Witam,
Mam problem z wyżej wymienionym radiem, gdyż radio to bardzo ładnie nadaje i w sumie też odbiera, lecz przy samym odbiorze pojawia się pewien problem. Na granicy odbioru wtedy, gdy ktoś zaczyna nadawać z nie za mocnym sygnałem, bądź też gdy kręcę squelch'em w prawo i trafiam na granicę szumu i ciszy w głośniku pojawiają się głośne trzaski. Często ten problem ludzie mają z histerezą działania squelch'a, ale wtedy w głośniku jest charakterystyczne uderzenie (puknięcie) a u mnie objawia się to właśnie tymi trzaskami. Nawet gdy używam radia w szczycie, wtedy gdy w mieście mocne sygnały nakładają się na siebie to gdy nadaje jedna osoba mocnym sygnałem to jest w porządku, bo ktoś zaczyna mówić i tylko na samym początku jego rozmowy jest pół sekundy trzasku i reszta jest czysto i wyraźnie, ale jeśli ktoś w tle zaczyna się przebijać to znowu pojawiają się owe trzaski w głośniku. Wyraźnie odczuwalne jest to, że trzaski te słychać tylko w sytuacji, gdy ktoś zaczyna mówić, bądź kończy więc wtedy gdy wciśnie PTT lub też ją zwolni.
Dodam że trzaski te są głośniejsze niż szumy samego radia, co powoduje że gdy nasłuchujemy odbiorców i zaczynają się na siebie nakładać to trzaski pojawiają się przy rozpoczęciu nadawania każdego kolejnego mobila.
Wiem, że to radio to jakaś chińska podróba P. Taylor'a ale nie sądzę, aby tak miało się dziać przy normalnym zachowaniu tego radia i wyczytałem gdzieś nawet że znalazło się paru użytkowników, którzy sobie go chwalili.
Może ktoś ma chociaż jakiś schemat bądź pomysł na tą usterkę, bo używać go w takim stanie się wręcz nie da a schematu nigdzie nie mogę znaleźć...
Pozdrawiam
EDIT:
Nikt mi nic nie podpowie w tym temacie? Może chociaż ktoś posiada jakiś podobny schemat tego radyjka...? Jeśli trzeba, to wrzucę jakieś zdjęcia dobrej rozdzielczości. Może jakiekolwiek sugestie dotyczące tych trzasków? Nie wierzę, że nikt z forum nie spotkał się nigdy z podobnymi problemami.
Pozdrawiam i nadal liczę na Waszą pomoc.
Mam problem z wyżej wymienionym radiem, gdyż radio to bardzo ładnie nadaje i w sumie też odbiera, lecz przy samym odbiorze pojawia się pewien problem. Na granicy odbioru wtedy, gdy ktoś zaczyna nadawać z nie za mocnym sygnałem, bądź też gdy kręcę squelch'em w prawo i trafiam na granicę szumu i ciszy w głośniku pojawiają się głośne trzaski. Często ten problem ludzie mają z histerezą działania squelch'a, ale wtedy w głośniku jest charakterystyczne uderzenie (puknięcie) a u mnie objawia się to właśnie tymi trzaskami. Nawet gdy używam radia w szczycie, wtedy gdy w mieście mocne sygnały nakładają się na siebie to gdy nadaje jedna osoba mocnym sygnałem to jest w porządku, bo ktoś zaczyna mówić i tylko na samym początku jego rozmowy jest pół sekundy trzasku i reszta jest czysto i wyraźnie, ale jeśli ktoś w tle zaczyna się przebijać to znowu pojawiają się owe trzaski w głośniku. Wyraźnie odczuwalne jest to, że trzaski te słychać tylko w sytuacji, gdy ktoś zaczyna mówić, bądź kończy więc wtedy gdy wciśnie PTT lub też ją zwolni.
Dodam że trzaski te są głośniejsze niż szumy samego radia, co powoduje że gdy nasłuchujemy odbiorców i zaczynają się na siebie nakładać to trzaski pojawiają się przy rozpoczęciu nadawania każdego kolejnego mobila.
Wiem, że to radio to jakaś chińska podróba P. Taylor'a ale nie sądzę, aby tak miało się dziać przy normalnym zachowaniu tego radia i wyczytałem gdzieś nawet że znalazło się paru użytkowników, którzy sobie go chwalili.
Może ktoś ma chociaż jakiś schemat bądź pomysł na tą usterkę, bo używać go w takim stanie się wręcz nie da a schematu nigdzie nie mogę znaleźć...
Pozdrawiam
EDIT:
Nikt mi nic nie podpowie w tym temacie? Może chociaż ktoś posiada jakiś podobny schemat tego radyjka...? Jeśli trzeba, to wrzucę jakieś zdjęcia dobrej rozdzielczości. Może jakiekolwiek sugestie dotyczące tych trzasków? Nie wierzę, że nikt z forum nie spotkał się nigdy z podobnymi problemami.
Pozdrawiam i nadal liczę na Waszą pomoc.