Mam problem z falującymi obrotami. Z moich obserwacji wynika, że dotyczy to tylko gazu.
Objawy są takie: na zimnym silniku i podczas jazdy jest wszystko OK. Problemy są na biegu jałowym i zaczynają się gdy tylko silnik osiągnie 90 stopni. Jak się dobrze dogrzeje to objawy ustają i można śmigać. Silnik początkowo gasł, ale gazownik kombinował z ustawieniami komputerka i stanęło na tym, że falują tak o około +/- 300, ale przynajmniej nie gaśnie.
Instalacja gazowa to sekwencja na STAG 4+, montowana w sierpniu zeszłego roku. Wymieniłem przepustnicę z silnikiem krokowym, ale jak widać niepotrzebnie. VAG pokazywał błędy sondy lambda, wymieniłem na oryginał Bosha. Zmieniane były też świece, kable wysokiego napięcia, kopułka, akumulator, termostat, czujnik temperatury.
Proszę o pomoc.
Objawy są takie: na zimnym silniku i podczas jazdy jest wszystko OK. Problemy są na biegu jałowym i zaczynają się gdy tylko silnik osiągnie 90 stopni. Jak się dobrze dogrzeje to objawy ustają i można śmigać. Silnik początkowo gasł, ale gazownik kombinował z ustawieniami komputerka i stanęło na tym, że falują tak o około +/- 300, ale przynajmniej nie gaśnie.
Instalacja gazowa to sekwencja na STAG 4+, montowana w sierpniu zeszłego roku. Wymieniłem przepustnicę z silnikiem krokowym, ale jak widać niepotrzebnie. VAG pokazywał błędy sondy lambda, wymieniłem na oryginał Bosha. Zmieniane były też świece, kable wysokiego napięcia, kopułka, akumulator, termostat, czujnik temperatury.
Proszę o pomoc.