko chłodniejsze? U mnie to wina ocieplenia oraz instalacji na piętrze przeredukowanej na cieńsze rury. Parter mam podpięty z 3/4" a piętro z 1/2". Tu kłania się fizyka i tu masz swoją odp. czemu piec kiedyś zachował ci się tak jak się zachował. Woda mimo wymuszenia zawsze popłynie tam, gdzie ma mniejszy opór.
    Także jeśli masz chłodniej na piętrze, powinieneś przekryzować lekko parter. Stwarzając wodzie większy opór.
    Ale tu też kłania się to co zrobiłem ja i będę próbował z tego uciec.
    Nie wiem czy jest to prawda, jednak, bez empirycznego podejścia nie ustali się tego.
    Podobnież zawory termostatyczne, są zaworami o zmniejszonym przepływie w stosunku do tradycyjnych.
    Także mimo tego, że są one pootwierane na max, może występować dławienie przepływu.
    Ja po zmianie u siebie zaworów na takie właśnie, odnoszę wrażenie, że jest to prawda. Kaloryfery są chłodniejsze niż przy zastosowaniu zaworów tradycyjnych grzybkowych. Na nich też możesz zrobić kryzowanie poprzez przykręcenie pokrętła.
    Zawory z głowicami termostatycznymi są dobre, ale muszą być ku ich stosowaniu prawidłowe warunki. Głowice poodsłaniane, żadne przedmioty nie mogą utrudniać obiegu powietrza. Dość fajnie działają głowice radiowe, gdzie na kaloryferach są tylko siłowniki, a sterownik w reprezentatywnym miejscu. Rozwiązania takie jak spotyka się w polskich domach, że głowica termostatyczna jest przysłonięta zasłoną okna, czy poduszką od tapczanu lub szafą, dyskwalifikują ich prawidłowe działanie.
    Ponadto. Sprawdziłbym jak zachowuję się pompa. Kocioł gazowy to kocioł o stosunkowo małym przepływie wewnętrznym. Woda wolno płynie przez kocioł by się w nim szybko i mocno ogrzać.
    Czy u ciebie nie jest tak, że woda jak piszesz dość szybko się ogrzewa, ale to wina tego, że pompa chodzi wolno. Szybko się ogrzewa, ale to jest ogrzanie pozorne. Bo kiedy pompka ją przegoni znów jest zimna.
    Spróbowałbym puszczenia pompy na max i ew stopniowe obniżanie szybkości pracy. Szybki przepływ przez kocioł=wolniejsze ogrzewanie wody i kaloryferów, ale bardziej równomierne i stabilne.

    0
  • #25 19 Lut 2016 15:46
    koloq
    Poziom 2  

    Witam ponownie
    pobawiłem się trochę z ustawieniami i obecnie nastawy są jak poniżej:
    poniedziałek - piątek 5:00-12:00 grzanie 21,5 oraz 16-22:30; oszczędzanie na 19,5 resztę czasu
    sobota-niedziela - grzanie od 8:00-23:30 na 21,5, noc oszczędzanie na 19,5
    komfort cieplny dużo lepszy, dom nagrzewa się szybko do zadanej temperatury, jedynie w sypialni nieco chłodniej 19 ale do spania ok, pomyślę jeszcze z dołożeniem tych żeberek w lato
    najbardziej zaskoczony byłem z niskiego rachunku za styczeń 340pln (160m3), był to pierwszy miesiąc kiedy tylko paliłem gazem a przy takich kosztach odechciewa się palić w śmieciuchu

    1
  • #26 19 Lut 2016 21:55
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Nie byłbym za dokładaniem żeberek, gdyż 20 żeberek na 16-metrowy pokój to jest naprawdę dużo. 10 żeberek ogrzewa 19-metrowy pokój i to nawet przy gałązkach 3/8''. Te przerwy w ogrzewaniu pewnie powodowały trudności z dogrzaniem.

    0
  • #27 22 Sty 2017 21:59
    KarolW
    Poziom 12  

    witam wszystkich
    do Koloq: możesz podać swoje koszty ogrzewania.
    Mam u siebie podobną sytuację i metraż. Mam częściowo grzejniki żeliwne starego typu a częściowo aluminiowe żeberkowe- uklad otwarty . chcę wymienić kopciucha na kondensat i ciekawy jestem jak to będzie funkcjonować.

    Ciekawa sprawa, czytałem że w węglowcach jest temperatura zasil/powr 60/50 stopni. U mnie przez wiekszość sezonu na wyjściu jest ok 38 stopni. Jak były duże mrozy to może 42/43 stopnie. w pomieszczeniach ok 21/22 stopnie bez termostatów. (wiem jak to wpływa na kocioł i komin...ale nie było wyjścia) chodzi mi tutaj o sprawę temperatury i sprawności grzejników, które dobrane mocowo do pomieszczenia są właściwie przy temp. chyba znacznie wyższej.

    Właściwie może ktoś z kolegów się wypowie czy kondensat w ukladdzie otwartym będzie tu dobrym rozwiązaniem...czy może jakaś inna opcja.

    I jeszcze jedno: co sądzicie o piecach Immergas i co oznacza współpraca tych pieców z instalacją solarną?

    pozdrawiam
    Karol

    1
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo