Mam taki oto problem nie cofa się mi się tłok w zacisku hamulca przedniego koła.
Zaczęło mi się tak dziać od kilku dni. po wymianie klocków hamulcowych na nowe. Nie hamowało lewe przednie koło. Wczoraj rozebrałem zacisk umyłem (tłok nie był skorodowany) nowe uszczelki i nasmarowałem złożyłem. Dziś była jazda próbna nic nie pomogło nie hamuje przejechałem jakieś 1,5km tarcza i felga gorąca. Tarcza to jak sypnę śniegiem to aż gotuje się prawie. Rozebrałem ponownie i jest taka sytuacja tłoka normalnie nie można cofnąć, dopiero taką wielką śrubą można wcisnąć. Ale jak poluzuję odpowietrznik to prawie palcami można go wcisnąć (i wylatuje przez odpowietrznik wtedy płyn. Czyli płyn nie pozwala mu się cofnąć. Przewody nie drożne czy co. Podpowiedzcie Panowie bo już zgłupiałem.
Zaczęło mi się tak dziać od kilku dni. po wymianie klocków hamulcowych na nowe. Nie hamowało lewe przednie koło. Wczoraj rozebrałem zacisk umyłem (tłok nie był skorodowany) nowe uszczelki i nasmarowałem złożyłem. Dziś była jazda próbna nic nie pomogło nie hamuje przejechałem jakieś 1,5km tarcza i felga gorąca. Tarcza to jak sypnę śniegiem to aż gotuje się prawie. Rozebrałem ponownie i jest taka sytuacja tłoka normalnie nie można cofnąć, dopiero taką wielką śrubą można wcisnąć. Ale jak poluzuję odpowietrznik to prawie palcami można go wcisnąć (i wylatuje przez odpowietrznik wtedy płyn. Czyli płyn nie pozwala mu się cofnąć. Przewody nie drożne czy co. Podpowiedzcie Panowie bo już zgłupiałem.