opel astra 1.7tdi isuzu 94r.Witam nie mialem problemow z tym autem dlugi czas.Czasami w mrozy po odpaleniu trzeslo silnikiem przez okolo pol minuty i dymil na siwo potem sie to wszystko normowalo.Jakis tydzien temu jadäc temperatura wzrosla do 95stopni silnik zgasl,krecilem nie chcial sie odezwac.Gdy przestygl wziolem go zaciägnolem bo akumulator byl juz padniety po dluzszym czasie zaskoczyl ale brak wolnych obrotow kopci temperatura rosnie,z dolnego weza od turbiny wydobyl sie olej jak go odläczylem.Auto po dlugim kreceniu odpala ale da sie nim tylko wtedy normalnie jechac jak obroty nie spadnä nizej jak 2tys obrotow.Wymienilem uszczelke pod glowicä bo doradzono mi tak i mialo to minäc dalej to samo.Byl momet w ktorym odpalil i nie kopcil temperatura nie rosla ale nie mial wolnych obrotow,po pol godzinie nagle ponownie zaczol dymic.Nie mam pojecia co jest???podczas wymiany uszczelki na tlokach i zaworach ani sladu kolizji miedzy nimi.Rozrzäd na znakach po wkreceniu srob w kolo pompy i walka kolo walu na znaku.Kto mial juz takä sytulacje lub wie jak mozna to naprawic i co naprawic???pomozcie jakos bo juz nie mam pojecia co jest