Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czym zabezpieczacie urządzenia 12V w samochodzie?

biomedyczny 04 Apr 2013 15:41 13806 74
Optex
  • #61
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    miszcz310 wrote:

    Kurde chłopie zastanów się. Teoria piorunów to dość zaawansowany dział silnie związany z elektrodynamiką. Tutaj teorie "Pana Ziutka mechanika samochodowego" (z całym szacunkiem do P. Ziutka) nie działają. Zobacz ile czasu trwa taki piorun. To jest bardzo krótki impuls. Dodatkowo prąd w piorunie nie płynie też w nieskończenie małym przekroju. Do tego dochodzi całe gro różnych zjawisk.

    Widziałeś drzewo, stacje trafo, czy maszt antenowy po uderzeniu pioruna? Impuls owszem, bardzo krótki. Dlatego nadal trwam w uporze, że dyskutujesz o rzeczach, o których praktycznie nie masz pojęcia.
  • Optex
  • #62
    User removed account
    User removed account  
  • Optex
  • #63
    miszcz310
    Level 20  
    robokop wrote:

    miszcz310 napisał:

    Kurde chłopie zastanów się. Teoria piorunów to dość zaawansowany dział silnie związany z elektrodynamiką. Tutaj teorie "Pana Ziutka mechanika samochodowego" (z całym szacunkiem do P. Ziutka) nie działają. Zobacz ile czasu trwa taki piorun. To jest bardzo krótki impuls. Dodatkowo prąd w piorunie nie płynie też w nieskończenie małym przekroju. Do tego dochodzi całe gro różnych zjawisk.

    Widziałeś drzewo, stacje trafo, czy maszt antenowy po uderzeniu pioruna? Impuls owszem, bardzo krótki. Dlatego nadal trwam w uporze, że dyskutujesz o rzeczach, o których praktycznie nie masz pojęcia.



    Tylko, że drzewo i stacja są dobrze uziemione, a samochód nie jest... Poza tym ja już pisałem wcześniej są jakieś różne rodzaje piorunów i zobacz, że czasem drzewo wybucha od temperatury, a czasem zostaje tylko taki zygzak, a czasem nawet i tego nie ma...

    Dodano po 2 [minuty]:

    Motronic wrote:
    Chłopie, w skrócie-uderzenie pioruna w pobliżu karoserii powoduje to, że sama w tym czasie staje się jakby uzwojeniem pierwotnym (bo piorun tworzy silne pole magnetyczne), zaś wszelkie wiązki, cewki, inne uzwojenia wewnątrz-uzwojeniem wtórnym. Teraz pomyś jaka jest przekładnia napięciowa karoseria-inne elementy wewnątrz jej.


    Nie do końca, a nawet jeśli to jaka jest wielkość takiego prądu wirowego w karoserii? Znowu nie taka teoria...

    Jak chcecie dalej drążyć ten temat to poproszę jakieś obliczenia wraz z jakimś pobieżnym wyprowadzeniem. Wtedy możemy dyskutować. Bo jak jedynym wzorem jakim operujecie jest przełożenie transformatora i prawo Ohma no to nie mamy o czym rozmawiać w ogóle.
  • #64
    warsztat-ele
    Level 17  
    robokop wrote:
    A po co zabezpieczać? Przed burzą - nie ma ani potrzeby, ani zasadności. Przed przepięciem - warystor równolegle do zasilania.

    Albo lepiej dioda Transil, oczywiście z dodatkowym bezpiecznikiem.
  • #65
    biomedyczny
    Level 26  
    Kończcie waść wstydu oszczędźcie.

    Najpierw że źle opisałem teorie i nie ma elektromag. Teraz w piorunie ma elektrodynamikę.
    Ile tak się będziecie kłócić?
    Teraz go zapytacie czemu przy cewkach tesli ludzie ubierają klatkę jak przecież świetlówka świeci i nic im się nie dzieje...
    Idźcie na lekcje fizyki czy coś..

    Motronic
    To samo mu napisałem ze miał magnes i żaróweczkę na lekcji fizyki.
    I jak ruszał magnesem (piorun) to świeciła żarówka.
    No ale w pcb to nie ma miejsca itd itd...

    Tak ze odsyłam jeszcze raz.
    A elektronice samochodowej się nic nie dzieje bo od któregoś tam roku każdy ważniejszy element jest w metalowej puszcze - komputer itd.
    Uderzenie pioruna jak najbardziej nie robi nic bo niepełna klatka. Nawet tu ktoś napisał o tym by zbudować klatkę na router. I wówczas nic by mu się nie stało.
    A przy spawaniu odłącza się przez skoki masy które uszkadzają epromy i inne pamięci (wahania napięcia).

    Trzeba by też uświadomić że poziom 0V w aku to nie 0V względem ziemi a tym bardziej 0V względem spawarki. Innymi słowy w aku może być 200V jako 0 a 212V jako 12V. Analogicznie w spawarce. Trochę to źle napisane ale na rozum.


    No i w ten sposób po 2 dniach doszliście do tego że wahania napięcia szkodzą.

    Nie żadnego prądu wirowego a jw indukcja elektromagnetyczna która według ciebie nie istnieje.
    A sądząc po tym ze ciągle starasz się coś obliczyć i masz dużo czasu student EIT jak nic.

    ----------------------------------------------------------------------------------------
    Za transila dziękuje. Myślałem o stworzeniu czegoś z transilem do zabezpieczenia CB. Ale CB zmienia fazy oplot - żyła więc się raczej nie da.
  • #66
    miszcz310
    Level 20  
    biomedyczny wrote:

    Kończcie waść wstydu oszczędźcie.


    Chyba Wam...

    biomedyczny wrote:

    Najpierw że źle opisałem teorie i nie ma elektromag. Teraz w piorunie ma elektrodynamikę.


    Przeczytaj sobie jeszcze raz to co wcześniej napisałem. A Ty w piorunie co masz przepraszam bardzo?

    biomedyczny wrote:

    Teraz go zapytacie czemu przy cewkach tesli ludzie ubierają klatkę jak przecież świetlówka świeci i nic im się nie dzieje...
    Idźcie na lekcje fizyki czy coś..


    Nie mów o mnie w trzeciej osobie proszę. Jak chcesz mi coś powiedzieć to zwracaj się bezpośrednio do mnie. No ciekawe z tymi klatkami. To teraz wytłumacz mi np. to:
    https://www.youtube.com/watch?v=nNZPSKLeBs8
    Pierwszy lepszy filmik który znalazłem. Zaraz się dowiem że łuk elektryczny powstał na drodze post-produkcji...

    biomedyczny wrote:


    Tak ze odsyłam jeszcze raz.
    A elektronice samochodowej się nic nie dzieje bo od któregoś tam roku każdy ważniejszy element jest w metalowej puszcze - komputer itd.


    Jak mówiłeś sam taka klatka słabo ekranuje pole magnetyczne. Czyli jednak to zjawisko indukcji elektromagnetycznej było na tyle słabe, że aż pomijalne?

    biomedyczny wrote:

    Nie żadnego prądu wirowego a jw indukcja elektromagnetyczna która według ciebie nie istnieje.
    A sądząc po tym ze ciągle starasz się coś obliczyć i masz dużo czasu student EIT jak nic.


    O to teraz do mnie mówisz? Nie ma znaczenia kim jestem i guzik ci do tego. Napisałem, że nie ma takiej wielkości jak indukcja elektromagnetyczna(bo to jest zjawisko). Nie zaprzeczam, że tam nie ma prądu wirowego tylko retorycznie się zapytałem o jego wartość (wiedziałem, że i tak nikt z Was nie zada sobie trudu użycie 3 wzorów by to obliczyć). Aha ja się nie staram tylk obliczam. To daje jakieś pojęcie o świecie.

    Podsumowując widzę, że rzeczowymi argumentami nie trafię do waszych głów. Szkoda, że zamiast fizyki za źródło wiedzy bierzecie programy na discovery dla dzieci mówiące np. że jakby wziąć całą wodę na Ziemi i wsadzić ją do słomki to taka słomka była by w wuj długa, albo od pana Kazia z na przeciwka...
  • #67
    biomedyczny
    Level 26  
    Gdybyś coś wyniósł z tego EIT wiedział byś, że zabija prąd. A jeśli ten jest puszczony przez świetlówkę nic się nie dzieje.
    Ale by "dotknąć" takiego pioruna bez uszkodzeń itd buduje się klatki.

    Gdzie napisałem, że klatka słabo ekranuje pole magnetyczne?
    Wcale go nie ekranuje. A zamienia na prąd. Wspomniane przeze mnie x razy zjawisko indukcji elektromagnetycznej.

    Jeśli tak byś liczył policzyłbyś tę świetlówkę. Która ogranicza prąd do uA. Jw, gdyby piorun z cewki go walnął uziemionego bezpośrednio było by po gościu.

    Analogicznie zobacz sobie na YT test laptopa położonego na cewce, w którego walą pioruny z cewki. Albo jak ludzie siadają na cewce i nic im się nie dzieje.
  • #68
    miszcz310
    Level 20  
    No a gdybyś ty coś wyniÓsł z podstawówki to byś umiał poprawnie pisać... Po co te personalne wycieczki?

    biomedyczny wrote:

    Gdzie napisałem że klatka słabo ekranuje pole magnetyczne ?
    Wcale go nie ekranuje. A zamienia na prąd. Wspomniane przeze mnie x razy zjawisko indukcji elektromag.


    Jeżeli zamienia na prąd to znaczy, że w środku go nie ma. Z tego co piszesz to znaczy, że właśnie jest ekranowane.

    biomedyczny wrote:


    Jeśli tak byś liczył policzył byś tą świetlówkę. Która ogranicza prąd do uA. Jw gdyby piorun z cewki go walnął uziemionego bezpośrednio było by po gościu.


    Ja napisałem, że samochód nie jest uziemiony, czyli można porównać walnięcie pioruna w samochód do właśnie takiego trzymania świetlówki. Nigdzie nie napisałem, że jak piorun uderza w kogoś to ten ktoś żyje i nic mu się nie dzieje. Czytanie ze zrozumieniem (też podstawówka jakby co).

    biomedyczny wrote:

    Analogicznie zobacz sobie na YT test laptopa położonego na cewce w którego walą pioruny z cewki. Albo jak ludzie siadają na cewce i nic im sie nie dzieje.


    Ja nie twierdze, że zjawisko indukcji elektromagnetycznej nie istnieje (po raz kolejny), tylko mówię, że efekty tego zjawiska są raczej słabe i pomijalne (w przypadku opisanym wyżej).
  • #69
    User removed account
    User removed account  
  • #70
    miszcz310
    Level 20  
    No dobra dla immobilisera (ale tylko rozumiem tego zbliżeniowego) to ok, ale też istnieje jakaś bezpieczna odległość i dla immobilisera i nie znaczy to też, że cała elektronika w samochodzie pada od razu. Akurat te zbliżeniowe przez swoją budowę są bardzo wrażliwe na takie wyładowania, ale to nie znaczy, że od takiego pioruna spłoną wszystkie wiązki w samochodzie.
  • #71
    biomedyczny
    Level 26  
    E tam u mnie w Citroenie immo poleciało pod hotelem jak walnęło z 200m dalej a może i więcej.
    Immo nic nie chroni tylko plastik kierownicy.

    Nie dla zbliżeniowego a dla normalnej kostki w kluczyku. W uchwycie do którego wkładasz kluczyk masz pętlę indukcyjną. I wygenerowany w niej ładunek uszkadza zazwyczaj elektronikę immo która jest albo koło kompa albo koło pompy wtryskowej.

    Każde auto tak gdzieś 98 > ma immo.

    I nie pojechalim.

    A co do indukcyjności itd. To przecież w piecach indukcyjnych topi się żelazo.
  • #72
    miszcz310
    Level 20  
    No dobra poczytałem o tych immo i to jest w sumie najsłabszy punkt chyba instalacji jeżeli chodzi o oddziaływanie pola magnetycznego. Mi się zdaje (nie wiem czy tak jest), indukuje się duże napięcie wsteczne stałe i lecą jakieś porty wejściowe albo diody. Tak czy siak bez sprawnego immo się nie pojedzie. Ja jakbym to robił to bym zrobił tak, że to kluczyk zamyka taką pętlę, ale pewnie tak zrobili bo mieli jakiś powód.

    No są takie piece ale z tego co wiem to tam chodzi właśnie o bardzo szybką zmianę dużego prądu (w cewce), żeby powstawały prądy wirowe w żelazie. Tylko tam jest chyba taki bajer, że przy temperaturze Curie maleje sprawność dramatycznie i nie można osiągać pewnych temperatur (piszę teraz z głowy). Chodzi o przejście fazowe z ferromagnetyka do paramagnetyka.

    Na podobnej zasadzie przesyłu energii działają te metki w sklepach (piszczące bramki to są cewki "nadawcze"), te pay-passy (ale chyba tylko do zasilania) i są takie bezprzewodowe ładowarki do laptopów i komórek. Albo jeszcze po prostu kuchenki spod znaku "płyt indukcyjnych".
  • #73
    biomedyczny
    Level 26  
    miszcz310 wrote:
    No dobra poczytałem o tych immo i to jest w sumie najsłabszy punkt chyba instalacji jeżeli chodzi o oddziaływanie pola magnetycznego.


    Tak najsłabszy.

    Quote:
    Mi się zdaje (nie wiem czy tak jest), indukuje się duże napięcie wsteczne stałe i lecą jakieś porty wejściowe albo diody. Ja jakbym to robił to bym zrobił tak, że to kluczyk zamyka taką pętlę, ale pewnie tak zrobili bo mieli jakiś powód.

    To działa na zasadzie koder - dekoder. I leci właśnie dekoder.
    Innymi słowy w kluczyku masz kod. Pętla odczytuje zmiany napięcia. A następnie dekoduje. Tan naprawdę sprawdza z schematem ale to mało istotne. Więc leci dekoder lub pamięć.

    Quote:

    No są takie piece ale z tego co wiem to tam chodzi właśnie o bardzo szybką zmianę dużego prądu (w cewce), żeby powstawały prądy wirowe w żelazie.

    Przepływający przez cewkę prąd indukuje prąd w żelazie. Przepływający przez żelazo prąd powoduje prądy wirowe. A przepływ elektronów = ciepło wiec się topi.


    Quote:
    Na podobnej zasadzie przesyłu energii działają te metki w sklepach (piszczące bramki to są cewki "nadawcze"), te pay-passy (ale chyba tylko do zasilania) i są takie bezprzewodowe ładowarki do laptopów i komórek. Albo jeszcze po prostu kuchenki spod znaku "płyt indukcyjnych".


    Tak wszystko działa na zasadzie indukcji, cewki, magnetyka itd. Więc jak sam widzisz. Jeśli nad kartą pojeździsz magnesem to po niej. Jeśli walnie piorun to po niej. Jeśli do metki przyłożysz magnes to ........ NIE NAMAWIAM DO KRADZIEŻY! WYJAŚNIAM ZJAWISKO.
    A ładowanie baterii czy szczoteczek braun to właśnie też indukcja. W ładowarce masz jedną pętlę w szczoteczce drugą.
  • #74
    miszcz310
    Level 20  
    biomedyczny wrote:

    Przepływający przez cewkę prąd indukuje prąd w żelazie. Przepływający przez żelazo prąd powoduje prądy wirowe. A przepływ elektronów = ciepło wiec się topi.


    Rozumiem zasadę tylko są dwa typy takich pieców. Wysoko i nisko częstotliwościowe, ale dobra zasada podobna. Chyba te wysoko częstotliwościowe szybciej nagrzewają bo tam jest są jeszcze straty energii na tym, że żelazo nie nadąża się przemagnesować w takt.

    biomedyczny wrote:

    Tak wszystko działa na zasadzie indukcji, cewki, magnetyka itd. Więc jak sam widzisz. Jeśli nad kartą pojeździsz magnesem to po niej. Jeśli walnie piorun to po niej. Jeśli do metki przyłożysz magnes to ........ NIE NAMAWIAM DO KRADZIEŻY! WYJAŚNIAM ZJAWISKO.


    Jeśli chodzi o kradzież to czasem takie metki wszywają pod jakieś wewnętrzne warstwy więc ciężko może być znaleźć. Dlatego najlepszym sposobem jaki znam jest taka torba na lody taka co ma aluminiowe wnętrze, albo zawinąć "zakupy" w folie aluminiową. Teraz chciałem powiedzieć, że ani razu niczego nie ukradłem a złodziejom poucinał bym ręce (no może poza tymi co kradną z głodu).
  • #75
    biomedyczny
    Level 26  
    Ty faktycznie z tą torbą.
    Złodzieje nie myślą.
    Przecież można mieć w torebce czy plecaku pudełko metalowe. Klatka faradaya i nic się nie wydostanie.