Głośnik powerbass m-124, 375rms skrzynia closed, kondensator 1f, radio jvc kd-r701.
Do tej pory zasilany carpowerem hpb-1502, gain na 3/4, podbicie na zero, lp na minimum, na radiu bas -1.
Podmieniłem wzmacniacz na carpower power 2/250 i jakoś to cicho gra...
Gain na maksa, podbicie na połowę, lp też na minimum, na radiu +2.
Dopiero na takich ustawieniach poziom głośności jest taki jak wcześniej, dodatkowo w nutach gdzie zawsze był przyjemny głeboki bas teraz jest taki pusty jakby wyjąć głośnik ze skrzyni, takie pukanie nawet. Ale na niektórych kawałkach typowo basowych ewidentnie lepiej to gra, bas jest pełniejszy i bardziej mięsisty. Wyjaśni mi ktoś o co biega?
Do tej pory zasilany carpowerem hpb-1502, gain na 3/4, podbicie na zero, lp na minimum, na radiu bas -1.
Podmieniłem wzmacniacz na carpower power 2/250 i jakoś to cicho gra...
Gain na maksa, podbicie na połowę, lp też na minimum, na radiu +2.
Dopiero na takich ustawieniach poziom głośności jest taki jak wcześniej, dodatkowo w nutach gdzie zawsze był przyjemny głeboki bas teraz jest taki pusty jakby wyjąć głośnik ze skrzyni, takie pukanie nawet. Ale na niektórych kawałkach typowo basowych ewidentnie lepiej to gra, bas jest pełniejszy i bardziej mięsisty. Wyjaśni mi ktoś o co biega?