Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

SIMSON SR50 - Po przejechaniu kilkunastu kilometrów nie reaguje na gaz.

21 Mar 2013 13:21 2211 4
  • Poziom 9  
    Witam, mam simsona sr50, objawy są takie że po przejechaniu kilkunastu kilometrów zaczyna przerywać i gaśnie, da sie go bez problemu odpalić, ale po dodaniu gazu gaśnie, na wolnych chodzi bez problemu, dodam ze może stać i pare dni nie ruszany to pali za pierwszym kopnieciem bez ssania. Bardzo prosze o pomoc.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Próbowałem bez korka jechać - to samo. Dzisiaj jak wróce z pracy to zobacze jak wygląda tłumik w środku i rozbiorę gaźnik bo gdzieś wyczytałem że może być zatkany kanalik który coś tam łączy w środku nie było zdjęcia i nie było dokładnie opisane co ale jak znajde i stwierdzę że coś było z nim nie tak to dam znać.

    Dodano po 5 [godziny] 45 [minuty]:

    Może opisze po kolei, simson miał 5 lat temu robioną kapitalke silnika, został dotarty lecz później po zagrzaniu sie gasnął i nie dało sie już go odpalić (nawet na popych) i tak stał do niedawna ponieważ nie był mi potrzebny lecz teraz chce dojeżdżać nim do pracy więc wziąłem sie za niego: przyczyną tego że sie grzał był prawdopodobnie przestawiony zapłon, ale ciężko było go ustawić bo stojan ruszał sie na boki w karterze (pourywane ząbki) dorobiłem je z poxiliny i ustawiłem zapłon, jednak nie było iskry, wymieniłem kondensator i iskra powróciła :) spróbowałem najpierw odpalić go bez gaźnika (akurat go czyściłem) zagadał od razu, po włożeniu gaźnika odpalił od razu jedyne co to trzeba było obroty wyregulować, pierwsza przejażdżka (jakieś 3km) zakończona powodzeniem, było jakieś 5stopni wiec prawdopodobnie było dobre chłodzenie, na drugi dzień po przejechaniu ok 3km zaczął szarpać i zgasł, odpalił od razu ale gdy dodałem gazu to zamuliło go i zgasł do domu musiałem go przypchać i o dziwo na podwórku zapalił od razu ale na wolnych gasł, na trzeci dzień (ok 7stopni na dworze) przejechałem spokojnie 6km, postał może 2h i jak wracałem to po 5km znowu parę razy szarpnął ale przestał i do domu dojechałem. Dodam że ssanie jest cały czas zamknięte ponieważ złamało mi sie mocowanie linki przy tym dingsie co się nim linkę ciągnie.

    -dzisiaj rozebrałem tłumik był nagar z oleju ale nie taki żeby tłumik był niedrożny,
    -gaźnik też rozebrałem i wyczyściłem (na dole było trochę jakby osadu z oleju),

    jutro może będę miał czas sie przejechać i zobaczyć czy coś z wyczyszczeniem gaźnika pomogło.

    Jeżeli ktoś miał podobne objawy i je rozwiązał proszę o napisanie.
  • Poziom 9  
    Może tłok puchnie, źle dotarty albo słaby stop. Jaki to zestaw, china czy nie ?
  • Poziom 9  
    Tłok i cylinder polski... jutro może coś grzebne przy nim i w końcu wyjade na próbe.