Fakt że chyba niepotrzebnie zastanawiam się nad tym poborem prądu.
Ogólnie to projektuję na zaliczenie przedmiotu traktującego o programowaniu mikrokontrolerów uniwersalny pilot zdalnego sterowania z możliwością tzw. "uczenia się". To znaczy nie będzie to taki całkiem uniwersalny pilot bo będzie obsługiwał tylko te najbardziej znane standardy no i to co się nauczy.
Ogólnie to w błąd wprowadził mnie
ten dokument który przypadkiem znalazłem w sieci. Piszą tam jakie to te MSP są fajne i jak mało mikroamperów pobierają. Wiadomo że podczas wysyłania komend pilot nie ma wiele do roboty oprócz odliczania czasów co można zrobić licznikami i dlatego piszę o trybie idle. Ogólnie wstępnie źle założyłem że prąd diody będzie w impulsie 12mA co w standardzie RC5 z wypełnieniem nośnej 25% daje tylko ok. 270uA prądu średniego. Chciałem żeby prąd pobierany przez uC był tak ze dwa razy mniejszy żeby sprawność była sensowna.
No ale teraz się dopatrzyłem że w tamtym linku dioda pobiera jakieś 360mA w impulsie co daje około 8mA średniego prądu w standardzie RC5 z wypełnieniem nośnej 25%. Zastanawiam się więc po co tam w ogóle podawali jaki prąd pobiera mikrokontroler skoro to i tak jest do zaniedbania.
Inna sprawa to pobór w trybie power down kiedy pilot czeka na naciśnięcie przycisku. Policzyłem jednak że pojemność baterii 1000mAh wystarczyłaby na 10 milionów godzin przy poborze prądu 0.1uA. Przecież to jest ponad 1100 lat!
Zatem nie ma różnicy czy pilot w spoczynku będzie pobierał 0.1uA czy też 10uA bo i tak żadne baterie nie wytrzymają więcej niż 11lat ze względu na trwałość, prawda?
Nie wiem więc jaki jest sens tamtego dokumentu. Wychodzi na to że każdy pilot jest tak samo oszczędny bo jest to zdeterminowane przez pobór prądu przez diodę.
Zastanawia mnie jednak ta przetwornica:
dondu napisał:
Na przykład zamiast baterii 3V, dajemy 1,5V ale o 2x większej pojemności. Do tego dodajemy układ przetwornicy napięcia dedykowanej dla takich rozwiązań, np. MCP1640. Przetwornica ta generuje napięcie jakie chcemy nawet wtedy, gdy napięcie na baterii spadnie do 0,35V. Innymi słowy "wysysa baterię prawie do końca":
http://ww1.microchip.com/downloads/en/DeviceDoc/22234B.pdf
[/b]
Ogólnie okazuje sie że nie mogę zasilać układu z 1,8V bo wyświetlacz lcd jaki użyję będzie z nokii3310 ze względu na koszty. On potrzebuje co najmniej 2,7V. Ponadto w układzie będzie też odbiornik podczerwieni którego nie udało mi się znaleźć na tak niskie napięcie.
Zastanawiam się więc czy jeśli dam 2 baterie AAA 1,5V to czy opłaca się je wysysać kiedy napięcie spadnie poniżej 2,7V? Ile energii w nich jeszcze zostanie?
I jak to zrobić z tym wysysaniem do 0,35V? Przetwornica chyba musiałaby być cały czas włączona. Nie da się jej wyłączyć ponieważ wtedy na wyjściu może dać albo tyle co ma na wejściu albo odizolować się od wejścia. Nie rozumiem więc jak procesor w trybie power-down zasilany napięciem 0,35V miałby ją znowu włączyć. Quiescent current tej przetwornicy (włączonej) to 19uA. Ogólnie to zastanawia mnie teraz czy pilot podziałałby więcej lat z tą przetwornicą czy bez.
Np dla średniego prądu diody 8mA jedna sekunda pracy pilota to tyle samo poboru energii co 80 tys. sekund czuwania (0,1 uA) czyli 22h. Użytkownik będzie raczej częściej naciskał przyciski z czego wynika że nie ma co sobie zawracać głowy czuwaniem.
Ale jak dołożymy tą przetwornicę to wychodzi że jedna sekunda pracy jest równoważna tylko 7 minut czuwania! Z drugiej strony układ z przetwornicą wyssie baterie do końca. Nie wiem teraz tylko jaki średni czas używania pilota założyć żeby to jakoś oszacować czy się opłaca czy nie.
Ogólnie nie jest to jakiś ważny problem ponieważ na zaliczeniu przedmiotu nikt nie będzie się wgłębiał w kwestie zasilania tylko w kod ale chciałem przy okazji mieć potem coś co mi się w domu przyda.