Całkiem przypadkowo wpadła w moje ręce puszka po motodoktorze i nasunęło mi to temat do rozważań
Swego czasu pracowałem w hurtowni która rozprowadzała lokalnie ten preparat. Jak zauważyliśmy jeden z detalistów sprzedawał wielokrotnie więcej tego preparatu niż inni. Jak się wygadał wpadł na dość śmieszny pomysł który podsumował : chcieliśmy się pobawić jak dzieci.
Na oczach klienta na pracującym silniku wlewał ten preparat do silnika.
Jak zauważył silnik po około 3 sekundach wskakiwał na wyższe obroty nawet po wlaniu zaledwie 1/3 puszki tak jakby robiło mu się lżej. Pytanie do klienta: lać dalej, ano lać i preparat sprzedany
Sam stwierdził że dziwiło go to że niezależnie czy to silnik mały czy duży, osobowy czy większy, wtrysk czy gaźnik, olej syntetyk czy minerał efekt o dziwo zawsze niezmiennie ten sam.
Sporo od tego czasu minęło. Dla mnie nie ulega wątpliwości że statystyczny silnik i jego olej to dzisiaj coś innego
Nie ulega dla mnie wątpliwości co ten motodoktor. Prosty zagęstnik do oleju.
Tu właśnie dochodzę do sedna moich dociekań. To samo można uzyskać za pomocą temperatury oleju. Trzeba ten olej dochłodzić a nie można przechłodzić
W literaturze doczytałem jedynie należy utrzymywać temperaturę oleju w okolicach 90 st bo powyżej się silnie utlenia. Czyli blisko temperatury pracy sinika
Ale z drugiej strony przeczą temu doświadczenia z motodoktorem.
Moim zdanie nie powinna ona spaść poniżej 65 stopni z uwagi na zbyt silne zgęszczenie
Co sądzicie na ten temat temperatury chłodzenia oleju
Swego czasu pracowałem w hurtowni która rozprowadzała lokalnie ten preparat. Jak zauważyliśmy jeden z detalistów sprzedawał wielokrotnie więcej tego preparatu niż inni. Jak się wygadał wpadł na dość śmieszny pomysł który podsumował : chcieliśmy się pobawić jak dzieci.
Na oczach klienta na pracującym silniku wlewał ten preparat do silnika.
Jak zauważył silnik po około 3 sekundach wskakiwał na wyższe obroty nawet po wlaniu zaledwie 1/3 puszki tak jakby robiło mu się lżej. Pytanie do klienta: lać dalej, ano lać i preparat sprzedany
Sam stwierdził że dziwiło go to że niezależnie czy to silnik mały czy duży, osobowy czy większy, wtrysk czy gaźnik, olej syntetyk czy minerał efekt o dziwo zawsze niezmiennie ten sam.
Sporo od tego czasu minęło. Dla mnie nie ulega wątpliwości że statystyczny silnik i jego olej to dzisiaj coś innego
Nie ulega dla mnie wątpliwości co ten motodoktor. Prosty zagęstnik do oleju.
Tu właśnie dochodzę do sedna moich dociekań. To samo można uzyskać za pomocą temperatury oleju. Trzeba ten olej dochłodzić a nie można przechłodzić
W literaturze doczytałem jedynie należy utrzymywać temperaturę oleju w okolicach 90 st bo powyżej się silnie utlenia. Czyli blisko temperatury pracy sinika
Ale z drugiej strony przeczą temu doświadczenia z motodoktorem.
Moim zdanie nie powinna ona spaść poniżej 65 stopni z uwagi na zbyt silne zgęszczenie
Co sądzicie na ten temat temperatury chłodzenia oleju