witam!mam pytanie i prosbe o pomoc!!! golf 4 tdi 110km , dojezdzajac do swiatel z predk. ok 60km/h poczulem jakbym wcisnal sprzeglo silnik stracil moc i uslyszalem klekotanie jak grzechotka silnik wchodzil na obroty ale klekotal dalej zjechalem nim bez sily czuc duze drgania.zgasilem, zajrzalem pod maske nic .odpalilem zajrzalem jeszcze raz widac ze rzuca silnikiem jakby zerwana poduszka,zaczal lekko dymic na jasno.dojechalem do domu lecz nie ma sily jechac objawy bez zmian auto odpala bez problem od strzala, ale klekocze okropnie i trzesie silnikiem.obawiam sie, ze to rozrzad czy moze macie jakies inne pomysly?od czego zaczac od pokrywy zaworow?czy sprawdzenie znakow na rozrzadzie?