Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

opel cosa a 1,2 - brak iskry ,nie odpala

23 Mar 2013 16:11 3408 13
  • Poziom 8  
    Mój problem polega na tym że przyjechałem do domu z pracy wstawiłem samochód do garażu kiedy następnego dnia chciałem odpalić to nawet nie kichnął na żadnym garnku.Do tego powiem jeszcze że zawiesza się od niedawna rozrusznik,ale ostatnio się odwiesił po pukaniach w rozrusznik.Aparat zapłonowy cały wymieniłem na nowy i dalej iskry nie było podłączyłem lampę stroboskopową iskry brak,kiedy ten sam przewód wysokiego napięcia ściągnąłem ze świecy i włączyłem zapłon to lampa zaczęła migotać.Wykręciłem świece żeby sprawdzić iskrę na świecach i na wykręconych świecach wypływ paliwa wkręciłem drugie świece samochód odpalił wkręciłem ponownie stare świece silnik też odpala za każdym razem.Następnego dnia powtórka z rozrywki
    i znów nie pali.Jutro będę w domu i się pobawię,próbowałem ustawić zapłon ale nie da się opóźnić kiedy dojeżdżam do kreski na znakach to silnik gaśnie?Proszę o pomoc! :D
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Wygląda że ci świece zalewa. Jak świece wykręcisz czy są mokre?
  • Poziom 8  
    Mam nowe świece jutro jak będę w domu to się okaże czy to świece, ja jeszcze podejrzewam słabą masę na silniku, już kiedyś przerabiałem ten problem,trzeba oczyścić styki masy i może być po problemie w Subaru XT tak miałem.Dzięki i pozdrawiam o efektach poinformuję....
  • Poziom 8  
    Dla zainteresowanych wyczyściłem wszystkie kontakty masy brązowy lub czarny przewód w zależności od producenta czyli (-) z akumulatora tylko jedno kolorowy,ponieważ jedno kolorowy czerwony i kolory z paskiem to (+) dobra masa okazuje się tym jakby wzrósł prąd i jest większa iskra zapłonu która nie daje się zalewać i jest lepszy zapłon,warto też wymienić świece zapłonowe na nowe ,które są czyste to trudniej się zalewają ponieważ nie mają nagaru,które też spowodują mniejsze zużycie paliwa. Przewody wysokiego napięcia sprawdzamy w ciemności i obserwujemy miejsca przy przewodach czy gdzieś nie świeci jeśli świecenie występuje to przewody do wymiany. W jednym temacie przeczytałem że ktoś wymienił komputer po jakimś czasie i on przestał działać więc założył z powrotem stary i tym razem stary działał czyli może to być masa, ponieważ żadne urządzenia nie będzie działać prawidłowo bez dobrej masy.Komputery mają jeszcze coś takiego jak zjazd do serwisu od momentu zaświecenia się (ECS) jest przewidziane np. 500 Mil,i komputer odcina zapłon,może to być spowodowane,uszkodzeniem katalizatora lub sondy lambdy(zwarcie) lub coś innego w elektronice.Może być też tak że komputer po odłączeniu od prądu się z resetował,najczęściej dzieje się tak po dłuższym czasie od odłączenia i warunków panujących na dworze np.zmiana temperatury(ochłodzenie go).Czyli kłania się ekologia co²...Jeśli pomogłem w czymś to z góry dziękuję za darowanie punktów.POZDRAWIAM :D
  • Poziom 40  
    mądrasowa napisał:
    Dla zainteresowanych wyczyściłem wszystkie kontakty masy brązowy lub czarny przewód w zależności od producenta czyli (-) z akumulatora tylko jedno kolorowy ponieważ z paskiem to (+) dobra masa okazuje się tym jakby wzrósł prąd i jest większa iskra zapłonu która nie daje się zalewać i jest lepszy zapłon,warto też wymienić świece zapłonowe na nowe ,które są czyste to trudniej się zalewają ponieważ nie mają nagaru,które też spowodują mniejsze zużycie paliwa. Przewody wysokiego napięcia sprawdzamy w ciemności i obserwujemy miejsca przy przewodach czy gdzieś nie świeci jeśli świecenie występuje to przewody do wymiany. W jednym temacie przeczytałem że ktoś wymienił komputer po jakimś czasie i on przestał działać więc założył z powrotem stary i tym razem stary działał czyli spostrzeżenie nasuwa się samo,masa i jeszcze raz masa, ponieważ żadne urządzenia nie będzie działać prawidłowo bez dobrej masy.Komputery mają jeszcze coś takiego jak zjazd do serwisu od momentu zaświecenia się (ECS) jest przewidziane np. 500 Mil,i komputer odcina zapłon,może to być spowodowane,uszkodzeniem katalizatora lub sondy lambdy(zwarcie) lub coś innego w elektronice.Może być też tak że komputer po odłączeniu od prądu się z resetował,najczęściej dzieje się tak po dłuższym czasie od odłączeni i warunków panujących na dworze np.zmiana temperatury(ochłodzenie go).Czyli kłania się ekologia co2...Jeśli pomogłem w czymś to z góry dziękuję za darowanie punktów.POZDRAWIAM :D


    Totalne brednie, a te 500 mil to typowo wiejska legenda. Są przewody WN które nocą "świecą" a polanie je wodą nic nie zmienia (brak przebicia).
  • Poziom 27  
    No bracie to przegiąłeś trochę . Z tą bajką. Ja sprawdzam przewody (nikomu nie polecam) specjalnie przygotowaną rękawiczka jak podczas pracy słychać przeskoki to kable do wymiany . 500mil to kolejna bzdura tak jak w pracy jeden z uczniów chciał zabłysnąć i powiedział ze wystarczy na 1 sekundę odwrotnie podłączyć aku i wszystkie błędy znikną a ja dodałem im nowsze auto tym więcej sterowników też zniknie. Straszne co ludzie potrafią wy myśleć. Dobra masa to podstawa dobrze działającego auta . Odłączenie aku na kilka minut ma sens w starszych autach giną dane adaptacyjne dawki paliwa. To tyle swoją drogą moderator chyba ma wolne .
  • Poziom 8  
    Witam!Ja nie każe nikomu dotykać przewodów przy włączonym zapłonie i nie mówie że zawsze ma to pomóc,ale dobrze jest kogoś poinformować że wysokie napięcie to ponad 18 000v w zależności od auta.Mam nadzieje że to forum powstało też po to żeby to innym uzmysłowić w co nie powinni się bawić sami a zlecić to fachowcom.A te 500mil to dane nie wyssane z palca,tylko z książki serwisowej SUBARU,i tam było napisane że od momentu wykrycia przez komputer w układzie (ECS) jest 500mil na zjazd do serwisu auto było sprowadzone z USA.Ale nie wiem jak sytuacja ma się do innych aut,ale chyba też to występuje ponieważ by były zawali drogami.Czyli warto ludzi uświadomić że gdy tego nie zrobią to dojdzie im koszt lawety a może nawet zostanie auto bez kół,jak go nie z holują na czas?!POZDRAWIAM :|
  • Poziom 40  
    Do mądrasowa - choć dziś lany poniedziałek to przestań lać wodę.
    Pomyśl trochę, włącz szare komórki, który producent aut zgodziłby się na tak "cudowne rozwiązanie".
    Ja od około 30 lat słyszę taką legendę - przyjechał Niemiec z Niemiec do Polski najnowszym mercedesem lub najnowszą mercedes, to zalał polskie paliwo i samochód stanął. Oczywiście w Polsce brak takich fachowców od takich mercedes, więc Niemiec z Niemiec zadzwonił do serwisu do Niemiec.
    Po paru godzinach przyleciała ekipa helikopterem lub śmigłowcem, oczywiście z Niemiec, która stwierdziła zapchanie układu paliwowego. Po następnych kilku godzinach przywieźli mu (temu Niemcowi z Niemiec) nowiuteńkiego lub nowiuteńką mercedes, jeszcze lepiej wyposażoną. Oczywiście przeprosiny w imieniu firmy i żeby o tym nikomu nie mówił (dlatego wszyscy to znają).

    Takich i podobnych opowieści znam trochę, ale najfajniejsze jest to że niektórzy w to wierzą, ba, niektórzy widzieli tego Niemca.
  • Poziom 18  
    mądrasowa napisał:
    .A te 500mil to dane nie wyssane z palca,tylko z książki serwisowej SUBARU,i tam było napisane że od momentu wykrycia przez komputer w układzie (ECS) jest 500mil na zjazd do serwisu auto było sprowadzone z USA.|

    Drobne pytanie: A to że auto się nagle zupełnie zablokuje po tych 500milach było napisane w tej ksiżce czy sam to sobie wymyśliłeś?

    Wyobrażam sobie sytuację że żaróweczka od 'check engine' się przepaliła i kierowca nie ma świadomości rzekomej usterki która to ma odciąć zapłon. Jedzie sobie tam gdzieś w USA autostradą beztrosko lewym pasem z dosyć dużą prędkością. Jest tego dnia bardzo duże natężenie ruchu i wszystkie pasy są zajęte jednak ruch odbywa się na bieżąco na wszystkich pasach. W pewnym momencie przy tej sporej szybkości temu Subaru znajdującemu się na tym lewym pasie autostrady w sytuacji sporego natężnia ruchu i relatywnych trudności w zjeździe na pas awaryjny który może znajduje się w odległości 3 pasów w prawo i ponadto na pierwszym prawym pasie jest ciąg ciężarówek bo akurat jest poniedziałek rano, odcina się zapłon. Kierowca próbuje zmieniać pasy kolejno na prawo z coraz to obniżającą się prędkością coraz bardziej niedostosowaną do prędkości pojazdów pędzących za nim (jego silnik już nie pracuje, auto toczy się poprostu rozpędem), ostatecznie ze względu na spory ruch i niewyhamowanie ktoregoś z aut pędzących za nim powoduje bardzo poważny wypadek bo jego szybkość jest już znacznie niedostosowana.

    I teraz zadaj sobie pytanie (cały czas biorąc pod uwagę że auto zgasło na środku autostrady wyłączone niejako przez fabrykę samochodu a nie z powodu jakiejś nieszczęsnej usterki niezależnzj od producenta auta): jak potoczy się sprawa sądowa przeciwko fabryce samochodu sprzedającej samochód który jest niebezpieczny i jak potoczy się sprzedaż samochodów Subaru na świecie przez najbliższych kilka lat (innymi słowy: kto odwarzy się kupić ten samochód)?

    A teraz zadaj sobie pytanie czy to o czym piszesz ma sens.
  • Poziom 8  
    Witam ponownie! Pytałem jeszcze o ustawianie zapłonu, czy jest możliwe przestawienie zapłonu o jeden ząbek.Książka serwisowa podaje że znaki na kole pasowym a na obudowie rozrządu powinny się pokrywać.A ja kiedy przekręcam aparatem zapłonowym z kierunkiem palca według kolejności zapłonu czyli w mojej corsie to 1-3-4-2,a lampę stroboskopową mam podłączoną pod pierwszy przewód wysokiego napięcia,to znak na kole pasowym kiedy przybliża się do znaku na obudowie to silnik gaśnie,jest jakiś znaczek na obudowie aparatu a drugi na deklu zaworów kiedy ich ustawiam na przeciw siebie to znak cofa się około pięć centymetrów od znaku czy to ma tak być (to pytanie dla mechaników o stopniu zaawansowanym jeśli to nie tajemnica?)POZDRAWIAM!zawsze :D

    Dodano po 3 [godziny] 28 [minuty]:

    Witam ponownie.Wracam do przy tyczonego zdania w temacie i wyjaśnienie tamtej sprawy.Kupiłem na giełdzie samochodowej samochód marki SUBARU XT,który palił na dotyk jak silnik elektryczny z rury wydechowej nawet dymka nie puścił,odejście miał nawet na delikatne dotknięcie pedału gazu.Zobaczyłem że licznik nie pokazuje prędkości jazdy,uznałem to za mało istotną usterkę i że sam usunę tą usterkę i niestety przekonałem się później jak bardzo byłem w błędzie.Okazało się że sonda lambda która w tym modelu znajduje się w katalizatorze zamontowana od dołu która dostała kamulcem i została przedziurawiona na skutek czego miała zwarcie,więc ktoś nie narażając swojego klienta na koszta,odciął przewód w tym modelu jedno przewodowa pasująca od ASTRY i pracowała w tych samych parametrach,cena w tedy to 120PLN,a oryginał od SUBARU to bagatela 800PLN.Czyli jak w tym powiedzeniu haru,haru na SUBARU!W kolejnym etapie odłączył linkę licznika.No i właśnie ja podłączyłem tą sondę i linkę.I zaczęło się dziać, samochód zaczął trochę kopcić,no właśnie wyświetliła się kontrolka ECS.Samochód pozwolił mi kilka a może kilkanaście razy na dojazd do pracy i klops,auto przestało odpalać, można było zarżnąć dziesięć akumulatorów i nic.Po kilku dniach zapalił jak za dotknięciem różdżki.Więc pojechałem do mechanika u którego samochód stał dwa tygodnie,i wreszcie telefon od mechanika, możesz przyjeżdżać teraz zimny czy gorący będzie ci palił,zadowolony zapłaciłem jeszcze górką z zadowolenia.Na drugi dzień znów nie chce palić.Okazało się że pan mechanik który ma warsztat i jest wykładowcą w pewnej szkole mechanicznej,podpiął na skróty pompkę paliwa która pracowała nawet kiedy chciałem posłuchać radia,na skutek czego zalewało świece i silnik pracował nierówno jak gdzieś pojechałem to ledwo wróciłem do domu dobrze że wziąłem zapas świec.To skandal żeby ktoś taki nauczał innych.Podłączyłem przewody jak było oryginalnie,i odłączyłem sondę lambdę,o i zdziwko samochód zaczął chodzić jak go kupiłem,jeden tylko błąd zapomniałem odłączyć licznika który miał wpływ jak się domyślacie na dalszą jazdę.Po kolejnym milczeniu silnika i kiedy znów odpalił postanowiłem pojechać do serwisu,gdzie wymieniono mi układ paliwowy,a właściciel powiedział że za kwestią prób i błędów będą dochodzić co mu jest,mało tego próbował mi wmówić że silnik MPFi nie ma komputera to kolejna porażka kto prowadzi serwis, jeszcze podmienili mi moduł w aparacie zapłonowym,kiedy zaprowadziłem samochód był na pewno dobry.Więc kiedy udało mi się odpalić samochód który chodził jak traktor. Zaprowadziłem więc samochód do serwisu aut z USA,tam znów postawiono diagnozę,uszkodzony komputer i sonda,koszt komputera to 7 000PLN, mówię że nie dzięki bo ten cały samochód nie jest tyle wart,za diagnozę zapłaciłem 200PLN.Więc wróciłem do domu i postawiłem samochód w garażu czekał aż kupiłem książkę serwisową i sam się zabrałem za naprawę,kupiłem moduł używany,i sondę w POL-CAR gdzie powiedziałem o jaką sondę chodzi i w jakich napięciach pracuje tam też pozwolono mi sprawdzić czy gwint pasuje,okazało się że pasuje więc podziękowałem i autko śmigało.UWAGA!Korzystajcie z mechaników polecanych przez znajomych,a nie przez pseudo!!!POZDRAWIAM!!!! :D
  • Poziom 8  
    Te 500 mil to są granice jak się domyślam na zjazd do serwisu, do przejechania na ciepłym silniku do puki silnik nie ostygnie, po dłuższym postoju już silnik nie chciał palić.Bywało tak że rano silnik nie chciał zapalić a po południu kiedy zrobiło się ciepło to silnik odpalił i znów do następnego ostygnięcia?TAK SIĘ DZIAŁO PRZED NAPRAWĄ!POZDRAWIAM :D
  • Poziom 18  
    Mądrasowa, temat naprawy corsy chyba się już wyczerpał..... Może czas użyć opcji Zamknij zamiast Odpowiedz zanim przypomni ci się coś jeszcze z napraw Subaru
  • Poziom 8  
    Mnie nie chodziło o świecące przewody tylko o obserwacje miejsca przy przewodach a polanie przewodów lub cewki zapłonowej wodą szczególnie zimnego silnika ?To życzę powodzenia kiedy mają przebicie przy odpaleniu takiego silnika.Proszę dokładnie czytać czego dotyczą posty i jak się nie potrafi pomóc to proszę nie przeszkadzać,a temat jeszcze nie jest zakończony!.....Pytanie moje brzmiało o ustawienie zapłonu,książka podaje 10°kąta wyprzedzenia,domyślam się że skoro kątomierz szkolny 10°to 10mm i biorąc pod uwagę średnicę koła pasowego to liczę że to będzie 15-25mm od znaku na obudowie rozrządu,przy 900-950 obrotów na biegu jałowym,czy dobrze główkuje bo to chyba nie chodzi o znaki na aparacie zapłonowym i deklu zaworów 10° ponieważ zapłon jeszcze bardziej by był wyprzedzony,czyli na kole pasowym by to było gdzieś około 100mm,proszę o pouczeni.Mam nadzieję że to forum powstało żeby pomagać ludziom o małym zasobie portfela i dla nie douczonych którzy udają że coś umieją i innych naciągają na niepotrzebne koszta? !POZDRAWIAM! :D
  • Poziom 8  
    Witam!Zmierzyłem średnicę koła pasowego i wyniosło ono 150mm,wyrysowałem cyrklem koło na papierze i wyrysowałem promień 10° oczywiście od 0° i wyszło mi 17mm,a książka podaje 17-23mm czyli chyba to jest ten kąt wyprzedzenia.Według tego aparatem zapłonowym obracamy w lewo tak żeby znak na aparacie ustawił się z lewej strony znaku na pokrywie zaworów,przestajemy kiedy obroty trochę spadną nie za dużo ponieważ silnik zgaśnie,czyli początek schodzenia z obrotów.UWAGA!Silnik musi być ciepły,książka podaje ustawianie kiedy temperatura oleju ma 60°C,czyli nie ustawiamy na ssaniu,ponieważ na ssaniu silnik ma większe obroty i kiedy schodził by na wolne obroty to silnik by gasł lub nie równo by pracował!POZDRAWIAM!!! :D