Witam
A wiec Przejechalem się dzisiaj około kilometra postawiłem pod dom chwile pochodziła na wolnych obrotach pózniej zaczęło troszkę szarpać buda dodalem gazu i jak spadało z obrotów to tak cicho jakby strzelilo coś i zgasla i nie odpalila. Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły za co się zabrać to proszę o pomoc.z góry dziękuje
A wiec Przejechalem się dzisiaj około kilometra postawiłem pod dom chwile pochodziła na wolnych obrotach pózniej zaczęło troszkę szarpać buda dodalem gazu i jak spadało z obrotów to tak cicho jakby strzelilo coś i zgasla i nie odpalila. Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły za co się zabrać to proszę o pomoc.z góry dziękuje