Witam. Gdy kupiłem ten oto samochód, po około miesiącu przestało działać radio, zawiozłem do elektryka i okazało się że było coś tam spalone. Po wymianie spalonej części radio pograło około tydzień i znowu to samo
.Elektryk stwierdził też, że wiązka przewodów w kierownicy (od zdalnego sterowania radiem) jest "ukręcona".
I teraz mam takie 2 pytania:
1. Czy możliwe że ta "ukręcona" wiązka robi zwarcie i przez to radio się pali?
2. Czy opłaca się go znowu oddawać do naprawy czy taniej wyjdzie kupić inne i jakoś zamontować?
I teraz mam takie 2 pytania:
1. Czy możliwe że ta "ukręcona" wiązka robi zwarcie i przez to radio się pali?
2. Czy opłaca się go znowu oddawać do naprawy czy taniej wyjdzie kupić inne i jakoś zamontować?