Witam, chciałem się zapytać, czy ktoś miał podobne objawy, a może ktoś będzie mógł powiedzieć gdzie jest problem, a więc od ok 1 miesiąca ( zdarzyło się to 4x ) auto odpala całkiem normalnie, rano nigdy nie było żadnych problemów, kiedy pojeżdżę trochę, np z 1 godzinę gdzieś jadę później zatrzymam, za 10-30 min odpalam odpala, jednak zdarzyło mi się że pewnego razu rozrusznik kręcił i nic, auto jak by miało odcięty dopływ paliwa, dioda immobilisera gaśnie, pierwsze 2x kiedy to się stało, próbowałem zapalać i dosyć szybko wykończyłem akumulator, zadzwoniłem po pomoc, koleś podłączył kable do swojego auta i odpalił na dotyk. pomyślałem że może akumulator mi pada, wymieniłem akumulator i dzieje się dokładnie to samo, jak powiedziałem, to nie jest nagminne ale może wkurzyć, bo zawsze się to zdarzy gdzieś w centrum miasta na płatnym parkingu np. Co zauważyłem, to że jak nie chce odpalić, próbuję ze 2-3x po ok 2-3 sekundy ( normalnie auto pali dosłownie na dotyk ) wyciągam kartę odczekam ok 15-20 minut, po czym auto odpala za pierwszym razem, jednak to próbowałem kolejne 2x tylko więc nie wiem czy jest to reguła. Jak powiedziałem, nigdy nie zdarzyło się to na całkowicie zimnym silniku, pojadę gdzieś, zostawię auto, idę do sklepu, po czym któryś raz jak spróbuję go odpalić po takiej krótkiej przerwie, po prostu nie odpala, jeżdżę tym autem raczej codziennie, i w większości pali bez problemu.
Dodam jeszcze, że kiedy nie odpalał, próbowałem zamykać i otwierać auto, wyciągałem i wkładałem ponownie kartę, bateria w karcie łapie z 50 m, jednak nie odpali.
Dodam jeszcze, że kiedy nie odpalał, próbowałem zamykać i otwierać auto, wyciągałem i wkładałem ponownie kartę, bateria w karcie łapie z 50 m, jednak nie odpali.