Witam
Może ktoż podpowie coś, w pojezdzie u klienta jest zamontowany immobilizer Proxima Zero , auto stoi pod "chmurką" na otwartej przestrzeni i jak dłużej się nie jeżdziło to przy wejsciu do auta , przekręceniu kluczyka w pozycje ON karta nie łączy się z centralą immobilizera i trzeba odpalić auto w trybie awaryjnym. Po odpaleniu , wystarczy aby auto chwile nawet na wolnych obrotach pochodziło, dosłownie wystarczy 30 sekund~minuta , wystarczy unieruchomić silnik na chwile i po ponownym przekręceniu stacyjki karta sie już normalnie łączy z centralą co jest odpowiednią melodyją zasygalizowane. Problem ten występuje tylko jak są niskie temperatury otoczenie (zwykle poniżej zera) , jak juz temperatura jest powyżej zera to wszystko jest ok , problem jakby nigdy nie istniał, karta się momentalnie łączy po przekręceniu stacyjki. Dodam, że baterie w karcie wymieniane były na nowe do testów , włozylem chyba z 6 baterii różnych firm, kazda nowa , w miare świeża (nie jakaś zleżała) i to samo podczas niskich temperatur otoczenia wystepowało , każda bateria w/g mnie markowa ponieważ były to Duracell , Energaizer , Panasonic , nie jakieś chińskie "no-name" które jeszcze zanim opuszczą fabrykę są juz rozładowane.
Problem znika też w momencie gdy normalnie się autem jezdzi , gasi silnik , po niedługim czasie odpala ponownie. Karta normalnie sie łączy , nawet jak w kabinie panują niskie temperatury.
Z góry dzięki za jakiekolwiek podpowiedzi gdzie skierować swoją uwagę aby coś z tym zrobić. Troche upierdliwe jest faktycznie jak zawsze z rana się zimniej zrobi i trzeba odpalać auto za pomocą pinkodu.
Może ktoż podpowie coś, w pojezdzie u klienta jest zamontowany immobilizer Proxima Zero , auto stoi pod "chmurką" na otwartej przestrzeni i jak dłużej się nie jeżdziło to przy wejsciu do auta , przekręceniu kluczyka w pozycje ON karta nie łączy się z centralą immobilizera i trzeba odpalić auto w trybie awaryjnym. Po odpaleniu , wystarczy aby auto chwile nawet na wolnych obrotach pochodziło, dosłownie wystarczy 30 sekund~minuta , wystarczy unieruchomić silnik na chwile i po ponownym przekręceniu stacyjki karta sie już normalnie łączy z centralą co jest odpowiednią melodyją zasygalizowane. Problem ten występuje tylko jak są niskie temperatury otoczenie (zwykle poniżej zera) , jak juz temperatura jest powyżej zera to wszystko jest ok , problem jakby nigdy nie istniał, karta się momentalnie łączy po przekręceniu stacyjki. Dodam, że baterie w karcie wymieniane były na nowe do testów , włozylem chyba z 6 baterii różnych firm, kazda nowa , w miare świeża (nie jakaś zleżała) i to samo podczas niskich temperatur otoczenia wystepowało , każda bateria w/g mnie markowa ponieważ były to Duracell , Energaizer , Panasonic , nie jakieś chińskie "no-name" które jeszcze zanim opuszczą fabrykę są juz rozładowane.
Problem znika też w momencie gdy normalnie się autem jezdzi , gasi silnik , po niedługim czasie odpala ponownie. Karta normalnie sie łączy , nawet jak w kabinie panują niskie temperatury.
Z góry dzięki za jakiekolwiek podpowiedzi gdzie skierować swoją uwagę aby coś z tym zrobić. Troche upierdliwe jest faktycznie jak zawsze z rana się zimniej zrobi i trzeba odpalać auto za pomocą pinkodu.