Witam, mam problem z moim kantem w którym siedzi silnik z poloneza 1.4 rovera, podczas pracy jeżeli przez chwile nie dotykam pedału gazu to po np. 1 minucie pracy zgaśnie a przy tym próbując dodawać gazu jak by go zalewało zgaśnie całkiem i nie chce zapalić. Wyciągam bezpiecznik od pompy paliwa i po chwili kręcenia zapali wkładam bezpiecznik i pracuję normalnie tylko ze co jakiś czas muszę zrobić przygazówkę żeby nie chodził zbyt długo na wolnych obrotach. Wtryski wyciągnąłem i po podaniu napięcia wszystkie jednakowo psikają nie leja a do puki nie podam napięcia nic nie przepuszcza sprawdzałem nawet kompresorem nie przepuszczą nawet 7 bar oprócz tych objawów nic innego nie zauważyłem pracują normalnie. Czy możliwe że jest uszkodzony komp lub ten sterownik po kompem dodam jeszcze ze wężyk od podciśnienia ten co idzie do kompa nie był podpięty przez jakiś czas zapiąłem go dopiero po jakimś czasie. Czujnik położenia wału jest nowy ma miesiąc czujnik temperatury sprawdzałem miernikiem i jest w normie.