Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dezal 301 - gofrownica nie dogrzewa jednej strony

Przewy 01 Kwi 2013 15:24 3132 7
  • #1 01 Kwi 2013 15:24
    Przewy
    Poziom 6  

    Witam użytkowników forum.

    Posiadam gofrownice Dezal 301. Przestała ona dogrzewać na jednej ze stron, tak, że nie dopieka i trzeba przewracać gofry. Postanowiłem ją rozebrać. Myślałem, że znajdę tam spiralę grzejną, taką jak np. w starych żelazkach. Spirala jednak była umieszczona w jakimś odlewie (zdj.1). Nie znam się na tym, więc strzelać nie będę jak to się nazywa. Moje pytania odnoszą się do tego:
    1. Czy mogę na miejsce tego czegoś, podłączyć spiralę w koralach szamotowych (oczywiście 600W) i czy będzie miało to wpływ na jakość pieczenia?
    2.Czy jest może taka sama spirala w odlewie do kupienia i ew. musiałbym ją dogiąć do tego jak było w oryginale? Jeśli jest to czego szukać (proszę o nazwę)?
    3. Czy to, że uszkodziłem tą powłokę (zdj.2) wyjmując starą spiralę będzie miało wpływ na użytkowanie/bezpieczeństwo użytkowania?

    Zdjęcie 1
    Dezal 301 - gofrownica nie dogrzewa jednej strony


    Zdjęcie 2
    Dezal 301 - gofrownica nie dogrzewa jednej strony

    0 7
  • #2 09 Kwi 2013 19:12
    Przewy
    Poziom 6  

    Nikt nic nie wie, czy zostałem olany?

    0
  • #3 09 Kwi 2013 22:00
    Lisek64
    Poziom 22  

    To jest po prostu grzałka powietrzna, czyli może pracować bez zanurzania w wodzie. Ciepło od niej odbiera ten blok aluminiowy w który była dopasowana. Całego elementu raczej nie dostaniesz (nie spotkałem się z czymś takim w sklepach z częściami do agd). Można spytać w sklepie o samą grzałkę o podobnej długości i mocy. Z tym że musi to być "sucha" grzałka. Co do szamoty, nie wiem czy spełni swoje zadanie. Po pierwsze musiałbyś wyrównać całą powierzchnię bloku by powierzchnia grzania była jak największa. Po drugie czas nagrzewania oryginalnej płyty a przerobionej może się różnić, chyba , że włączysz wcześniej i będziesz czekał aż temperatury obu bloków się wyrównają. Moim zdaniem lepiej szukać grzałki i wprasować ją w rowki

    0
  • #4 09 Kwi 2013 22:51
    Przewy
    Poziom 6  

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czym taka grzałka powietrzna jest wypełniona w środku? Tamta jak ją otworzyłem, to sypał się z niej pył i jest tam spirala.

    Nie do końca jestem przekonany do wyrównania tego elementu, ze względu na, że jakby dopasować średnice koralików szamotowych, do tego otworu, to będzie to stabilniejsze i prawdopodobnie lepiej dogrzeje cały element, bo będzie nim "otulona".
    Co o tym sądzisz?


    EDIT:

    No chyba, że wyrównać, a koraliki rozciągnąć równomiernie po całym elemencie.

    0
  • #5 09 Kwi 2013 23:28
    Lisek64
    Poziom 22  

    Jak każda inna grzałka. Pył szamotowy ze spiralą w środku.Jego zadanie to izolacja przed zwarciem do obudowy i jednocześnie kumulacja i oddawanie ciepła na obudowę. Pomysł chyba dobry z koralikami. W pierwszej chwili pomyślałem po prostu o spirali grzejnej , która jest umieszczana w szamotce , stąd moje wywody :-) . Z takimi miałem często do czynienia w zamierzchłych czasach , gdzie wykorzystywano je do sterylizatorów na gorące powietrze. Takie zboczenie zawodowe :-) . Myślę,że koszt eksperymentu stosunkowo niewielki więc można spróbować. Oczywiście zadbaj o ścisłe przyleganie koralików do siebie, żeby nie wystąpiło zwarcie do obudowy oraz samego połączenia przewody-drut oporowy. Jak zapewne wiesz, tych dwóch elementów nie da się zlutować. Pozostaje metoda zgrzewania, zaciskania np w tulejce stalowej lub miedzianej oraz łączenie w kostce porcelanowej ze względu na temperaturę.
    Powodzenia :-)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Lisek64 napisał:
    Jak każda inna grzałka. Pył szamotowy ze spiralą w środku.Jego zadanie to izolacja przed zwarciem do obudowy i jednocześnie kumulacja i oddawanie ciepła na obudowę. Pomysł chyba dobry z koralikami. W pierwszej chwili pomyślałem po prostu o spirali grzejnej , która jest umieszczana w szamotce , stąd moje wywody :-) . Z takimi miałem często do czynienia w zamierzchłych czasach , gdzie wykorzystywano je do sterylizatorów na gorące powietrze. Takie zboczenie zawodowe :-) . Myślę,że koszt eksperymentu stosunkowo niewielki więc można spróbować. Oczywiście zadbaj o ścisłe przyleganie koralików do siebie, żeby nie wystąpiło zwarcie do obudowy oraz samego połączenia przewody-drut oporowy. Jak zapewne wiesz, tych dwóch elementów nie da się zlutować. Pozostaje metoda zgrzewania, zaciskania np w tulejce stalowej lub miedzianej oraz łączenie w kostce porcelanowej ze względu na temperaturę.
    Powodzenia :-)

    P.S. Dobrze by było potem zaizolować te koraliki wełną mineralną,czyli uciąć kawałek w kształcie bloku i włożyć pod obudowę. Zapewni to lepszą izolację termiczną a po drugie uchroni trochę spiralę przed wilgocią z powietrza. Drut oporowy "nie lubi" wilgoci .Szybciej następuje wtedy utlenienie i przepalenie drutu

    0
  • #6 10 Kwi 2013 12:54
    Przewy
    Poziom 6  

    Dziękuję za cenne rady. Skorzystam z tego pomysłu z koralikami i zadbam o to, by wszystko hulało jak należy. Odezwę się jak odpalę gofrownice.
    Pozdrawiam serdecznie. :-)

    0
  • #7 16 Kwi 2013 01:18
    akima
    Poziom 9  

    Proponuję ,po umieszczeniu spirali w koralikach zalać ją od góry preparatem do uszczelniania
    tłumików samochodowych.Można to kupić np na stacjach,ma to postać pasty w tubie.
    Wytrzymuje ok 1500 oC i zaizoluje oraz usztywni całą konstrukcję :)
    Jest też silikon termoodporny,parametry ma podobne,do nabycia w sklepach instalacyjnych lub budowlanych.

    0
  • #8 16 Kwi 2013 22:32
    Przewy
    Poziom 6  

    Dzięki za podpowiedź. Co prawda jeszcze nie ruszyłem się za to. Ale też dręczy mnie pytanie: jak to zabezpieczyć? Koraliki są trochę mniejszej średnicy i wylatują z otworów. Zastanawiam się czy ta pasta, o której pisałeś nie będzie oddawać jakichś toksycznych substancji na zewnątrz. Szukałem informacji na temat składu powyższej i znalazłem niewiele. Jest tam krzemian sodu. Dużo mi to nie mówi i w google też licho na ten temat. Chociaż z tego co czytam uszczelnia się też tym kominki, a wiadomo, że kominek może być w pokoju dziennym. Nie wiem też jak z silikonem. Sprawdzałeś takie rozwiązania?
    Goferki dobra sprawa, byleby nie było fluorescencji koloru zielonego ;)


    EDIT:

    Sprawa wyjaśniona. Silikonem wysokotemperaturowym do pieców można uszczelniać opiekacze. :-)

    0