Fiat Seicento poj 900 cm rok 2000 z instalacją gazowa na sterowniku BINGO -M
Mam taką przypadłość dzieje się to gdy temperatura spada pon 0 .
Nie mogę uruchomić samochodu , sprawdziłem podawanie paliwa jest ok , przyczyna brak iskry , po kilku nawet ok 10 razy próbach uruchomienia silnik odpali. Jak silnik się uruchomi to w tedy już jest ok nawet wyłączenie silnika i ponowne jego uruchomienie nie sprawia problemu . Po wystudzeniu silnika problem powraca , w pracy gdy wprowadzę go do ciepłego pomieszczenia zapali bez problemu , gdy stoi na dworze w mrozie problem się pojawia na nowo . Dziwi mnie tylko to ,że jak odpali na mrozie to chodzi . Przeciaż jakby była uszkodzona jakaś część to nie byłoby to możliwe. Proszę o jakieś sugestie .
Mam taką przypadłość dzieje się to gdy temperatura spada pon 0 .
Nie mogę uruchomić samochodu , sprawdziłem podawanie paliwa jest ok , przyczyna brak iskry , po kilku nawet ok 10 razy próbach uruchomienia silnik odpali. Jak silnik się uruchomi to w tedy już jest ok nawet wyłączenie silnika i ponowne jego uruchomienie nie sprawia problemu . Po wystudzeniu silnika problem powraca , w pracy gdy wprowadzę go do ciepłego pomieszczenia zapali bez problemu , gdy stoi na dworze w mrozie problem się pojawia na nowo . Dziwi mnie tylko to ,że jak odpali na mrozie to chodzi . Przeciaż jakby była uszkodzona jakaś część to nie byłoby to możliwe. Proszę o jakieś sugestie .