Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diora WS 354 - Nie działa po wymianie kondensatorów.

08 Kwi 2013 21:45 5550 27
  • Użytkownik obserwowany
    Witam.
    Powymieniałem w nim elektrolity, prawie wszystkie. Miały upływności dość duże. Wszystkie zmieniłem na tej pionowej płytce prócz C709 i analogicznego do niego. Na płytce korektora tez wszystkie. Zostawiłem tylko C408, te w RIAA i ten filtrujący, bo takowych nie miałem na ta chwilę.
    Zmieniłem jeszcze kilka kondensatorów stałych: na płytce korektora na styroflexy 63V,
    na płycie głównej C507, 508 i 516. Tez wstawiłem styroflexy 63V.
    Po podłączeniu wzmacniacza i włączeniu głośniki zaczęły buczeć głośno, nie dało się ściszyć. Po ponownym włączeniu zauważyłem niebieski błysk, jakby spalił się bezpiecznik, w okolicach R532, C502. Od razy wyłączyłem wzmacniacz, jednak po ponownym włączeniu nadal buczał tak samo. Kondensatory wlutowane poprawnie, parametry takie same(wyższe dop. napięcie). Nie ma zwarć.
    Proszę o pomoc co mogłem zepsuć. Czy możliwe, że to wina nowych kondensatorów?

    Pozdrawiam
  • Poziom 38  
    Buczenie + błysk = spalone tranzystory końcowe. Podejrzewam że po rozłożeniu zgubiłeś przekładki izolacyjne spod tranzystorów i po złożeniu masz zwarcie po radiatorze.
  • Użytkownik obserwowany
    Ale nie odkręcałem tranzystorów.
    Jak sprawdzam omomierzem to m.dz radiatorem a tranzystorami jest oporność ok 0,5-0,6 go 1,6-1,7kΩ
  • Poziom 38  
    No to musiałeś porobić jakieś zwarcia, nie możliwe jest ze wszystko złożyłeś prawidłowo i nagle takie cuda się dzieją.
  • Poziom 26  
    spinacz napisał:
    No to musiałeś porobić jakieś zwarcia, nie możliwe jest ze wszystko złożyłeś prawidłowo i nagle takie cuda się dzieją.


    W szczególności pobadaj stopień sterujący, bo wydaje mi się że tam ukrywa się mostek z cyny, zimny lut, albo odwrotnie wlutowany elektrolit.
  • Użytkownik obserwowany
    Nie ma zimnych lutów, zwarć, ani źle wlutowanego elektrolita.
    Kupiłem dwie sztuki 2n6488. Spróbuję wymienić, może pomoże. Jak nie to wymienię kolejne tranzystory. Aż do skutku.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A swoją drogą widać, że ktoś już wymieniał tranzystory w tym wzmacniaczu.
  • Poziom 21  
    Zacznij od dodania zdjeć ścieżek bo chciałbym obejrzeć jak to polutowałeś czyściłeś spirolem? Mikrozwarcia mogą się pojawiać więc od tego powinieneś zacząć.
  • Użytkownik obserwowany
    Ścieżki zostały przeczyszczone miotełką. Nie ma mikrozawarć. Wymieniłem jednego 2n6488 i efekt ten sam. W drugim kanale go nie ruszam. Może to wina tych 2n6491?
    A za co odpowiada ta płytka pionowa? Może na niej coś poszło?
    A i dziwią mnie jeszcze takie ścieżki urywające się pod punktem lutowniczym. Można zobaczyć na drugim foto.



    Diora WS 354 - Nie działa po wymianie kondensatorów. Diora WS 354 - Nie działa po wymianie kondensatorów. Diora WS 354 - Nie działa po wymianie kondensatorów. Diora WS 354 - Nie działa po wymianie kondensatorów.
  • Poziom 26  
    scalakmen napisał:
    Nie ma zimnych lutów, zwarć, ani źle wlutowanego elektrolita.
    Kupiłem dwie sztuki 2n6488. Spróbuję wymienić, może pomoże. Jak nie to wymienię kolejne tranzystory. Aż do skutku.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A swoją drogą widać, że ktoś już wymieniał tranzystory w tym wzmacniaczu.


    Tak daleko nie zajdziesz, a wydasz kupe kasy.
    Wyczuwam zarozumiałość (:

    Miernik w łąpe i jazda !
  • Użytkownik obserwowany
    Cytat:
    Wyczuwam zarozumiałość (:

    O co to to nie :)

    http://chomikuj.pl/Paniki/Elektronika/Schematy+i+Serwis*c3*b3wki/Dokumentacja+Unitra/Diora/Diora+WS-354+-+Instrukcja+Serwisowa Tu można ściągnąć serwisówkę.

    Hmm...miernik w łapę i napięcia pomierzyć? No to w taki razie już zaczynam. Będę informował o wynikach pomiarów. Zaczynam od stopnia końcowego.
  • Poziom 31  
    I kolejny raz pojawia się temat, że po wymianie elektrolitów we wzmacniaczu urządzenie nie działa. Po coś się za to zabierał?
    scalakmen napisał:
    Witam.
    Powymieniałem w nim elektrolity, prawie wszystkie. Miały upływności dość duże.

    Jak zmierzyłeś te upływności?


    scalakmen napisał:
    Witam.
    Nie ma zimnych lutów, zwarć, ani źle wlutowanego elektrolita.
    Kupiłem dwie sztuki 2n6488. Spróbuję wymienić, może pomoże. Jak nie to wymienię kolejne tranzystory

    scalakmen napisał:

    Wymieniłem jednego 2n6488 i efekt ten sam.


    Tą meodą sam tego nie naprawisz, oddaj na jakiś serwis - może ktoś się podejmie reanimacji po tym "usprawnieniu"
  • Poziom 26  
    Miałem do czynienia kilka razy z tą diorą.
    Pomierz najpierw napięcia podane na schemacie.
    Wylutuj końcowe tranzystory.
    Pomierz co się dzieje na układzie sterującym (masz oscyloskop)
    Zobacz co idzie na stopień sterujący (na wejście wzmacniacza generator, albo 50Hz z jakiegoś małego transformatora i dzielnik)
    Patrz gdzie sygnał zanika, i tam szukaj usterki.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Swoją drogą mam WS354.
    Wylutowałem 2 przypadkowe elektrolity, i po pomiarze pojemności, stwierdzam że są jak nowe :)

    Po naładowaniu kondensatora, napięcie po 5 minutach nadal nie spadło (: (10V)

    Więc naprawdę nie widzę sensu w tego typu marnowaniu kasy :)
  • Użytkownik obserwowany
    Wojtek.zse napisał:
    I kolejny raz pojawia się temat, że po wymianie elektrolitów we wzmacniaczu urządzenie nie działa. Po coś się za to zabierał?
    scalakmen napisał:
    Witam.
    Powymieniałem w nim elektrolity, prawie wszystkie. Miały upływności dość duże.

    Jak zmierzyłeś te upływności?


    scalakmen napisał:
    Witam.
    Nie ma zimnych lutów, zwarć, ani źle wlutowanego elektrolita.
    Kupiłem dwie sztuki 2n6488. Spróbuję wymienić, może pomoże. Jak nie to wymienię kolejne tranzystory

    scalakmen napisał:

    Wymieniłem jednego 2n6488 i efekt ten sam.


    Tą meodą sam tego nie naprawisz, oddaj na jakiś serwis - może ktoś się podejmie reanimacji po tym "usprawnieniu"




    Wszystkie kondensatory zmierzyłem miernikiem. Miały znacznie wyższą pojemność niż znamionowa. I bardzo szybko traciły napięcie.
    Dla przykładu powiem, że nowe elektrolity naładowane wieczorem nap. ok 300V rano miały jeszcze 30 parę V.


    mam generator, to zobaczę. Oscyloskop tez jest ;)

    Dodano po 17 [minuty]:

    Dziesiąta godzina zaraz, więc idę spać :D W taki razie jutro ok. 18 wezmę się za pomiary.
  • Poziom 26  
    scalakmen napisał:
    Dla przykładu powiem, że nowe elektrolity naładowane wieczorem nap. ok 300V rano miały jeszcze 30 parę V.


    Jak ładowałeś w elektrolity na < 50V 300V, to nie dziw się że je zajechałeś :)
  • Użytkownik obserwowany
    Nie zrozumiałeś mnie. Zrobiłem taką próbę z nowym elektrolitem 450V w radiu Stolica.

    Przepraszam, dzisiaj nie będę mógł pomierzyć napięć. Nawał pracy (klasówka z niemieckiego).
  • Poziom 28  
    scalakmen napisał:
    Dla przykładu powiem, że nowe elektrolity naładowane wieczorem nap. ok 300V rano miały jeszcze 30 parę V.

    scalakmen napisał:
    Nie zrozumiałeś mnie. Zrobiłem taką próbę z nowym elektrolitem 450V w radiu Stolica.

    Te z tego radia nie należą do nowych :)
  • Użytkownik obserwowany
    kaka0204 napisał:
    scalakmen napisał:
    Dla przykładu powiem, że nowe elektrolity naładowane wieczorem nap. ok 300V rano miały jeszcze 30 parę V.

    scalakmen napisał:
    Nie zrozumiałeś mnie. Zrobiłem taką próbę z nowym elektrolitem 450V w radiu Stolica.

    Te z tego radia nie należą do nowych :)


    Jeżeli wyrażam się niezrozumiale, to przepraszam.
    Oryginalne elektrolity w Stolicy powinny mieć 16u. Jak je zmierzyłem, to miały kilkaset nano. Wtedy je wymieniłem i wstawiłem nowe na 22u 450V. Potem włączyłem radio i zmierzyłem napięcie. Po kilku minutach wyłączyłem radio i poszedłem, spać. Było to późnym wieczorem, ok. godziny 23. Jak wstałem rano i zmierzyłem napięcie na elektrolitach, które nie były zbocznikowane rezystorem, to było jeszcze ok 30V.

    Dodano po 1 [godziny] 48 [minuty]:

    A jaz zmierzyć prąd spoczynkowy? W serwisówce jest to nieprecyzyjnie opisane.

    Dodano po 1 [godziny] 29 [minuty]:

    Przyznam się. nalazłem mikrozwarcie. Po jego usunięciu wzmak zadziałał, ale bardzo się grzał. Wpadłem na pomysł uregulowana prądu spoczynkowego. I tak po trochę zmniejszałem go i po jakimś czasie strzeliły mi bezpieczniki 3,15A oba naraz. Jaw wstawian nawet 4A to wywala jak nawet nie zdążę wcisnąć do końca włącznika.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Ten temat to się nadaje do działu na wesoło :D
    Kolego co Ty za pomiary kondensatorów odstawiasz?
    scalakmen napisał:
    po jakimś czasie strzeliły mi bezpieczniki 3,15A oba naraz. Jaw wstawian nawet 4A to wywala jak nawet nie zdążę wcisnąć do końca włącznika.
    Tylko czasem nie wpadnij na pomysł i jeszcze większych nie wstaw.
  • Poziom 28  
    scalakmen napisał:
    I tak po trochę zmniejszałem go i po jakimś czasie strzeliły mi bezpieczniki 3,15A oba naraz.

    Czasem go nie zwiększałeś? Sprawdź tranzystory, bo może się okazać, że w tym urządzeniu już nie posłużą :D
  • Użytkownik obserwowany
    @marian1981.02 Nie zamierzam wstawić większego bezpiecznika. Może to spowodować uszkodzenia.

    @kaka0204 nawet jak bym go trochę zwiększył, to i tak bezpieczniki nie powinny się palić po odrazy po podaniu napięcia. Może tranzystor uszkodzony..
  • Poziom 28  
    scalakmen napisał:
    Może tranzystor uszkodzony..

    kaka0204 napisał:
    Sprawdź tranzystory, bo może się okazać, że w tym urządzeniu już nie posłużą :D

    To o tym przecież piszę...
  • Użytkownik obserwowany
    No i przychodzę z nowymi wieściami.

    Posprawdzałem trany sposobem Tu opisanym. Większość była uwalona.
    Te co miałem wymieniłem, BD135 wymieniłem na BD139. Zamiast 2N6491 dam raczej BD912, a zamiast 2N6488 BD911.
    W poniedziałek kupię elementy i dokończę com zaczął ;)

    Czy to dobry pomysł żeby zmieniać trany te 2N za BD?

    Pomóżcie proszę jak wlutować 2 kondy zamiast tego jednego dużego. Na płytce są dziwne oznaczenia, np. na niby - kondensatora podłączony jest do + mostka prostowniczego. Jak to powinno być?
  • Użytkownik obserwowany
    Już nic nie wiem...
    Wymieniłem całą obsadę radiatora. Na początku złą strona wlutowałem mostek prostowniczy :D I były przeboje. Wymieniłem wszystkie trany na radiatorze, pozostałe BD posprawdzałem. I odpaliłem wzmaka. Bez podłączania głośników i sygnału. Normalnie włączył się ale za wszelki wypadek zaraz go wyłączyłem. Potem podłączyłem kolumny i MP3. Włączyłem wzmaka i chyba nic nie było słychać w głośnikach. To zdenerwowałem się i go wyłączyłem. Po chwili podłączyłem pod inne wejście, i pod razu zapalił się żywym ogniem opornik R524. Teraz boję się włączyć go znowu, żeby nie uszkodzić końcówek. Czy może być coś nie tak w tej płytce pionowej? Znaczy chodzi mi o te wszystkie BC, bo ich nie sprawdzałem.
    A i tą 'belkę' filtrującą wymieniłem za 2 szt. 4700µF / 50V połączone plus jednego z minusem drugiego i miejsce łączenia do masy, a plus do plusa mostka i minus do minusa mostka.
    PROSZĘ O POMOC.
  • Poziom 25  
    scalakmen napisał:
    PROSZĘ O POMOC.

    Wysłałem smsa o treści "POMAGAM".
    Tyle można zrobić w temacie.

    Zostaw chłopie ten sprzęt, poucz się trochę, poczytaj o naprawianiu sprzętu i wróć do niego za jakiś czas. Choć nie wiem, czy przy obecnych zniszczeniach nie lepiej by było zamiast dalej naprawiać zrobić go od nowa.
    Z takimi zdolnościami serwisanta i przy naprawie na chybił trafił to tylko zawracanie gitary.
  • Poziom 28  
    pawel_aa napisał:
    Wysłałem smsa o treści "POMAGAM"

    Może pokuszę się o to samo :D
    scalakmen napisał:
    Na płytce są dziwne oznaczenia, np. na niby - kondensatora podłączony jest do + mostka prostowniczego. Jak to powinno być?

    Może źle wlutowałeś wszystkie inne kondensatory przez te twoje "dziwne oznaczenia".
  • Poziom 26  
    Czytając ten temat, dochodzę do wniosku, że sprzęt powinien być lepiej zabezpieczany przed grzebaniem w środku :) .
    Oddaj człowieku to do serwisu, bo czytając twój post o "włączaniu" i "wyłączaniu" wzmacniacza, aż kręci się w głowie. A wystarczyło trochę przed wtykaniem łap poczytać.
    Nie wiem czy serwisant, przez twoje "elektroniczne rewolucje" nie policzy sobie podwójnej stawki za naprawę (: .
  • Poziom 25  
    Ja wymiękłem gdzieś w połowie tematu gdy serwisant pytał czy ma napięcia pomierzyć.
    A chwalił się że ma podobno nawet generator i oscyloskop.

    Temat powinien mieć tytuł " Przestroga - czyli jak nie naprawiać sprzętu elektronicznego".

    Zgłosiłem tę farsę "do zamknięcia".