Witam.
Wczoraj auto nie chciało odpalić(nigdy wcześniej nie było takiego problemu). Z racji tego, że mam kiepski akumulator padł bardzo szybko i zmuszony byłem poprosić kogoś, żeby podjechał z kablami. Podłączyliśmy, odczekaliśmy ze 20 minut i próbowaliśmy odpalić. Rozrusznik kręcił, ale auto w ogóle nie chciało załapać. Po którejś z kolei próbie rozrusznik przestał kręcić, kontrolki przestały się świecić. Próbowałem również odpalić auto na popych, ale bez skutku. Zanim odholuję auto do jakiegoś warsztatu chciałbym zapytać czy jestem w stanie zdziałać coś samemu? Mam daleko do warsztatu, chciałbym, aby auto dało się odpalić chociaż na popych.
Dodam, że teraz(tj następnego dnia) kontrolki znowu się świecą, a po przekręceniu kluczyka do pozycji w której kręci rozrusznik skacze wskazówka obrotomierza.
Pozdrawiam.
Wczoraj auto nie chciało odpalić(nigdy wcześniej nie było takiego problemu). Z racji tego, że mam kiepski akumulator padł bardzo szybko i zmuszony byłem poprosić kogoś, żeby podjechał z kablami. Podłączyliśmy, odczekaliśmy ze 20 minut i próbowaliśmy odpalić. Rozrusznik kręcił, ale auto w ogóle nie chciało załapać. Po którejś z kolei próbie rozrusznik przestał kręcić, kontrolki przestały się świecić. Próbowałem również odpalić auto na popych, ale bez skutku. Zanim odholuję auto do jakiegoś warsztatu chciałbym zapytać czy jestem w stanie zdziałać coś samemu? Mam daleko do warsztatu, chciałbym, aby auto dało się odpalić chociaż na popych.
Dodam, że teraz(tj następnego dnia) kontrolki znowu się świecą, a po przekręceniu kluczyka do pozycji w której kręci rozrusznik skacze wskazówka obrotomierza.
Pozdrawiam.