Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Żarówka w projektorze Prexer Elew AP-40t 131

06 Kwi 2013 00:24 4614 22
  • Poziom 7  
    Witam,

    Dziś stałem się posiadaczem projektora Prexer Elew AP-40t 131. Po podłączeniu go do sieci, włączyłem najpierw kanał rozbiegówki i po chwili lampę. Nie trwało to więcej jak 1 sekundę, kiedy lampa zgasła. Żarówka została przepalona. Był to Tungsram 24V 200W. Miałem w zestawie drugą, identyczną. Sprzedawca zapewniał, że jest "nowa" (jeśli można tak nazwać kilkudziesięcioletnią żarówkę).
    Po włożeniu jej w styki i wykonaniu tych samych kroków co poprzednio, żarówka przepaliła się w identyczny sposób. Tak oto straciłem 2 żarówki.

    Wydało mi się to dziwne, że jedna za drugą przepaliła się w identyczny sposób. Żadna nie poświeciła u mnie dłużej niż sekundę.
    Postanowiłem sprawdzić napięcie na stykach, gdzie umieszcza się żarówkę. Wykorzystałem do tego multimetr ustawiając go na ACV 200. Pokazał on ~27V.
    Zacząłem się zastanawiać:
    1) Czy napięcie 27V dla żarówki 24V mogło spowodować tak momentalne przepalenie? Dodam, że multimetr nie jest pierwszej klasy ( Mastech M-838 )
    2) Czy aby napięcie prądu zmiennego, jakie mamy teraz w gniazdkach, czyli średnio ~230V nie wpłynęłoby na takie zachowanie? Na tabliczce znamionowej jest 220V.

    Jest to dla mnie co najmniej dziwna sytuacja, bo to mój drugi projektor (poprzedni był japoński Elmo) i drugi nie funkcjonuje. Poprzedni działał na lampie xenonowej i prawdopodobnie nawaliła przetwornica, ale co z tym się stało...

    Mam zamiar zakupić nowe żarówki - tym razem 24V 250W firmy Osram i sprawdzić jak zachowa się projektor. Nie mniej jednak chciałbym wyjaśnić powyższe kwestie.

    Może ktoś miał podobne doświadczenie lub zna odpowiedzi na moje pytania? :|
  • Poziom 14  
    Mogę przypuszczać, że w takim sprzęcie obniżanie napięcia sieciowego jest tradycyjne czyli trafo sieciowe. Takie trafo ma określoną moc.
    Jeśli zastosujesz żarówkę o większej mocy, możesz mieć kolejny problem.
    Spalić trafo. Lepiej więc nie przesadzać z mocą.
    Miernik chyba , aż tak nie oszukuje. Spróbuj go przetestować,
    mierząc nim znane Ci punkty pomiarowe w dowolnym sprzęcie.
    Proponuję pomierzyć wszystkie napięcia bezpośrednio na transformatorze,
    może to naprowadzi Cię do jakiegoś wniosku.
    Jeśli styki w oprawce żarówki są niepewne, mogą nastąpić iskrzenia co żarówkom
    może nie służyć na zdrowie. Fakt wyższego napięcia w sieci, nie ma większego znaczenia
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Wydaje się że jest OK, 27V jest bez obciążenia, gdy przyłączysz żarówkę napięcie na pewno spadnie, a jeśli nawet będzie trochę wyższe to i tak nie powinno spalić żarówki. Te dwie które kupiłeś z projektorem straciły próżnie ze starości, to też nie można się dziwić że w ułamku sekundy się spaliły.
  • Poziom 27  
    Zmierz tym swoim przyrządem napięcie sieci i porównaj z napięciem na żarówce, będziesz wiedział czy to przyrząd ci fałszuje czy faktycznie masz 27V. Nie wiem jaki jest tam gwint bo mógłbyś wstawić na próbę jakąś żarówkę na 230V. Mam parę różnych rzutników i zasilanie żarówek jest od 12 do 230V.
  • Poziom 7  
    @ledioda: Rozumiem, że mówisz o wymianie żarówki 200W na 250W, tak? Problem w tym, że żarówki 24V o mocy 200W nie są już powszechnie dostępne - jedynie np. na Allegro można czasem kupić starego Tunsgrama (ale to już wypróbowałem) lub coś w wyższej cenie.
    Zaś halogeny 250W są dostępne dużo taniej ze względu na powszechność ich użycia w sprzętach studyjnych. Dlatego chciałem wypróbować taką żarówkę.
    Czy to rzeczywiście może aż tak wpłynąć na projektor, że spali transformator?

    Jeśli chodzi o przyrząd to generalnie pokazuje raczej dobrze, bo testowałem go na jakiś bateryjkach, gdzie napięcie jest znane i pokazywał dobrze.

    Żarówka stosowana w tym projektorze to tak jak pisałem 24V 250W halogen z trzonkiem GX5.3.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    To jest późna wersja Elewa, starsze miały zwykłą żarówkę 500W/220V. Co do mocy żarówki - obejrzyj czy na tabliczce znamionowej nie ma takiej informacji, opinie czy 200 czy 250W są różne: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1991920.html http://www.alek.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=9&t=4117 oraz http://www.alek.trioda.com/forum/viewtopic.php?t=1967&start=45 - jeśli jest przeznaczony do żarówki 200W to uruchomienie z żarówką 250W na pół minuty nie zaszkodzi, na dłużej - może.
    Co do jałowego napięcia 27V - po obciążeniu żarówką nieco spadnie, weź też oporawkę na miernik, wiele tańszych chińczyków podaje dla ACwartości bardzo orientacyjne. Kolejna kwestia jak zauważono - napięcie sieci, jeśli zdrowo przekracza 220V to użyj autotransformatora obniżającego.
  • Poziom 7  
    @jdubowski Dzięki. Hm, czyli rozumiem, że problem jest z przegrzewaniem się tego transformatora, tak? Kurde, zakupiłem już na aukcji 2 x 250W. Ciekaw jestem, czy to w ogóle ruszy i czy sytuacja się nie powtórzy. Jeśli będzie chodziło to postaram się wymienić ją na jakąś 200W
    np. http://www.interlumen.com/gx53-24v-200w-fi50-tungsram-52240-ejl-p-9207.html lub http://www.egniazdka.pl/lampa-halogenowa-optyczna-philips-13164-200w-24v-p-3370.html

    Jakie więc byłyby objawy zastosowania żarówki w takim projektorze o mocy +50W większej niż ta, która była?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    colinQ napisał:
    Jakie więc byłyby objawy zastosowania żarówki w takim projektorze o mocy +50W większej niż ta, która była?


    Przegrzanie transformatora i jego uszkodzenie.
    Co pisze na tabliczce znamionowej?
  • Poziom 7  
    Na tabliczce jest tylko: 1~50Hz 220V 360W (tabliczka na projektorze).
  • Poziom 22  
    Myślę że przy przekroczeniu mocy o 50W, tragedii nie będzie.
  • Poziom 14  
    Postanowiłem jeszcze dorzucić mały kamyczek - otóż do prób ( ze względu na koszty
    i kłopoty z zaopatrzeniem) można zastosować w szereg z żarówką diodę prostowniczą.
    Dla 200 - 250 W przy 24 V bezpieczna będzie dioda 10 A na napięcie np.100V. (konieczny
    radiator)
    Przy takim układzie żarówka odda połowę swojej mocy. Jeśli taka ilość światła wystarczy,
    możesz pozostać przy takim rozwiązaniu. Jeśli nie można póżniej w miejsce diody
    dołączyć choćby najprostszy układzik ściemniacza na tyrystorze 10 A/100V i wyregulować
    potencjometrem tak, aby nie przekroczyć mocy pobieranej z trafa 200W.
    Układ z diodą to najprostszy ściemniacz. Można też zastosować ściemniacz na mosfecie,
    będzie się mniej nagrzewał.
    Ponieważ, z żarówkami miałem do czynienia na co dzień przez kilkanaście lat
    ponownie podaję link do wyspecjalizowanej firmy na Śląsku :
    http://www.wojnarowscy.eu/
  • Poziom 7  
    Dzięki Panowie. Dziś dotarły wspomniane żarówki (24V, 250W, Osram), zamontowałem jedną włączyłem i działa. Żarówka wydziela dość sporą ilość ciepła i obawiam się trochę, czy ten mały wiatraczek wystarczy, by ją schłodzić. Przy pracy żarówki odkrywam pokrywkę boczną, by dopuścić większą ilość chłodnego powietrza.
    Jakość obrazu przy takiej żarówce jest naprawdę dobra, nie mniej jednak przy najbliższej okazji postaram się nabyć żarówkę 200W (a tamte trzymać na czarną godzinę), by nie przeciążać trafo.

    Czyli powodem były zdecydowanie żarówki - stare (choć jedna oryginalne zapakowana) potrafiły się spalić w ciągu sekundy.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    colinQ napisał:
    Przy pracy żarówki odkrywam pokrywkę boczną, by dopuścić większą ilość chłodnego powietrza.


    A to niekoniecznie lepiej - strumień powietrza się rozprasza zamiast być kierowany na żarówkę.
  • Poziom 22  
    Ja jeszcze tylko dodam że w AP-40 stosowano podgrzewanie włókna żarówki. Prawidłowo więc żarówka po samym podłączeniu przewodu sieciowego do gniazdka powinna się żarzyć na wiśniowo. Było to właśnie celowe działanie, aby nie dopuścić do gwałtownego udaru prądowego przy jej włączaniu. Możliwe że w Twoim projektorze układ podgrzewania żarówki nie działa, i dlatego tak często ona pada.
  • Poziom 7  
    @Atreyu - to działa.

    No więc... żarówki Osram 24V/250W podziałały jakieś 2-3h każda i padły (oczywiście czas łączny podaję).
    Zamówiłem kolejne Tungsramy (24V 200W), tym razem nowe, z InterLumen.com i pierwsza przepaliła się tak samo jak te, które opisywałem na początku wątku.
    Tezę o tym, że tamte były stare można więc przekreślić.

    Wybrałem się do pobliskiego elektronika i zasugerował mi, że skoro w gnieździe żarówki (i kawałek wcześniej na kostce) występuje napięcie 28V (badane tym chińskim multimetrem co prawda) to może to mieć wpływ, bowiem projektor dostosowany jest do 220V, a w sieci może być nie raz i 240V, więc tym samym napięcie redukowane przez trafo też będzie wyższe. Niektóre żarówki mogą to wytrzymać dłużej, inne krócej. Tak mi to wytłumaczył.

    Powiedział, że mam dwie drogi:
    1) Przezwoić trafo tak, by dawało 24V na wyjściu przy dzisiejszym 230-250V w sieci
    2) Poszukać autotransformatora/stabilizatora czy czegoś takiego, co spowodowało by że napięcie na wyjściu tego urządzenia byłoby zawsze w okolicach 220V.

    Czy znacie jakieś takie urządzenia?
    Nie bardzo wiem, co robić. Kupowanie kolejnych żarówek mija się z celem, bo one padają jak kawki. 1 sekunda świecenia za 50 zł to dość słabo.
  • Poziom 22  
    Moja koncepcja - dodać prostownik, generator PWM i driver mocy i dopiero tym sterować żarówkę. Z użyciem nieśmiertelnego 555 będzie to zaledwie kilka elementów :)
  • Poziom 7  
    A co, gdybym zastosował takie urządzenie http://www.monitorsklep.pl/automatyczny-regul...bilizator-500w-avr-ipower1000-o_l_333595.html lub http://energenie.com/item.aspx?id=6873 ?

    W specyfikacji podają, że prąd wpływający może mieć 150-280V (u mnie w gniazdku jak sprawdziłem jest 243V), wypływający powinien się wachać 220V ± 10% i podają moc 500W (czyli 360watowy projektor się mieści).
    Czy to mogłoby poprawić sytuację?
  • Poziom 22  
    Ja napisałem o rozwiązaniu za około 5zł. Wybór należy do Ciebie...
  • Poziom 7  
    Tylko ja niewiele zrozumiałem z tego, co napisałeś ;)
    Wiesz, na elektronice znam się tylko tyle, że coś świeci lub nie świeci, dlatego szukam rozwiązań w całości lub ludzi, którzy mogą na to poradzić.

    Opisz proszę, jakby to miało wyglądać dokładniej. I czy to, co pokazałem zdałoby również test.
  • Poziom 22  
    Jeżeli to co napisałem nic Tobie nie mówi, to faktycznie wchodzi w rachubę jedynie zakup zewnętrznego urządzenia. Ten regulator z pierwszego linku wydaje się być ok.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    colinQ napisał:
    Wybrałem się do pobliskiego elektronika i zasugerował mi, że skoro w gnieździe żarówki (i kawałek wcześniej na kostce) występuje napięcie 28V (badane tym chińskim multimetrem co prawda) to może to mieć wpływ, bowiem projektor dostosowany jest do 220V, a w sieci może być nie raz i 240V, więc tym samym napięcie redukowane przez trafo też będzie wyższe. Niektóre żarówki mogą to wytrzymać dłużej, inne krócej. Tak mi to wytłumaczył.

    Powiedział, że mam dwie drogi:
    1) Przezwoić trafo tak, by dawało 24V na wyjściu przy dzisiejszym 230-250V w sieci
    2) Poszukać autotransformatora/stabilizatora czy czegoś takiego, co spowodowało by że napięcie na wyjściu tego urządzenia byłoby zawsze w okolicach 220V.


    Rozumiem że 28V zmierzyłeś pod obciążeniem (przy świecącej żarówce).
    Sugeruje to że napięcie zasilające jest o 20% za duże. Problem rozwiążesz przy pomocy transformatora 220/40V o mocy rzędu 80W - choćby TS80/14 (36V, 2A).
    Uzwojenie wtórne łaczysz tak by napięcie zasilające odejmowało się od zasilającego.
  • Poziom 7  
    Niestety, napięcie mierzyłem wówczas bez żarówki, bo jak pisałem te 200W halogenki przepalały się w niecałą sekundę, więc nie zdążyłbym nawet tego uchwycić, a taka żaróweczka to 50zł.

    Znajomy zaproponował mi, bym poeksperymentował trochę z rezystorami. Kupiłem najpierw 2 x 0.47Ohm 5W, na próbę, by podłączyć na kilka sekund i sprawdzić, czy sytuacja się poprawi i rzeczywiście pomogło to. Połączyłem je najpierw w szereg, potem równolegle i ostatecznie przy równoległym osiągnąłem 23,5V.
    Jako, że oporniki strasznie się grzały przez te kilka sekund (bo to te ceramiczne i o niewielkiej mocy), kupiłem więc takie angielskie z radiatorkiem 2 x 0.47Ohm 25W. (https://www.elfaelektronika.pl/elfa3~pl_pl/elfa/init.do?item=60-327-80)
    W sumie jak wyszło z obliczeń, potrzebowałbym ok 17W, a to dało mi 50W, więc ze sporą górką. Napięcie przy żarówce w obwodzie wacha się teraz w okolicach 24V (a w gniazdku ~243V :| )
    Suma sumarum wyszło to dość korzystnie, szkoda tylko tych żarówek, które spaliłem wcześniej.
  • Poziom 20  
    Pytanie, czy na poprawę trwałości wpłynęło obniżenie napięcia, czy fakt, że rezystor ogranicza impuls prądu w momencie włączenia żarówki.
    Czy rezystory zabudowano na radiatorze?