Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Odpalanie auta na światłach.

alan78 23 Feb 2005 11:01 10699 23
lampy.pl
  • #1
    alan78
    Level 12  
    Witam, jakis czas temu brałem udzial w dyskusji dotyczacej odpalania auta na zalaczonych swiatłach. Ja oczywiscie nie jestem tego zwolennikiem, ale znalazlo sie kilku o odmiennym zdaniu. Otoz wg nich w momencie przekrecania kluczyka w stacyjce w pozycje "ROZRUCH" zasilanie swiatel jest odlaczane automatycznie na czas pracy rozrusznika. Ja jestem innego zdania, fakt przygasania swiatel w czasie rozruchu to tylko i wylacznie efekt ogromnego poboru pradu z akumulatora, a zatem spadek napiecia. Zalaczone swiatla to tylko dodatkowe obciazenie dla zrodla pradu. Jak to jest w rzeczywistosci, czy rzeczywiscie stacyjka ma opcje wylaczania swiatel mijania na czas rozruchu?? Dla ulatwienia powiem, ze chodzilo o auta z "nizszej polki" klasy Seicento itp.
    Zostawianie auta na parkingu z wylacznikiem swiatel w pozycji " ON " to dla niektorych sposob, zeby po powrocie nie myslec o ich ponownym wlaczaniu i odpalaja silnik jakby nigdy nic....... jak to jest ????
  • lampy.pl
  • #2
    czapajew
    Level 22  
    Witam
    W większości aut właśnie jest tak że w momencie rozruchu są wyłączane światła tak samo jak w niektórych samochodach inne odbiorniki np. radio.
    Według mnie nie chodzi tutaj o zwiększony pobór prądu i przygasanie świateł. Nie wiem jak jest tak jak piszesz w Seicento, ale chyba tak samo.
  • #3
    maz
    Level 12  
    czapajew wrote:
    Witam
    W większości aut właśnie jest tak że w momencie rozruchu są wyłanczane światła tak samo jak w niektórych samochodach inne odbiorniki np. radio.
    Według mnie nie chodzi tutaj o zwiększony pobór prądu i przygasanie świateł. Nie wiem jak jest tak jak piszesz w Seicento, ale chyba tak samo.


    Czapajew ma rację i tak jest także w seicento.
  • lampy.pl
  • #4
    Ireek
    Level 15  
    Witam
    Mam Seicento i w czasie rozruchu silnika światła zostają wyłączone na czas rozruchu, a pozostawienie na parkingu z wyłącznikiem świateł w pozycji "on" nic nie zmienia bo światła po wyjęciu kluczyka z stacyjki zostają wyłączone wraz z światłami pozycyjnymi. Podsumowując to wszystko to czy zapalasz na włączonych światłach czy nie to to nie zmienia się pobór prądu. :)
  • #5
    alan78
    Level 12  
    Mialem na mysli tylko i wylacznie rozruch, kwestia zostawienia wlaczonych swiatel to nie problem, bo i tak po wyjeciu kluczyka one zgasna. Pozostaje tylko ten pozniejszy start i "niemilosierne" zupelnie niepotrzebne wg mnie obciazenie akumulatora przy rozruchu.
  • #6
    mczapski
    Level 39  
    Najogólniej ujmując jest różnie. W samochodach nieco nowocześniejszych gdzie rządzi elektronika zagadnienie jest przez nią załatwiane, czyli światłą są wyłączane na czas rozruchu. W konstrukcjach starszych gzdie światłą załączane są przekaźnikiem spadek napięcia na instalacji podczas rzruchu powoduje także wyłączenie przekaźnika czyli świateł.
  • #7
    BIELINEK
    Level 12  
    Prawie w każdym samochodzie w momencie rozruchu silnika zostają odłączone odbiorniki, które w tym momencie nie muszą być włączone.
    W autkach niemieckich np. tę rolę spełnia przekakaźnik odciążający styki X - sterowany położeniem kluczyka w stacyjce. Nie pamiętam jak jest we Fiatach ale przecież to łatwo sprawdzić obserwując jak zachowuje się żarówka przy trochę dłuższym rozruchu - gaśnie zupełnie czy tylko przygasa.
  • #8
    tarnowski
    Level 22  
    w W124 włączone świata blokują rozruch...

    Pozz D
  • #9
    Zuchan
    Level 16  
    Znana mi jest od dawna praktyka włączania świateł na krótko przed uruchamianiem silnika, szczególnie gdy rozruch następuje na zimnym silniku przy ujemnych temperaturach. Ponieważ swiatła są dośc dużym odbiorca prądu, to włączane wcześniej przed rozruchem "przygotowują" jakby akumulator na dużo gwałtownieszą reakcję podczas załączania rozrusznika. Stosuję tę metodę w zimie i nie zdarzyło mi się eksploatować akumulator krócej niż 5 - 6 lat. Myślę, że w tym coś jest, fatyga niewielka więc czemu by nie próbować. Oczywiście jeżdżąc np. Skodą 120 czy Fiatem 125p światła wyłączałem ręcznie po ok. 45 sek. bezpośrednio przed rozruchem.
  • #10
    kedzior
    Level 15  
    Ja mam Seicento 0.9 z 2000r. model Young i u mnie absolutnie światła nie gasną przy rozruchu. Wiem to na pewno, bo sprawdzałem z kumplem jak miałem problemy z uruchamianiem silnika na gazie i musiałem długo kręcić rozrusznikiem. Kumpel mnie o tym poinformował a na początku mu nie wierzyłem, bo wydawało mi się że gasną, a one tylko tak przygasały. Teraz wyłączam światła przed rozruchem i mam zdecydowanie mniej problemów w życiu :)
  • #11
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    W noszych autach na czas rozruchu odcinane są wszystkie dodatkowe obwody, takie jak światła wycieraczki, nawet radio. W autach, które takiego bajeru nie mają, można to uzyskać stosując przekaźnik ze stykami normalnie zwartymi i podłączyć go równolegle do cewki rozrusznika.
  • #12
    kedzior
    Level 15  
    Błażej wrote:
    W noszych autach na czas rozruchu odcinane są wszystkie dodatkowe obwody, takie jak światła wycieraczki, nawet radio. W autach, które takiego bajeru nie mają, można to uzyskać stosując przekaźnik ze stykami normalnie zwartymi i podłączyć go równolegle do cewki rozrusznika.

    Świetny pomysł, muszę to zaimplementować w swoim krążowniku szos, dzięki za radę.
  • #13
    pulikow
    Level 20  
    Tylko uważaj co sobie odetniesz ...

    Nie wszystko można odciąć.
    W samochodzie z odciętymi światłami odcięciu podlegają również wentylatory, ogrzewanie, radio itp ...

    Ale jak przez przypadej (podczas implementowania) poodcinasz obwody sterowania zapłonem to się zdziwisz - super immobiliser.
  • #14
    zbyszek lublin
    Level 14  
    niema co odpalac na swiatłach,przy odpalaniu jest duze obciazenie ,czasami pala sie zarowki,a bez swiatel silnik ma lzej
  • #15
    kordel
    Level 25  
    Zuchan wrote:
    Ponieważ swiatła są dośc dużym odbiorca prądu, to włączane wcześniej przed rozruchem "przygotowują" jakby akumulator na dużo gwałtownieszą reakcję podczas załączania rozrusznika.


    Zwracam honor...
  • #16
    junek
    Level 16  
    [quote="kordel]
    .... Podczas rozruchu jest to duzy pobor pradu i zarowki moga się spalic, a po rozruchu gdy swiatla nadal ciagna prad uniemozliwiamy w miare szybkiego doladowania się akumulatora.[/quote] podczas rozruchu owszem prad płynie duzy ale nie do świateł ale do rozrusznika więc nie widzę przyczyny spalenia się jakiegokolwiek odbiornika typu zarówka... czy moze chodzi ci o mniejsze napięcie czyli większy prąd? a może cos sie zmieniło w prądologi w międzyczasie i nie wiem? :) tanim kosztem mozna dołozyć układzik świateł zimowych - załączany jakimś przełącznikiem - działanie polega na załączaniu świateł przy załączonym zapłonie, natomiast ich wyłączenie podczas rozruchu. Kwestia wykorzytania obecności lub róaznic napięć na drutach od stacyjki - rozruch i odbiorniki... Mam auto, w którym świtła mozna zostawić włączone cały czas i ratuje mnie tylko brzeczyk jak otworzę drzwi kierowcy... przy włączonych brzęczy. Z układem wspomnianym powyżej nie muszę się martwić, tylko zanika odruch włączania świateł w okresie zimowym - jak startuję innym autem, gdzie trzeba światełka załączyć ręcznie...
  • #17
    Zuchan
    Level 16  
    kordel: "Podczas rozruchu jest to duzy pobor pradu i zarowki moga się spalic, a po rozruchu gdy swiatla nadal ciagna prad uniemozliwiamy w miare szybkiego doladowania się akumulatora". Proszę kolego, nie dodawaj nowych teorii do elektrotechniki i wprowadzaj w błąd mniej doświadczonych użytkowników forum. Faktycznie podczas rozruch silnika płynie duży prąd, ale czy z tego powodu spali się np. włączone radio, cewka zapłonowa, czy jakikolwiek inny włączony odbiornik? Na pewno nie, więc dlaczego miałoby to dotyczyć żarówek. Przecież podczas rozruchu napięcie akumulatora siada do 10 V, czasem nawet poniżej, więc dlaczego niższe napięcie na włączonej żarówce miałoby spowodować przepływ większego prądu przepalającego włókno? Prawo Ohma do dziś nie zostało zakwestionowane przez nikogo, kto je potrafi właściwie zinterpretować. Poza tym z tym ograniczeniem włączania świateł po rozruchu, to też nie jest aż takie istotne, żeby przez kilkadziesiąt sek. akum. był doładowany większym prądem.
  • #18
    Mieczysław
    Level 21  
    Witam.
    Sposób odpalania silnika w czasie mrozów stosowany przez Zuchana wbrew pozorom zamiast dodatkowo rozładowywać akumulator wspomaga jego prace i żywotnosć.Ja załączam przed rozruchem nie światła, ale dmuchawę, co powoduje,że para wodna wydychana przy oddychaniu nie osadza się na przedniej szybie a akumulator zostaje przygotowywany do większego wysiłku.
  • #19
    kordel
    Level 25  
    Ok. Nie o to dokladnie mi chodzilo z zarowkami. Przyznaje, ze takim gadaniem mozna pomotac niedoswiadczonym uzytkownikom w glowach. Chyba nie umiem sie wyslowic :-) (pewnie minalem sie z powolaniem - powinienem isc do sejmu czy cos...). Ale nadal uwazam, ze gdy odbiorniki w aucie pobieraja za duzo pradu zaraz po starcie to niedobrze. Czasy sie zmieniaja, sa coraz lepsze akumulatory a ja powinienem wyjasnic o co mi chodzi a nie cos podgadywac. Co prawda wlaczenie swiatel to teraz zaden szok dla akumulatora, ale spotykalem sie z przypadkami ze akumulator sie rozladowywal przez dzialajace odbiorniki podczas pracy silnika. Jeden bardzo dobry przyklad: W ubieglym roku podczas mrozow ponad 20 stopni dalem siostrze kluczyki zeby gdzies tam pojechala... Otworzyla samochod, niezastanawiajac sie odpalila go: wlaczyla podgrzewanie foteli, dmuchawe, radio (CB tez sie wlaczylo), podgrzewanie przedniej i tylnej szyby (automatycznie podgrzewanie lusterek), swiatla (dodatkowo w jakis sposob wajcha z lewej strony kierownicy byla ustawiona w pozycji swiatel drogowych), machnela wycieraczkami i jeszcze nawet probowala otworzyc szybe, ale byla zamarznieta i dala se spokoj. Wlaczyla wsteczny i... buuu. W sumie akumulator mial juz ponad 4 lata, ale jeszcze dzielnie sie spisywal i nadal sie spisuje z tym, ze juz w garazu (podlaczam lampki, silniczki itp.). Tak wiec ja wole ustawiac aku prostownikiem bo widze co robie, a w samochoddzie to cos tam sie dzieje.
    Ale w zadnym razie nie kwestionuje metody Zuchana. Dla mnie kazda metoda oparta na doswiadczeniach jest dobra. W koncu czlowiek uczy sie na bledach :-)
    Nie przemyslalem swojej wypowiedzi. Dzieki za poprawienie mnie.

    Pozdrawiam.
  • #20
    junek
    Level 16  
    kordel wrote:
    Ok. Nie o to dokladnie mi chodzilo z zarowkami. Przyznaje, ze takim gadaniem mozna pomotac niedoswiadczonym urzytkownikom w glowach. Chyba nie umiem się wyslowic :-) (pewnie minalem się z powolaniem - powinienem isc do sejmu czy cos...). Ale nadal uwazam, ze gdy odbiorniki w aucie pobieraja za duzo pradu zaraz po starcie to niedobrze. Czasy się zmieniaja, sa coraz lepsze akumulatory a ja powinienem wyjasnic o co mi chodzi a nie cos podgadywac. Co prawda wlaczenie swiatel to teraz zaden szok dla akumulatora, ale spotykalem się z przypadkami ze akumulator się rozladowywal przez dzialajace odbiorniki podczas pracy silnika. Jeden bardzo dobry przyklad: W ubieglym roku podczas mrozow ponad 20 stopni dalem siostrze kluczyki zeby gdzies tam pojechala... Otworzyla samochod, niezastanawiajac się odpalila go: wlaczyla podgrzewanie foteli, dmuchawe, radio (CB tez się wlaczylo), podgrzewanie przedniej i tylnej szyby (automatycznie podgrzewanie lusterek), swiatla (dodatkowo w jakis sposob wajcha z lewej strony kierownicy byla ustawiona w pozycji swiatel drogowych), machnela wycieraczkami i jeszcze nawet probowala otworzyc szybe, ale byla zamarznieta i dala se spokoj. Wlaczyla wsteczny i... buuu. W sumie akumulator mial juz ponad 4 lata, ale jeszcze dzielnie się spisywal i nadal się spisuje z tym, ze juz w garazu (podlaczam lampki, silniczki, itp.). Tak wiec ja wole ustawiac aku prostownikiem bo widze co robie, a w samochoddzie to cos tam się dzieje.
    Ale w zadnym razie nie kwestionuje metody Zuchana. Dla mnie kazda metoda oparta na doswiadczeniach jest dobra. W koncu czlowiek uczy się na bledach :-)
    Nie przemyslalem swojej wypowiedzi. Dzieki za poprawienie mnie.

    Pozdrawiam.
    ale to napewno to CB radio w pozycji odbiór nadawało tak mocno że akumulator poporsru padł :) Metoda "obudzenia"akumulatora dużym poborem (np światła drogowe)przed wielkim - rozruch - jest stara jak 126p z prądnicą... a że działa to sam też się miałem okazje nie raz przkonać :) Działa nawet bez wnikania w teorię :) pozdrawiam
    A tak na marginesie i przy okazji - do podłączania "lampek" i innych urządzeń w celach testopwo szkoleniowo naprawczych polecam zasilacz 12V z jakimś zabezpieczeniem prądowym, w okolicy 3 A... szkoda gasnic, kabli z wiszącą izolacją i popażonych palców :)
  • #21
    Ireek
    Level 15  
    Podsumowując wszystkie wypowiedzi to każda metoda jest dobra pod warunkiem że nie szkodzi akumulatorowi i poprawia rozruczh silnika :)
    Pozdrawiam
  • #22
    RSP
    Level 27  
    Co do świateł to obowiązują wszystkie warianty. Zarówno zdarzają się instalacje odcinające światła jak i te nie odcinające zależy od producenta a nawet od rocznika. Natomiast jeśli chodzi o obserwowanie świateł to zmylić mogą pozycyjne które nie są wyłączane zawsze ( względy bezpieczeństwa ). Co do odpalania na światłach to nie polecam . Co do włączania świateł przed rozruchem żeby rozruszać akumulator , w takim razie ropniaki powinny najlepiej palić na mrozie pobór prądu przez świece żarowe rozrusza akumulator ? . Nigdy nie włączałem świateł przed uruchomieniem malucha ( akumulator 44Ah ) i nigdy nie było problemu z uruchomieniem -33 stopnie największy mróz przy jakim zapalałem akumulator miał 9 lat. Tylko jak się jeździ na krótkich trasach ( kilka naście minut jazdy ) to trzeba akumulator ładować zimą kilka razy na miesiąc. Natomiast co do możliwości wyładowania akumulatora przy pracującym silniku to jest to możliwe. Jeżeli całkowity prąd pobierany przez wszystkie odbiorniki przekroczy wydajność alternatora lub prądnicy to akumulator zaczyna oddawać prąd zamiast się ładować
  • #23
    banmar_2005
    Level 27  
    jezeli chcecie nie zapominac włączyc swiatła to jest prosty sposób na to
    wystarczy tranzystor i przekażnik który włącza swiatła dopiero wtedy jak załączy sie ładowanie alternatora, podczas rozruchu swiatła sie nie palą na na lato wystarczy dodac dodatkowy przyłącznik odcinający sterowanie przekażnikiem , myśle ze to prosty sposób aby nie płacic mandatów i łatwy w realizacji

    Dodano po 1 [minuty]:

    jezeli chcecie nie zapominac włączyc swiatła to jest prosty sposób na to
    wystarczy tranzystor i przekażnik który włącza swiatła dopiero wtedy jak załączy sie ładowanie alternatora, podczas rozruchu swiatła sie nie palą na na lato wystarczy dodac dodatkowy przyłącznik odcinający sterowanie przekażnikiem , myśle ze to prosty sposób aby nie płacic mandatów i łatwy w realizacji
  • #24
    alan78
    Level 12  
    Ok dzieki za opinie, bardzo mi to pomogło. Zwłaszcza ten pomysl z tranzystorem i przekażnikiem.