Witam!
Posiadam Astrę 1.6 8v,zakupiłem ją miesiąc temu parę dni temu postanowiłem zmienić olej wszystko poszło fajnie gładko ale zdziwiły mnie strasznie małe opiłki metalu w zbyt gęstym oleju.Zmartwiło mnie to i postanowiłem zajrzeć pod pokrywę zaworków (tam gdzie jest wałek rozrządu)krzywki na cylindrze 3 i 4 miały zabite otwory smarujące przez co 4 krzywki szlak trafił.Mam zamiar wymienić całą głowicę na używaną i zrobić jej szlif.Moje pytania brzmią:
1)Co zrobić z resztami opiłek które mogły trafić do silnika(jak się tego pozbyć)
2)Czym uszczelnić głowicę z głowiczką (tą co trzyma wałek rozrządu)
3)Na co uważać przy zakupie używanej głowicy
4)Uszczelkę pod głowice chce nową kupić,tak samo korkową pod pokrywkę wałka (czy śruby mocujące głowice też nowe zakupić)
Dodam że facet który mi to sprzedał jęczał coś że wymieniał szklanki bo wcześniej stukała któraś...lecz żadna nie wygląda jak nowa.moja teoria jest taka ze najnormalniej wlał tam kilka doktorów żeby stłumić to stukanie...mogłem to przemyśleć ale wiadomo pierwszy samochód w życiu to emocje wzięły górę nad rozsądkiem.
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi:)
Posiadam Astrę 1.6 8v,zakupiłem ją miesiąc temu parę dni temu postanowiłem zmienić olej wszystko poszło fajnie gładko ale zdziwiły mnie strasznie małe opiłki metalu w zbyt gęstym oleju.Zmartwiło mnie to i postanowiłem zajrzeć pod pokrywę zaworków (tam gdzie jest wałek rozrządu)krzywki na cylindrze 3 i 4 miały zabite otwory smarujące przez co 4 krzywki szlak trafił.Mam zamiar wymienić całą głowicę na używaną i zrobić jej szlif.Moje pytania brzmią:
1)Co zrobić z resztami opiłek które mogły trafić do silnika(jak się tego pozbyć)
2)Czym uszczelnić głowicę z głowiczką (tą co trzyma wałek rozrządu)
3)Na co uważać przy zakupie używanej głowicy
4)Uszczelkę pod głowice chce nową kupić,tak samo korkową pod pokrywkę wałka (czy śruby mocujące głowice też nowe zakupić)
Dodam że facet który mi to sprzedał jęczał coś że wymieniał szklanki bo wcześniej stukała któraś...lecz żadna nie wygląda jak nowa.moja teoria jest taka ze najnormalniej wlał tam kilka doktorów żeby stłumić to stukanie...mogłem to przemyśleć ale wiadomo pierwszy samochód w życiu to emocje wzięły górę nad rozsądkiem.
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi:)