Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel G Astra - Ubywający płyn chłodnicy.

pitrus69 24 Mar 2013 15:00 17070 15
  • #1
    pitrus69
    Level 12  
    Witam.
    Mam astrę G 1.7DTI 75KM 01r.
    Mój problem dotyczy ubywającego płynu chłodniczego.
    I to nie ważne czy autko stoi na postoju czy jeździ. Ubywa go tak na dzień z centymetr ze zbiorniczka. Jak mam przykładowo zalane do połowy zbiorniczka to na drugi dzień już centymetr ubyło ; /
    Po przeglądzie wzrokowym widzę, że żadnych wycieków nie ma.
    pod korkiem wlewu oleju nie ma "masła". Po przejechaniu około 50km węże nie są nabrzmiałe można je spokojnie lekko ucisnąć.
    Stan oleju się nie podnosi. Nie mam pojęcia co to u licha może być ; /
    Pomocy!!!

    PS. Może jest jakiś mechanik lub znawca z woj. Podkarpackiego co wykrył by skąd ten płyn ucieka!
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #3
    pitrus69
    Level 12  
    Korek ten od zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodniczego?
    Właśnie w tym rzecz że po przejechaniu 50km mogę go spokojnie odkręcić nic nie syczy płyn wgl się nie podnosi nawet.
  • #4
    iwan0
    Level 11  
    A nie ma za tobą białego dymu???? Uszczelka pod głowicą mogła puścić. Przy uszkodzonej uszczelce są dwie możliwości: albo płyn idzie do oleju (co wykluczyłeś) albo do cylindra i spala się razem z mieszanką.

    Zacznij od dolania płynu na zimnym silniku, potem rozgrzej go do temperatury pracy ogrzewanie na full ciepło i poczekaj żeby ze dwa razy się włączył wentylator. Potem dolej płynu na stan i obserwuj. Oczywiście to wszystko robisz na otwartym korku. Możesz go zakręcić i przejechać się żeby go rozgrzać ale po powrocie koniecznie go odkręć i odczekaj jakiś czas z włączonym silnikiem. Mówiąc krótko porządnie odpowietrz układ. Oczywiście z na rozgrzanym silniku musi z nawiewów lecieć ciepłe powietrze. Wtedy masz pewność że nagrzewnica jest odpowietrzona. Jeśli nadal będzie ubywało tzn że na 80 % uszczelka a jeśli masz biały dym z rury to na 95%.
    Dobrze by było też żebyś zdemontował osłonę pod silnikiem (jeśli ją masz) i położył jakiś karton przy pracującym silniku. Jeśli nie będzie plam tzn że na 100% nie masz wycieków a płyn idzie w cylindry.
  • #5
    pitrus69
    Level 12  
    iwan0 wrote:
    A nie ma za tobą białego dymu???? Uszczelka pod głowicą mogła puścić. Przy uszkodzonej uszczelce są dwie możliwości: albo płyn idzie do oleju (co wykluczyłeś) albo do cylindra i spala się razem z mieszanką.

    Zacznij od dolania płynu na zimnym silniku, potem rozgrzej go do temperatury pracy ogrzewanie na full ciepło i poczekaj żeby ze dwa razy się włączył wentylator. Potem dolej płynu na stan i obserwuj. Oczywiście to wszystko robisz na otwartym korku. Możesz go zakręcić i przejechać się żeby go rozgrzać ale po powrocie koniecznie go odkręć i odczekaj jakiś czas z włączonym silnikiem. Mówiąc krótko porządnie odpowietrz układ. Oczywiście z na rozgrzanym silniku musi z nawiewów lecieć ciepłe powietrze. Wtedy masz pewność że nagrzewnica jest odpowietrzona. Jeśli nadal będzie ubywało tzn że na 80 % uszczelka a jeśli masz biały dym z rury to na 95%.
    Dobrze by było też żebyś zdemontował osłonę pod silnikiem (jeśli ją masz) i położył jakiś karton przy pracującym silniku. Jeśli nie będzie plam tzn że na 100% nie masz wycieków a płyn idzie w cylindry.


    Biały dym jest owszem ale teraz (nie wiem jak u innych) ale u mnie gdzie mieszkam okolice Rzeszowa jest ładna zima i temp osiąga nawet do -10stopni.
    gdy silnik się rozgrzeje czyli skazówka max jak narazie wychyliła mi się do 85 stopni nie leci biały dym z rury.
    Ciężko w sumie teraz mi zbadać czy nie ma wycieku gdzieś pod spodem bo na zew. jest mokro a nie mam garażu ogrzewanego żeby mógł silnik wyschnąć odpowiednio.
    Dodam, że autko kupiłem nie dawno.
  • #7
    iwan0
    Level 11  
    Silnik nie musi wysychać. Wystarczy że na parkingu położysz pod samochód karton. Płyn ma specyficzny kolor (zielony albo różowy). Jeśli na kartonie pojawią się krople o takim kolorze to masz wyciek. Dla hardorowców polecam również "skosztować" tego płynu co pojawi się na kartonie. Jeśli ma słodki posmak to na pewno masz wyciek. Bez obawy nie zatrujesz się.(oczywiście w rozsądnych ilościach). Jeśli będzie słony to woda.

    Tak czy inaczej ja obstaje przy uszczelce. Płyn wywala ci do cylindra-ów. wystarczy ryska paznokciem na uszczelce i już płyn przejdzie. W skrajnych przypadkach może to być pęknięta głowica. Ale bądźmy optymistami. Najlepiej to jedź do DOBREGO mechaniora jeśli się za bardzo nie znasz.

    Największa pociecha w tym że na korku oleju nie ma masła. Więc płyn nie idzie do oleju. Czyli w najbliższym czasie nie grozi ci zatarcie silnika.
  • #8
    pitrus69
    Level 12  
    Zygmunt Cwikla wrote:
    Piszesz że po 50 km odkręcasz korek i nic . Napisałem ; ostrożnie odkręc korek bo powinna buchnąć para i może poparzyć. Brak tego ciśnienia oznacza że zaworek nie trzyma.


    Pod korkiem nie mam żadnego zaworka, brat ma astrę tyle że F na gazie 1.6 i taki zaworek pod korkiem ma.
  • #10
    iwan0
    Level 11  
    Zygmunt Cwikla wrote:
    Na początek wymień korek zbiorniczka.


    Zakładając że faktycznie korek nie trzyma to gdzie się w takim razie podziewa płyn??? Musiał by się pocić z pod korka a co za tym idzie zbiornik wyrównawczy był by mokry.
    Kolejna sprawa żeby wyrzuciło płyn przez korek to musiał by zbiornik być zalany do pełna (a tak się nigdy nie robi). Po za tym do wyrzucenia płynu musiało by być ciśnienie a pompa wody nie wytwarza aż takiego ciśnienia.
  • #11
    pitrus69
    Level 12  
    Panowie a jakie są koszta wymiany takowej uszczelki ?
    Spróbuję z tym korkiem jeszcze ehh ale wątpię że to coś da skoro nawet na postoju jak auto stoi w garażu to rano sprawdzam a tam już coś mi ubędzie tego płynu.
  • #12
    iwan0
    Level 11  
    Zasadnicza sprawa skoro ci ubywa tzn że dolewasz płynu. A to znaczy że razem z płynem dostaje się powietrze. Czyli układ się zapowietrza. Gdy silnik stygnie płyn zmniejsza swoja odbiętość a pęcherzyki powietrza uchodzą np przez nieszczelny korek albo uszczelkę. Miejsce powietrza zostaje zastąpione płynem więc wizualnie wygląda to tak jak by płynu ubyło.

    Zrób tak jak pisałem. Porządnie odpowietrz układ jeśli płynu będzie ubywało to mechanior murowany. Tylko dobry. Co do kosztów to niestety nie mam dobrych wieści bo koszt jest spory. Nowa uszczelka + planowanie głowicy + robota myślę że około 1000 PLN ale to tylko moje przemyślenia i mogę się mylić. Na twoim miejscu to bym ręce do bozi składał żeby to była tylko uszczelka. Bo napisałeś że samochód masz od nie dawna. Więc wnioskuję że nie wiesz czy ktoś go wcześniej nie przegrzał i jak o niego dbał. Istnieje ryzyko że głowica jest pęknięta a to już podnosi koszty 2 razy.
    Mam nadzieję że moje gdybanie okaże się błędne i za jakiś czas napiszesz że jestem głupi i się myliłem, ale na twoim miejscu to bym od razu zaprowadził auto do kogoś kto się zna (jeśli sam się nie znasz) bo układ chłodzenia jest drugi w kolejce (zaraz za smarowania) w układach zapewniających prawidłową pracę silnika.


    Powodzonka i daj znać jak wyszło.
  • #13
    pitrus69
    Level 12  
    Ok jutro zrobię tak przy chłodnicy: na dole mam czerwony korek za pewne od spuszczenia płynu chłodniczego więc tamtędy go wyleje.
    A czy musi silnik pracować jak będę go wylewał czy musi być wył?
    A i czy mogę to co wylałem ponownie wlać?
    Jak odpowietrzenie i zmiana korka nie pomoże to lecę do mechanika z tym tyle że w mojej okolicy to nie ma za dobrych szpeców już się na kilku przejechałem ; /
  • #14
    iwan0
    Level 11  
    A kto Ci każe spuszczać cały płyn??? Dolej na stan i odpal silnik. Możesz się przejechać żeby rozgrzać silnik do temperatuty roboczej czyli około 90 stopni( oczywiście z zakręconym korkiem). Po powrocie ogrzewanie na full ciepło i odkręć korek. Jeśli płynu ubyło to znowu dolewasz na stan. Czekasz aż wentylator włączy się przynajmniej dwa razy (dopuszczalne jest gazowanie i wszelkie inne zabiegi aby rozgrzać silnik). Sprawdzasz czy z nawiewów leci gorące powietrze. Jeśli tak to uzupełniasz płyn na stan zakręcasz korek i normalnie użytkujesz auto. Po dwóch dniach lub po 300 km sprawdzasz poziom płynu (obserwując również spaliny). Jeśli z rury wydobywa się biały dym ( nie mylić z parą wodną) tzn że uszczelka. Oczywiście wcześniej warto zrobić test z kartonem o którym pisałem.

    Wymianę korka sobie daruj bo na zdrowy rozum co on może mieć wspólnego z ubywaniem płynu???? Czy zbiornik wyrównawczy jest mokry??? Jeśli nie to daruj to sobie bo szkoda czasu i pieniędzy. Zawór o którym piszą że jest w korku służy do odprowadzania nadmiaru cisnienia wytworzonego przez pompę wody. A jeśli z pod korka by ci wywalało płyn to tym bardziej uszczelka do wymiany bo to oznacza że ciśnienie które się stworzyło w cylindrze jest wywalane do układu chłodzenia i dlatego wysadza płyn. Pompa wody sama w sobie nie jest w stanie wytworzyć takiego ciśnienia.

    Tak jak mówię. Postępuj według instrukcji. Jeśli będzie tak jak opisałem to wal od razu do mechanika bo szkoda silnika. Chyba że sam umiesz zmienić uszczelkę pod głowicą.
    I pamiętaj. Przy takiej wymianie głowica musi być splanowana. Nie daj się nabrać na opinie psełdomechaników że nie, bo nie na długo pocieszysz się taką naprawą.

    Pozdro
  • #15
    pitrus69
    Level 12  
    Koledzy właśnie jestem po trasie około 50km.
    Po dojechaniu na miejsce i max rozgrzanym silniku tzn tylko osiągnął mi temp 85 stopni bo nie piłowałem go oszczędna jazda ;].
    Powiem tak. Cała chłodnica jest ZIMNA! Oo Węże te grubsze bodajże 2 są ZIMNE! Te cieńsze co idą od zbiornika płynu są ciepłe ale nie aż tak gorące by się ich nie dotknąć ale co najbardziej mnie zaskoczyło to to że ta chłodnica jest wgl zimna gdzie auto przebyło drogę ponad 50 km dodam że temp na zew to -10.
    Czyżby nie dochodził płyn do chłodnicy Oo.
    Co jest grane?
  • #16
    iwan0
    Level 11  
    Nominalna praca disla to 90 stopni i przy takiej też otwiera sie termostat +- 2 stopnie. Skoro silnik się rozgrzał do 85 (możemy tez zakładać że wskaźnik przekłamuje +-2 stopnie) to termostat się nie otworzył i dlatego masz zimną chłodnicę. Czyli układ chodzi na krótkim obiegu. Z racji tego że na zewnątrz jest -10 to silnik się po prostu nie rozgrzał. (Tym bardziej że napisałeś że przy delikatnej jeździe).

    Kolego to jest disel i on potrzebuje nominalnej temperatury do prawidłowej pracy czyli 90 stopni.
    Przy nie dogrzanym silniku spalanie może być większe i inne rzeczy mogą się dziać. Najprostsza rada. JEDŹ DO DOBREGO MECHANIKA.